Podsumowanie 2010 - słabo?


Wróciłem z wojaży, miedzy innymi spuściłem parę lawin śmiechu. Mniej więcej około 21 stycznia tamtego roku podsumowałem rok 2009 od A do Z. Niestety pośród setki gier, albo i więcej nie wymieniłem jakiś Haszyszowych Dziewuszek i dwóch inszych niszowych gier, czym naraziłem się  zawiadowcy Orient Expressu (temu od buraków RPG).
Dlatego ja się na to nie będę silił, bo wygrzebywanie pozycji z całego roku to iście heroiczne zadanie z modyfikatorem za lenistwo wielce sporym. Wszak jak wiemy od lat: "Wszystko jest w sieci".

Napiszę więc bardziej osobistą notę, w której zacznę od statystyk, gdyż w kolejny rok wkraczam z przytupem.



Srebrne gody. Za jakieś parę miesięcy strzeli mi 25 rok grania w RPG, zdaje się że w czerwcu  poprowadziłem pierwszą swoją sesję.
Przez cały ten czas udało się rozegrać sporo fajnych sesji, dzięki przychylności losu nie grałem np. 365 razy w roku. Nie włączałem też stopera tak więc nie wiem ile gram rocznie, miesięcznie - zwyczajnie jestem słaby. Nic nie zanosi się jednak abym zaczął rozgrywać czasówki - musiałbym pożegnać się z tym hobby, grając na ilość nie na jakość. Z tych samych względów nie pracuję na tokarce wyrabiając normy.
Słabo ???

Poprowadziłem trochę staroci: WFRP, ZC i CP, pograłem też trochę u Znajomego (ubolewam, że tylko liznąłem końcówkę jednej z największych, jeśli nie największej darmowej kampanii do WFRP).
Bez względu na to czy konkretne elementy gry podobały mi się
(mniej lub bardziej) to zabawa była zawsze przednia. Oczywiste jest że drogi i techniki prowadzenia rozmijają się u różnych MG przez lat. W każdym razie wszystkie tegoroczne sesje miło wspominam.
Słabo ???

Piąty rok blogowania w tym miejscu upłynął wraz z początkiem stycznia, chyba siódmy jeśli liczyć parablogi pokroju onet czy inny porter.
Kiedy zaczynałem blogować odwiedzało to miejsce k5 przypadkowych osób + 5 botów google'a + Qball. Dziś ilość odwiedzin oscyluje wokół 500 UU dziennie, o ile piszę, a nie wałęsam się.
Wynikać powinna z tego jeszcze większa odpowiedzialność za słowo pisane, z której to odpowiedzialności nader często kpię jednak wypisując farmazony.
Ponad 100 osób obserwuje mój blog, ponad 250 eRSSuje.
Powolutku zbliżam się do tysięcznego posta.
Słabo ???

Dzięki  publikacjom na tym blogu (określonym przez fahowyh i żetelnych dziennikaży jako "niepełnoprawne", albo "nie mające nic wspólnego z RPG") otrzymałem kilka intratnych propozycji w branży gamedev w 2010. Przy czym warto zauważyć, że w ostatnim przypadku naprawdę sporej firmy w Polsce związanej z tą branżą to nie ja szukałem pracy, a Oni znaleźli mnie. Wszystko to dzięki mojej sprytnej logice inaczej jak to napisał inny Znany i Ceniony Nadultraredaktor.
Słabo ???

Nie udało mi się ruszyć w ogóle Pocket Dungeona
Brakło czasu. Jeśli ktoś pamięta sprzed półtora roku trzyczęściowy cykl o walce (1, 2, 3), to śpieszę donieść, że dwie kolejne almanachowe serie też czekają od lipca 2009.
Omówienia Czasu Fantastyki robię z trzymiesięcznym opóźnieniem, ten jesienny numer też jest w wersji roboczej.
Słabo ???

Tydzień Małych Publikacji II w tym roku był zwyczajnie słaby, jego potencjał przejął DDGF, Nibykonkurs itp.
Ruszyłem z świetnym (nie tylko moim zdaniem) cyklem Pisarze o RPG (jutro opublikuję perełkę - esej Persony na miarę Zimniaka).
Kolejną fajną rzeczą było Borejko dookoła świata, czyli teksty o RPG na świecie np. Meksyku, Niderlandach etc. Kolejne podróże, dzięki zagranicznym znajomym nadal tkwią również w wersjach roboczych - nie ma czasu na ich ukończenie, a raczej korektę.
Skopiowane z Zachodu 15 gier w 15 minut zatoczyło szeroki krąg w blogosferze i susbstytutosferze. Po raz kolejny okazuje się, że najlepiej być bardziej amerykański, niźli sami Amerykanie. Jak oni czytają RPG w piątek w metrze to my musimy też tylko że w PeKaeSie, w chińskich conversach, a z słuchawek musi koniecznie lecieć "YeeeYo! Shake Baśka assem równo! Yo Yo Yo!"
Świetną rzeczą na miarę zeszłorocznego KB RPG był DDGF 2010. Masa darmowych materiałów do gier i pełnych gier. Liczę na Wydawców w czerwcu tego roku. W tym stanęli na wysokości zadania - kucyka z rzędem temu, kto przeczytał wszystkie materiały.
Słabo ??? 

Jeśli chodzi o upływający rok i zagraniczne gry to naprawdę zainteresowały mnie tylko trzy pozycje, które wydrukowałem:
- Synapse RPG Character Creation Beta

- Role Playing Game Tibet: Monastic Edition  
- Technogrammaton.
Te dwie ostatnie  zainteresowały mnie dzięki niezwykle innowacyjnym pomysłom: w Tibet są chińscy komuniści i mnisi i czarownicy w 1959 roku - to niespotykana i wybuchowa mieszanka. Technogrammaton to króciutka gra z alternatywną historią, w której Islam wiedzie prym - genialny, nieeksplorowany pomysł, bądź rzecz z którą dotychczas się nie spotkałem. Nie tyle chodzi o kilkudziesięciostronicową grę, co o pomysł w niej zawarty.
Synapse zainteresowało mnie ze względu na tradycyjne i mainstreamowe podejście do gry fabularnej z świetnymi smaczkami mechanicznymi. I nie piszę tu o grach na k6 stron, Synapse to spora kobyła.
Jak widać swoje zainteresowania przeniosłem na darmowe gry, niźli produkty pokroju WFRP 3ed, czy Dragon Age za 100$ z masą kolorowych kartonów i suwaków żywności. Po prostu mam układ z planszówkowcami - oni grają w planszówki, a ja w RPG.
Słabo ???

A w Polsce?
Trzewik, Portal i spółka. Do Nich to powinien należeć epitet "od 10 lat na zawsze jednym poziomie". Portal świętował swoje dziesięć lat wydając między innymi  Skrót do R'lyeh, Jesienną Gawędę oraz powracając do gier indie, jednak już nie w formie tanich, kilkunastostronicowych  broszurek, a publikując InSpectres czy Cold City  jako duże, pełnoprawne gry.
Kiedy Ignacy kilka lat temu pisał mi o jego planie sześciu eRPGowych pozycji rocznie nie byłem pewien czy podoła w kolejnym roku. Ale On faktycznie to robi. Od paru dobrych lat.
Także zupełnie nie wiem po co towarzyszy mu od dekady ten styl: "nie ma co ukrywać jesteśmy najwięksi, najlepsi, najfrasobliwsi i najtegesowniejsi - pracujemy pełną pyrą, Neuro wyszedł z drukarni choć do niej nie wchodził, kończy się samo de Profundis IV, Kierownik Projektu lepi ostatnie figurki z gliny".
Portal broni się sam, nie potrzebuje PR czarnego, białego ani różowego. Oglądałem wczoraj wywiad Khakiego z Trzewikiem i muszę przyznać, że się Szef Portalu myli się w jednej kwestii. Popularność Portalu i jego dominacja nad MiMem nie wzięła się z tego, że Portal uruchomił stronę internetową etc.
Magazyn Portal był po prostu lepszy merytorycznie. Poza tym o ile dobrze pamiętam mowy o konkurencji nie było żadnej. MiM dogorywał publikując Ariochowe Regeneracje Ręki do WFRP, a Portal zdeklasował MiMa swoimi publikacjami.
Neurocide wyskakuje co miesiąc z Gwiezdnym Piratem - faktycznie jednym z ostatnich magazynów stricte RPG. A Trzewik atakuje mnie nawet w pociągach kiedy poczytuję Gazetę Wyborczą Biznes. Wyszarpał prawie 200 tysięcy na grę planszową o modzie od NBP.
Słabo ???

Gramel. O tej firmie i jej frontmanie napisano już sporo w samych superlatywach, więc szkoda powielać słowa. Piotr trafił w dziesiątkę, a raczej ma karabin z magazynkiem pomysłów, gier i wyśmienitych strzelców (acz nie wolnych strzelców) - wydaje regularnie co rusz ciekawą pozycję poczynając od SWEPl, Evernight poprzez Światotworzenie, ostatni Konkurs był megarewolucją - kilkadziesiąt gier w kilkadziesiąt dni.
Rok 2010 praktycznie należał do SWEPl i Piotra i to on zwycięża we wszystkich możliwych kategoriach. Warto zauważyć że wniósł nową jakość do Polski. Piotr dba o klienta, a to rzeczywiście tutaj było dotychczas niespotykane.
Oportunistycznie - chciałbym, aby znalazł się ktoś kto mógłby konkurować z Gramelem w 2011 i zabrał mu trochę tych pieniędzy, które co rusz wydaje na kolejne 15 dziurkowe ciężkie buciory bez złotych lamówek.
Ja już nawet nie wypytuję go co jeszcze będzie wydane, gdyż zwyczajnie gubię się w tym co ma w planach - jest tego zbyt dużo: Deadlands, Nemezis, Międzymordzie Zero etc.
Słabo ???

Kuźnia Gier - spójrzcie ile pozycji ukazało się do Wolsunga i jakiego sortu były to materiały. Pamięta ktoś linię WFRP z Maga? Jeśli nie byłoby Gramela można by pisać o powrocie regularnej linii wydawniczej na miarę tej z 90 lat.
Wolsung w jednym zdaniu to gra naszpikowana pomysłami do bólu, włącznie z slavijskim szlachcicem Borejką. Świetne postępowanie Puszona, rewelacyjne teksty lucka i Garnka, masa materiałów dodatkowych, prace nad wersją angielską. Choć Ślakfa za promowanie steampunku to im się nie należała.
Słabo ???

Copernicus, ISA. Wiodące firmy, które dzierżą/dzierżyły prawa do najlepiej sprzedających się onegdaj gier w Polsce zaprzepaściły swą szansę na całej linii. ISA wydała dwie trzecie najlepiej sprzedającej się na świecie gry i sądzi że w ten sposób wszystko będzie OK. To tak jakby zamówić wursta z bierem ale bez senfy. Wsparcie D&D jest praktycznie zerowe.
Copernicus rozstał się nie tylko z WFRP, ale i chyba z Klanarchią i wszystkimi RPG stawiając na ...gry paragrafowe. Gwizdam sobie na to tę pieśń.
Szczęściem Klanarchia uwolniła się z okowów Copernicusa i została wydana za dyszkę bez grosika w PDFie. Obok tego Gramel zaczął sprzedawać PDFy i tym samym w roku 2010 pojawił się rynek stragan eRPGowo - PDFowy, na którym leży kilkanaście pozycji w tym formacie. Wiekopomna chwila, jakoby to powiedział Kiepski. Wczoraj okazało się, że trwają prace nad Clanarchy, czyli angielskojęzyczną wersją gry Michała.
Słabo ???

Cała reszta słabizn
Dzikie Pola po latach doczekały się suplementu, zwącego się Pan Brat, rzecz zaiste niebywała Mości Panowie! Nie może to być!

Powstała też jakaś gra o robotach (albo postaporabatkach), która dzięki jej autorowi mam nadzieję popadnie w niebyt tegoż roku (miałem już o niej nie wspominać, a jednak...). Większym sukcesem od gry uwiedzionej przez technikę okazała się darmowa angielskojęzyczna gra Alberta Rakowskiego (znanego szerzej jako Omlet) pt. Terminal Space. Została dostrzeżona na Zachodzie przez parę osób, a dzięki temu ściągnięto ją ponad 2000 razy. Ja sam dwa razy, a Omlet pewnie kilkaset.

WAAAGHH!, to kolejny dodatek spreparowany przez redakcję ostatniego z trzech istniejących działów Portiera poświęconych RPG. Fluffu w nim niewiele (jak było to chociażby w przypadku Salkalten) - tematyka dotyczy zielonoskórych, może fajnie się to i czyta, miejscami może być zabawne, jednak do gry nie na wiele się zda. Choć wydaje mi się, że najwięcej radości mieli autorzy tworząc ów dodatek.
Mam nadzieję, że i w tym roku spreparują jeszcze coś. Tu warto zauważyć że od kilku lat redakcja robi swoje, czyli zajmuje się grami fabularnymi, a nie debatuje nad parytetami i  nie polemizuje z Polityką. W dodatku organizuje coroczny konkurs z naprawdę sytymi nagrodami.

Dziedzictwo Imperium - trudno mi cokolwiek powiedzieć o tej grze poza informacjami pojawiającymi się w sieci. Jedyna recenzja jaką czytałem była dosyć nieprzychylne, strona nie działa, forum świeci pustkami, na Facebooku ma mniej zwolenników niż Kapitan T'Roll Neta.

Into Dreams to kolejna darmowa gra polsko i angielskojęzyczna, która również nie zdobyła szerszego rozgłosu. A i sam ja przejrzałem ją tylko pobieżnie.
Słabo ???


Działalność rozpoczęło sporo portali społecznościowych np. fanów Savage Worlds Zdziczej czy MG. Użytkownicy otrzymali blogi, fora, grupy zainteresowań itp. Ten pierwszy już upadł, czekam na koniec tego wtórego.
Po hucznym starcie RPGFaq wszystko przycichło. Podobnie jest z serwisem Kierownika Projektu Monastyr 2.0 o nazwie gry-fabularne, tworzonym przez Sethariela. Ewenementem może być nawet Stowarzyszenie Twórców Gier, które to żadnej gry poza terenówkami i LARPami nie spreparowało (info z ich strony).
Niedługo przyjdzie płacić za domeny i serwery, zobaczymy które serwisy odejdą w niepamięć.
Słabo ???

Nagrody polskie są niezmienne od szeregu lat. Redaktor Krzysiu po maturze daje tą od scenariuszy Wojtusiowi, a Wojtuś przed licencjatem daję tą na najlepszego MG wydawcy gry popularnej. Wydawca zaś drukuje przygodę Redaktora Krzysia. Uroboros w skrócie pisząc.
Nagród zachodnich było jak zwykle sporo: ENnie, Origin, Diana, BGG Awards. Zależnie z której strony popatrzeć przewijało się jednak sporo tych samych nazw.
Wśród wydawców wymieniano Paizo Publishings, wśród gier oczywiście PFRPG lub Dresden Files czy Eclipse Phase. Mianem najlepszego settingu okrzyknięto Day After Ragnarok. Pośród gier niezależnych odnotowano Kagematsu, Lady Blackbird, A Penny for My Thoughts, Fiasco, czy Montsegur 1244.
Jeśli mowa o podcastach warto dostrzec Yog Sothoth Radio. Dygresja - żadnego polskiego podcastu nie było od czasów tego nieszczęsnego, warhammerowego sprzed trzech bodajże lat.
Słabo ???



cRPG
Koniec roku przyniósł mi wieść, na którą czekałem od dawna. The Elder Scrolls V, seria, którą interesuję się od czasów Morrowinda pojawi się za 10 miesięcy. Będzie też do niej edytor, tak więc pewnikiem dostaniemy rzeczy na miarę Wyspy Czarodziei czy Nehrima.
Słabo ???


I na koniec kilka ciekawostek w telegraficznym skrócie, o których mogliście przeczytać u mnie na blogu i nie tylko.
Portier zamieścił początkiem roku tekst o RPG (niebywałe!) pt. Droga scenarzysty, Mongoose Publishing wydało Sex, Dice and Gamer Chicks - groteskowe i zabawne spojrzenie na RPG. Więzienie w Wisconsin zakazało grania w D&D, pojawiła się wersja D&D dla dzieci, Wizard of the Coast pozbyło się licencji na Star Wars, opublikowano nieoficjalny spory dodatek omawiający Tileę do WFRP pt. Tilea: Spears of the Maiden.
DriveThruRPG zaoferowało druk na żądanie, w St Hillary Primary School dzieci przeżyły traumę, kiedy to nauczycielka podzieliła je na te lepsze i gorsze. Okazało się że Dresden Files sprzedaje się w nakładzie porównywalnym do polskojęzycznych gier, sporo było pozwów, sądów o prawa autorskie i licencje np. sprawa Games Workshop z portalem W.A.R. online
Słabo ???

Jeśli miałbym wymienić joktocelebrytów RPG w Polsce byłby to zapewne:

- Pan Prezenter Khaki Durczok
- Robobanan, Mistrz Ciętej Riposty Tomakon
- Ten Któremu Nigdy Nie Płacą czyliż Enc, ale nie Shad
- Przestrzenny terminal do pieczenia Omletów
- tROLlollo
- Wydawca Napisz Do Mnie To Ci Jakoś Pomogę Pan Piotr Ramol
- Komandos Levarek z działem RPG z Nawarony
Kolejność oczywiście przypadkowa.
Słabo ???

Nie powstał jednak hymn Poltera, miast tego TPN 25 zrealizował dwa hymny eRPGowców polskich (Na konwentach losujemy monetą, który mamy śpiewać)















Reasumując. 2010 to chyba najlepszy rok tego tysiąclecia dla gier fabularnych w Polsce.

I na koniec
Odwiedźcie proszę jeszcze raz Podsumowanie roku okiem twórców, fanów i wydawców RPG. Wpis został zaktualizowany o dwie ważne osoby. Jest to Imć lucek oraz Raziel z Per mortis ad gloria.
Tagi:

Prześlij komentarz

A'propos Technogramtonu: polecam powieść "Allah 2.0" Zagańczyka. Podobne klimaty.

Recenzje wyglądają obiecująco.

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget