marca 2010
30-dniowe Wyzwanie WFRP aktualności alantar archiwum Bethesda Softworks Blog Chaosium Citadel Miniatures Cubicle 7 czasopisma DDGF Dungeons and Dragons Dzień Darmowych Gier Fabularnych Dzikie Pola Encore english Felieton Fighting Fantasy Free RPG Day fundom gadżetomania galeria Galmadrin gamasutra game chef game day game design Game Developers Conference Game Geek Issues Game Industry Trends game studies gamebook gamedev Games Designer Workshop games workshop Gamestudies Gamification Gamma World Gamsutra Gary Gygax GenCon generator geolokalizacja GF Nowości Git Games Gnome Steve gnomy Gold Piece Publications Gonzalo Frasca Goodman Games GRAmel grand theft auto granie online greame davis Green Ronin Publishing greg christopher Groteka groza gry autorskie gry bezkostkowe gry bitewne gry darmowe gry dla dzieci gry edukacyjne gry fabularne gry fabularne na żywo gry historyczne gry karciane gry miejskie gry mobilne gry niezależne gry paragrafowe gry planszowe gry przeglądarkowe gry przygodowe gry rzeczywistości rozszerzonej gry solo gry strategiczne gry wideo gry wojenne gry zręcznościowe grywalizacja GTA Gun Metal Games GURPS H.G. Wells handheldy handouty Happy Bishop Games Hasbro Hell on Earth: Reloaded Hellfrost Hero Press Hero System Heroes of the Feywild hipertekst historia historia gier fabularnych w Polsce historia role playing games Hobbit horror Howard Philips Lovecraft howard philips lovecraft. wieści hugo human contact humor Icons icv2 idiota zagra nica Immersive Cocoon Inc indeks Independent Games Festival indie Indie Cade Indie of the Year Indie RPG Awards Infinite Power RPG infografika informacje prasowe inicjatywy inne Inspiracje interaktywna fikcja Interface Zero International Journal of Roleplaying internet Into the Fray IOTY iPad iPhone Iron Crow Enterprises Irregular isa it J.U.L.I.A. Jacek Brzeziński Jacek Ciesielski Jacek Komuda James Wallis Jarosław Musiał Jason J. Patterson Jason Morningstar Jeff Grubb Jesper Juul John Four Johnn Four Judgment Day Justin Gerard k1000 k1000 słów na niedzielę karty KB RPG ken rolston kickstarter Kids Dungeon Adventures Kingdoms of Amalur: Reckoning Kithtakharos klanarchia Knights of Pen & Paper Kobold Quarterly Kobold Quarterly Issue komiks komputerowe gry fabularne konferencje konkurs konkursy konsole konspekty kontrolery do gier konwenty kości Krajowa Konferencja Wytwarzania Gier Komputerowych krasnoludy kreskówki Kryształy Czasu Kult labirynt Labirynt Śmierci LARP Legend LEGO legoland lem stanisław Leprechaun literatura loch locus london London Gaming Fest Lone Wolf Lord of the Rings ludologia lulu łapu capu magazyny Magia i Miecz Magic the Gathering Majesty: The Fantasy Kingdom Sim mapy Margaret Weis Productions Mars Marvel Heroic Marvel Heroic Roleplaying Game Mass Effect Max Payne 3 McFarlane mechawojownik MechWarrior meksyk Menhir Microlite 74 microsoft Microsoft Flight microsoft surface Międzynarodowy Dzień Mówienia jak Pirat mikser Minecraft mity mity sowizdrzalskie mmorpg modele mody modyfikacje mongoose publishing Monte Cook Monty Python Moongose Moongose Publishing Mouse Guard Munchkin muppet show musical Mutants and Masterminds muzyka Mystical Throne Entertainment Myth and Magic Nagroda im. Philipa K. Dicka nagrody narracja nauka nehrim Neuroglyph Game Neverwinter Nights norska Nowa Fantastyka nowości Nuclear Dawn Nuln Numenera Obcy oblivion Obsidian Portal obuchem miecza OGGIE OGO Publications OGRE Oko Yrrhedesa Olympian Breed omówienia Once Upon a Time OpeeRy Open Game Table oprogramowanie origin Origin Awards pac man paizo Palladium Books Pantheon paranoia pastafarianizm Pathfinder Role Playing Game patronat pax Pelgrane Press Peru PES PEŚM Philip K. Dick piątkowa piątka Pieśń Lodu i Ognia Pinnacle Entertainment Group piraci pisarze o RPG Pitaval RPG plagiaty Planescape Play by Mail podcast podsumowanie Pokażę Wam sztuczkę polecanki Polternatywy pomoce do gry popkultura port postapokalipsa Poza Czasem praktyka Precis Intermedia programy projektanci gier wideo o RPG projektory projektowanie gier promocje Protodimension Magazine protodimensions przypomnę to wam hurtowo ptbg ptolus publicystyka pulp puszka pandory Quentin QUERP r-type random wizards raport Raport Game Industry Trends Razem Read an RPG Book in Public Week recenzja recenzje Red Brick Reign of Steel relacja religia retro Risen Rite Publishing Rite Review RITS Rob Zombie robotica Rock of the Dead Rockstar rocznice Rogue Trader roguelike Rolemaster roleplaying tips RPG RPG Kickstarters RPG na świecie rpg review RPG Superstar RPGirl Zine Project RPGNow RPGWatch Runequest rynek RPG rzeczywistość alternatywna rzeczywistość alternatywna fundom rzeczywistość rozszerzona Saints Row salvatore Sandy Petersen Savage Worlds scenariusz scenariusze science fiction Secret Fire Games Secret Fire RPG sens żucia RPG sensacja i przygoda seriale sf fiction SF Signal ShadowCon Shadowrun Showdown Signal Fire Studios Sixtystone Press skirmish skyrim Snatcher SNT sobieski South Park Space 1889 Stalker star trek star wars Star Wars: The Old Republic Stargazer's World startup Steam steampunk Steampunk Musha Steve Jackson Games storytelling Storytelling Adventure System Stowarzyszenie Miłośników Gier Fabularnych Strefa Śmierci Strike to Stun Studio 2 Publishing studnia O Sundered Skies Super Mario Bros superhero Surfacescapes Sword and Sorcery Swords and Wizardry synapse system sztuka komiksu Świat Młodych świat mroku Światotworzenie Światowy Dzień Książki Światowy Dzień Mistrza Gry targi Techland technoir technologie teoria Tera Clapper Terminal Space terraria tetryki The Atlantean Trilogy The British Science Fiction Association Awards The Elder Scrolls The Escapist The Lord of the Rings The One Page Dungeon Contest The One Ring The Organization of Gamers and Roleplaying Enthusiasts The Realms of Atlantasia: The Game Master's Bible The Thousand Thrones Third Eye Games Tidbits TimCon Times Timthy Leary todd howard Tomasz Kołodziejczak Trail of Cthulhu Traveller Travellers Of The Wasteland Triple Ace Games Troll Lord Games Trollland TSR Tunnels and Trolls twitter Tydzień e-książki tydzień małych publikacji Tym Którzy Chcieliby Ale Już Nie Mogą Tym Którzy Pierwszy Raz Typowe Myśli Typowe UDK UK Games Expo Ultramodern4 Umläut: Game of Metal Unhallowed Metropolis unity Unreal Development Kit Untold Vampire the Masquarade varia VGA Victoria video Video Game Awards Virtual Table Top VR W.R.O.N.G. War of the Dead wargaming Warhammer 40000 Warhammer Fantasy Role Play Wasted Lands Wastedlands wasteland Watch Dogs web 2.0 West End Games White Dwarf white wolf wiedeń Wiedźmin Wii Wikileaks Winter Runes wired Wizard and Warriors Wizard of the Coast Wizards' World Wojna Światów Wolsung World of Darkness World of Warcraft wpis gościnny WWII: Hand of Steel wydawnictwo Portal wywiady X-plorers RPG XXX XXX lat RPG Zamek Drachenfels zapowiedzi zew cthulhu ZWEIHÄNDER

Kiedy wczoraj otworzyłem PDF z nowym numerem Commodore Free Issue od razu rzuciła mi się w oczy ta wielka przepastna mapa do Zorka i wspomniały czasy kiedy to aktywnie chciałem napisać "niezwykle realistycznego RPG z klasami, mnóstwem broni, czarów, poleceń" w ...BASIC-u. Spędzałem wtedy potężne ilości czasu rżnąc w Hobbita, Lord of the Midnights i inne gry tego pokroju.
Chyba każdy takie rysował
Pierwszy mikrokomputer jaki miałem to był C-116 (dygresyjka: miał 16 kb pamięci - ten wpis bez ilustracji zajmuje chyba więcej niż cały jego ROM), który dość szybko padł. Jakiś tam układ grafiki TED. Gorzkie żale były w domu, do momentu kiedy rodzice kupili mi kolejny mikrokomputer.
Ale dopiero kiedy jako nastolatek zacząłem grać w RPG i miałem już C - 64 chciałem napisać tekstówkę. Taką z kilkunastoma klasami, kilkudziesięcioma broniami, mnóstwem poleceń pokroju: "weź item$, odłóż item$". Poświęciłem temu sporo wolnego czasu, a raczej za dużo. Kiedy zmiennych robiło się za dużo pojawiały się fatal errory (czy jak to się tam zwało) i robiło  "nowego RPG na spokojnie i bezbłędnie." Mnóstwo godzin.
Zupełnie zmarnowanych patrząc z perspektywy czasu.

A jako uzupełnienie wpis z Twenty Sided sprzed dwóch dni, unaoczniający jak na komputerze tworzy się na ekranie napis "Hello world" w Assemblerze, C i Basicu.


Here is the program in assembly language:
_start:
 
 mov edx,len
 mov ecx,msg
 mov ebx,1
 mov eax,4
 int 0x80

 mov eax,1
 int 0x80
 
section .data
 
msg db 'Hello, world!',0xa
len equ $ - msg
Here is a functionally identical program, written in standard C:

#include 
 
int main(void)
{
    printf("hello, world\n");
    return 0;
}
And in BASIC:
10 PRINT "Hello, world!"

Konkluzji nie ma. Miałem tylko wrzucić wieść o możliwości pobrania nowego numeru tego PDF. W środku między innymi wywiad z Gunther Schmidlem z INFOCOM Documentation Website (właśnie stamtąd Zorka i naprawdę sporo linków) oraz informacja o Multiple Classic Computer, pudełeczku które jest połączeniem C-64 i Amigi. Emulator tego pierwszego ustrojstwa mam w telefonie. Ale gier już na nim nie piszę.

W listopadzie wysłałem e-maile do Ojców Prowadzących Karnawały z zapytaniem "Co dalej z KB RPG?". Dobrze byłoby temat odświeżyć bowiem mamy już 10 edycję.

Moja propozycja nadal jest aktualna - zebrać najlepsze teksty z każdego miesiąca i opublikować w jednym PDF-ie, będącym swoistym podsumowaniem roku po dwunastu edycjach.

Nasuwające się pytania są w sumie takie same jak poprzednio.

1. Ile tekstów z jednego miesiąca powinno ukazać się w takim opracowaniu?

Moje zdanie:
Dwa, trzy z jednej edycji.

2. W jaki sposób wyłowić najlepsze teksty, które mogłyby się w takim opracowaniu znaleźć? 

Moje zdanie:
Tu przychylam się do opinii Sejiego, że najlepszym rozwiązaniem jest ankieta - formularz, jednak podpisana imieniem i nazwiskiem oraz e-mailem. Dane personalne pozostałyby tylko i wyłącznie do wiadomości Osób, które przy takim formularzu zechciałyby współpracować i/lub samym PDF- ie.
Dokumenty Google pozwalają na stworzenie takiego formularza bezproblemowo, wraz z podsumowaniem, wynikami etc.
Zwykłe ankiety oraz te wielokrotnego głosowania odpadają z wiadomych względów.

Jeden z moich znajomych zaproponował, aby o wyborze jednego najlepszego tekstu miesiąca decydował również Prowadzący daną edycję Karnawału.
Głosowanie za pomocą ankiety wyłoniłoby np. 2 teksty, a Prowadzący jeden bonusowy tekst.

3. Czy jest sens wydawania takiego opracowania w PoD? Polskiego ubogiego krewniaka Open Game Table w formie drukowanej ? 

Moje zdanie:
Jak najbardziej - nadal podtrzymuje propozycję załatwienia taniego druku i/lub ew. dystrybucji.

4. Kto mógłby się zająć lub kogo ew. można poprosić o korektę, redakcję etc.?

Moje zdanie:
Kiedy wymieniałem korespondencje z Osobami Prowadzącymi Karnawał, niektórzy z nich wyrazili swoją chęć pomocy (za co już dziękuję!). Każdy z nas ma swoje sprawy prywatne i zapewne większa ilość współpracowników przyśpieszyłaby i ułatwiła pracę.
A ja korektą czy redakcją przysłużyć się niestety nie mogę (bo nie ómim...).
I wreszcie czy te Osoby nadal mają czas i chęci?
A przede wszystkim czy sens jest.

Tych i innych pytań jest wiele, jak chociażby sponsor/rzy, który nagrodzi w wymierny sposób konkretnego Autora lub pomoże samemu projektowi.

No i na koniec wyjaśnienie, a w sumie najistotniejsze.
Moje zdanie summa sumarrum się nie liczy. Słowa swe kieruję nie tylko do Prowadzących dotychczasowe edycje Karnawału (choć taki miałem zamiar), ale jego Uczestników, kibiców i kiboli. Dotarcie do wszystkich dotychczasowych Uczestników KB RPG w krótkim okresie czasu wydaje się być karkołomne - wpisów pojawiło się dotychczas sporo (chyba około dwustu). Także dobrze byłoby, gdyby więcej osób wyraziło swoją opinię w tej kwestii.

To wszak z Waszej inicjatywy pojawiło się tyle wpisów, a nie mojej.
No tak, tak, nie ma co się czarować... heh

Kapitan T'Roll-Neta, Fan Fanów RPG i Przystojny Pan Adrian też tak uważają.


Z góry dziękuje za uwagi via e-mail i bezpośrednio pod tym wpisem.

PS. Rzadko zdarza mi się prosić o feedback, przepraszam.

Dla wszystkich oczekujących na Fanbook Tilea dziś na forum StS pojawiła się dobra wiadomość. Chiron poinformował, że prace nad tym nieoficjalnym dodatkiem są już w zaawansowanym etapie:
"A small update for you guys, I've now received most of the chapters back from the proof readers and checkers and they need a final edit and run through to clear up ambiguities and sentence structure.
With Easter coming up and a break from college I should have time to go over these chapters and iron out the kinks before I hand em out for a final read through"
Sneak peek powstającego od sierpnia tamtego roku opracowania jest do pobrania z tego miejsca.
Źródło: Forum StS.

PS. Wyniki ankiety wisiały już dosyć długo. W ciągu dwóch dni oddano 90 głosów, które rozłożyły się równo po połowie. Zmowa czy jak?

Paranoia i Toon to gry przez wiele osób w kraju darzone sentymentem, bowiem to pierwsze dwie humorystyczne RPG opisane w Magii i Mieczu. Mało kto jednak pamięta ostatni odcinek rubryki Ciesielskiego Gra fantazji, w Razem w którym omówił właśnie grę Paranoia, wydaną wtedy przez znaczącego gracza na rynku gier fabularnych West and Games.

Paranoi  polskim graczom przedstawiać nie trzeba, informacje o niej zawarte są na polskiej Wikipedii, a jeszcze więcej znaleźć można na jej angielskojęzycznej wersji. Ostatnim wydawcą był Moongose Publishing (Paranoia 25th anniversary edition 2009 r.).
Cenzura w kraju upadała już w tym momencie, a sama Paranoia nie miała tak jasnych przesłanek co do ustroju panującego u nas jak miało to miejsce w grze Traveller 2300 AD. "Zapobiegawczo" Ciesielski dodał na końcu informację, że gra jest "niepedagogiczną".

O skali popularności gier fabularnych w tamtych latach świadczyć mogą listy nadchodzące do redakcji różnorakich pism. Obecność RPG na konwentach etc. etc.

Pobierz tekst Jacka Ciesielskiego Gra Fantazji 8-9/89 

O Metallution RPG jakoś nie słychać, choć gra zapowiadana była na pierwszy kwartał 2010. Dzisiaj do Drive Thru RPG trafił podręcznik do gry, w której można wykreować swój zespół muzyczny.

Oto narracyjna gra Umläut: Game of Metal !!! 

Jak głosi informacja na Drive Thru RPG, gra nie wymaga przygotowań, ani Mistrza Gry. Na karcie zespołu znaleźć można takie współczynniki: jak: Nadzieja, Ego, Fanów i Kasę. Z oficjalnej strony gry można pobrać karty, karty zespołu, oraz ośmiostronicowy preview.

Podręcznik w PDF-ie kosztuje 10 $ za 74 strony, wersja papierowa 12 funtów.
Źródło: Drive Thru RPG
Strona oficjalna: Umläut: Game of Metal


Na łamach Examinera pojawił się krótki wywiad z Tomem Lynchem z Miscatonic River Press. Tom Lynch zajął się tym wydawnictwem po śmierci Keitha Herbera w marcu tamtego roku.
Opowiada w nim o panelach jakie będzie prowadził podczas ICON29 -konwentu w Stanach Zjednoczonych i nie tylko.

Odwiedziłem stronę Miscatonic River Press po dłuższej nieobecności, rozglądnąwszy się sądzę że warto odwiedzić download, można znaleźć tam np. autentyczne dokumenty z lat 1920 do Zewu Cthulhu, Notes on the Turner Codex (scenariusz K. Herbera) i inne darmowe pliki. Choć pewnikiem Our Ladies of Sorrow jest lepsze (jednak za ...34.95$).
Źródło:Examiner
Ilustracja: MRP

Strike to Stun ogłosił wyniki konkursu na scenariusz 2010. Finałowa decyzja była bardzo trudna - ponoć dwa pierwsze scenariusze stały na bardzo wysokim poziomie. Pierwsze miejsce przypadło scenariuszowi Ovida pt. A Bitter Harvest (Gorzkie żniwa). Scenariusze zostaną opublikowane w najbliższych tygodniach, organizatorzy konkursu chcą pozwolić zwycięzcom na naniesienie ew. ostatnich poprawek.
Zwycięzcy:

  1. A Bitter Harvest, by Ovid
  2. Three Gentlemen of Pavona, by Alexander J. Bateman
  3. The Lord of Lost Heart, by Pip Hamilton
  4. Shadows in the Woods, by Matthew Parmeter

Michael Tresca z Examinera przeprowadził wywiad z M. Alan Thomas II z The Committee for the Advancement of Role-Playing Games, dzięki czemu dowiedziałem się o organizacji, aktywnie wspierającej walkę z oszczerstwami np. prasowymi pod adresem gier fabularnych.
Celem CAR - PGa jest miedzy innymi:
  • przetwarzanie i publikowanie faktów dotyczących gier fabularnych
  • promowanie gier role - playing w rekreacji, nauczaniu i terapiach
  • niesienie pomocy w organizacji lokalnych grup
  • zbieranie pieniędzy na cele charytatywne i stypendia
  • zwalczanie oszczerstw, pomówień zarzucanych grom fabularnym (vide 20 rocznica nalotu na SJG, zakaz grania w więzieniu w Wisconsin Waupun, etc.)

Wywiad można przeczytać w tym miejscu, a tutaj znajduje się strona CAR-PG, gdzie o samej organizacji można znaleźć więcej szczegółów.
Źródło: Examiner

Będzie pewnikiem ciasno w tym roku na straganach konwentowych, obok Savage Worlds w polskiej wersji językowej pojawi się sam gigant - Dungeons & Dragons. I to w najnowszej czwartej edycji.

Wydawnictwo Isa, które jeszcze dwa lata temu było największym na rynku, po raz kolejny zadziwia mnie swą polityką. Oto anonsuje swój produkt na łamach serwisu, który gry fabularne od dłuższego czasu traktuje po macoszemu. W tym samym czasie Portal mieni się "największym wydawnictwem gier planszowych, karcianych i role-playing", Cyfrografia (wydawca Robotica RPG) wykupuje powierzchnie reklamowe, zaś Kuźnia Gier poprzedni rok anonsowała o każdym elemencie podręcznika Wolsunga. Raczkujący Gramel tej reklamy nie potrzebuje, nazwa jego produktu obroni się sama, zaś Copernicus tkwi nadal w tym samym miejscu co zawsze.
Jak więc widać zabawa w marketing RPG trwa w najlepsze, choć nadal mamy do czynienia z "ryneczkiem" sądząc po nakładach gier fabularnych.

ISA podobnie jak Copernicus raczej nie dbały o swojego klienta erpegowego, nacisk kładąc raczej na inne produkty nie związane z grami fabularnymi. Strona wydawnictwa nie informuje o nadchodzącym D&D4E PL, wątek na forum dotyczący planu wydawniczego zamarł lat temu cztery. Kolejny temat dotyczący pytań do wydawnictwa też niewiele wnosi, poza tym że pierwszy z podręczników powinien pojawić się w maju/czerwcu.
Jako klienci zdążyliśmy się zupełnie do tego przyzwyczaić. Jeśli dorzucić do tego poruszenie jakie wywołało w tamtym roku zwolnienie Grzegorza Szulca z Isy, zastanawiam się czy taka polityka ISY będzie miała sens w trakcie zabawy w marketing pozostałych wydawców ?

A może przyczyn (fal)startu sztandarowego RPG szukać gdzie indziej?
Z wieści dowiadujemy się, że reprezentantem odpowiedzialnym za promocję Lochów i Potworów czwartej edycji będzie miedzy innymi Mateusz Kominiarczuk, który koncertowo wszedł w tamten rok jako Zast. Red. Nacza Poltawerny (skutecznie doprowadzając dział RPG do marazmu).

Rosyjskie porzekadło sprawdza się jak zwykle najlepiej: "Pażywiom, uwidim".

EDIT: Za namową znajomego dorzuciłem szybka ankietę z krótkim pytaniem.
 
Która gra powinna ukazać się w polskiej wersji jezykowej? D&D czy Pathfinder?

Pytanie jest czysto hipotetyczne, bowiem nie klient decyduje co chciałby zobaczyć na polskim rynku.
Z góry dziękuję za odpowiedzi.

A wyniki już za dwa dni.


Na początek statystki Leprechauna do: D&D, Savage Worlds i bonusowo link do The 8 Most Evil Leprechauns.
A teraz czas na system od lat żyjący w pogańskim ukryciu. Zły Cień: Kruki Urojenia. Prawdopodobnie jako pierwszy w Polsce za pośrednictwem blogspota publikuję nową bestię do ZC:KU. Leperchaun jest w wersji beta.

Leperchaun jest chimerą chciwca i skrzata o humanoidalnych, ale mniejszych kształtach. Ubiera się na zielono, by kolorem uspokoić swoje ofiary. Osobliwością jest wyrabianie przez nich butów dla przyjemności. Zna zabobony i guślarskie sposoby Zielonej Wyspy (wiecej w dodatku Mrok IX: Zielone Wyspy). Atakuje posiadanymi przedmiotami, a często młotkiem szewskim. Ma dążenie niewykonalne (duże) do pieniędzy. Ponadto dysponuje materializacją i walką psychiczną. Podobnie jak Świeczniki i Świecniki nie są dobre ani złe, a obojętne. Z natury jednak złośliwe. Często ma podłączoną do siebie egregorę pieniędzy.  Mierzy 93 cm +/-10.
Zawsze ma dwie monety srebrną i złotą. Srebną płaci za wszystko, a złota ma w sobie myślaka spopielającego (kto się jej dotknie spopiela się, otrzymując obrażenia od spopielania 25+k6*5).
Nosi kapelusz, skórzany fartuch roboczy (jak kamizelka skórzana, ale chroni też nogi), wełnianą kamizelkę, krótkie spodnie, długie pończochy i buty ze sprzączkami srebrnymi.
Zostać Leperchaunem można tylko na skutek piętna natury. Doświadczone Leperchauny mają gar pieniędzy. (1k2 1 - gliniany. 2 - rzuć jeszcze raz 1 - metalowy 2 - z wulkanicznego metalu Ardallone)
                               _____________________________________________
Si Kon Ud OdpF Sp Ru Sz Iq Moc OdpP 
_____________________________________________
8    8    8     6      18   18 3  15 15    15

Walka:
Młotek szewski: WA 4, WO 7, CA 4, Rany 4
Wszystkie prawa zastrzeżone Copyright  1995 by Szaman


Z czasem u mnie niezwykle kiepsko, jednak nie chciałem przeoczyć fajnej inicjatywy Neurocide: Puszka Pandory. Myślę że jeszcze się załapię - oto opis karczmy Pieczorowej z mojego starego scenariusza do Dzikich Pól. Wiem - to nieco nie fair wrzucać reposty i odświeżane kotlety... zważając jednak na to, że szykuje się niedługo nowa pozycja do Dzikich Pól, a Mości Pan Brat Michał Mochocki uruchomił właśnie Portal Sarmacki... 
Wybaczcie mój dyshonor.





"U Pieczory" czyli krakowska karczma dla urodzonych.
Karczma u Pieczory nigdy nie istniała w Krakowie i jest wyłącznie moim wymysłem.
Pieczorową karczmę, parterową, znaleźć można na początku ulicy Szpitalnej, pomiędzy kamienicą Zegadłowskich a Zubkiewiczowskich (zaraz przed zborem ariańskim - Brogiem). Każdy bywały w mieście szlacheć wie, gdzie znajduje się ten przybytek i zapewne w nim bywał. Wyróżnia się ona tem, iż spreparowana została wyłącznie dla urodzonych Panów Braci i szacownych kupców z miejskiego patrycjatu. Szyld z wiechą znajduje się przed karczmą wbity w pniak, który pamięta chyba czasy Kraka i Wandy. Zaraz za nim jest podcienie, które roi się od szlachty jeno podczas seymików czy ruszeń. Podcień ma słupy i ławy tak ozdobnie profilowane i wyrzynane, iże piękniejszych w całym RzON-ie chyba nie masz. Wjazd jest przez odrzwia podwójne, dalej prawa część to szynkownia, lewa - izby karczmarza, kuchnie i dwie izby białe, a na końcu stan, węgieł i komora wielka na samem końcu wjazdu z odrzwiami na skobel i kłódkę. Karczma wzniesiona jest na rzucie wydłużonego prostokąta (z sienią przejezdną nawet dla dużego wozu), ze stanem wzdłuż całej tylniej części budynku (stale bydłem, wozami, krowami, wołami, kozami zajętym).
Prawe skrzydło karczmy stanowi izba główna - szynkownia, z której przejść można do dwóch izbic ciasnych i podłużnych na dysputę spokojniejszą. Wejścia do nich zasłonięte są kotarą,  za stołami dwoma naprzeciw siebie, z wielkich tarcic, wielonożnych i długich jako ściany. Psy karczemne stale podle stołami resztki wychwytują. Prosiąt nie rżnie się na pośrodku izby jak to bywa u Mazurów, a zarżnięte i czysto oprawione zwozi z Świńskiej, smaży na wielgachnym owapnowanym palenisku, (gdzie ich sześć naraz się mieści) najdującym się pośrodku szynkowni. Okien jest tu czworo z szybami wielkiej przejrzystości, ufundował je ponoć sam Zborowski Samuś za burdę którą tu wszczął. Na co dzień karczmę ogarnia gwar głuchy i krzyki pijackie, czuć kwasem, czadem, tłustością, rybami, dziegciem, błotem, zaś lichtarze nisko obwieszone kapią do jadła i napitków. Od święta schadzają się tu muzykanci (grający muzykę zwyczajną: dudy, gęśle, cymbały i insze instrumenta), płacą im tanecznicy hulający po szynkowni, a kapela ma w niej swą stolicę (deskę do siedzenia i deskę do podtrzymywania nóg).
Lewe skrzydło to mała sień, a po prawej ręce dwie izby wybielone, na tą samą modłę w sprzęta uposażone: ot łoże wielkie, skrzynia, komoda, taboretów dwa, stół, misa i dzban na wodę. Zaduch okrutny latem, zimą zimno, a okna z błon nieodmykane, drzwi w zasuwę wyposażone dla spokoju gości. Odrzwia pierwsze naprzeciw izby gościnnej to kuchnia z piecem wielkim, na którym to Pieczorowa warzy, stoi tam też kredens, w którym trzyma sprzęta i przyprawy. U powały suszą się smakowite mięsiwa, kiełbasy i słoniny, resztę jadła (ryby, sery, jaja, zboża trzymają jako to w zwyczaju w komorze obok stanu). Drugie odrzwia to izba Pieczorów, uposażona jak i u inszych łyków, acz lza spisać, iż jest tam kilka ksiąg Pieczory, które wielce cennymi są.
Pieczora Jan mógłby być wzorem dla inszych karczmarzy: bo to stale trzeźwy, czujny, baczny i ostrożny na wsze strony, by komu krzywda się nie działa. Ludziom ochotny, ludzki, przychylny, wygodny i usłużny. Podczas wydarzeń opisywanych w "V,V,V?" Pieczora odegra jednak rolę epizodyczną, wszak lza wiedzieć, iż Pieczora to stary wiarus, obecnie roztyły nad miarę, o krótkich kręconych włosach i pulchnej gębie. Zamiłowanie do wiedzy tajemnej bierze swój początek od wojskowych czasów, kiedy to poznał kilka zaklęć żołnierskich. W szczenięcych latach jego ojciec ufundował mu studia w Colegium Maius, co sprawiło iż należy do najbardziej wykształconych łyków w mieście, a nawet ma pewien udział podczas spotkań rady miejskiej - jest tam pisarczykiem. I właśnie tam Opsesja go nalazła pewien czas temu (po tym jak zagubiła trop po Panu Bracie) i poczęła go dręczyć, chcąc przywieść do szaleństwa. Wpierw okradziono karczmę, potem podpalono, zaś na końcu Opsesja podsunęła Pieczorze księgę Picatrix, której treść wpłynęła tak znacznie na jego umysł, iż koniec końców skończyło się to jego śmiercią.
Pieczorowa żona. Gruba Kryśka to kobieta ni fukliwa ni swarliwa, napitków nie przypisuje, jadła daje nad miarę; jako i mąż i ludzka i łaskawa. Z charakteru skłonna do lamentu, stale i ciągle narzeka na bolące nogi, rozbawiona klaszcze w dłonie. Gderać potrafi stale i ciągle a to o tym, a to o tamtym- zawsze jednak o tym, co nie jest ciekawe dla uszu Panów Braci. Wzrostem i wyglądem męża swego przypomina, a waży chyba tyle co koń. Łapska ma większe od misy, lica obwisłe tłuszczem, zaś ubiera się w szare i brązowawe spódnice, koszule zawsze czyste i białe.
Pacholików w karczmie raz jest więcej, raz mniej- podczas seymików zdarza się że i jest ich z pół tuzina. Są to pacholęta i wyrostki z okolicy, których Pieczorowa przyjmuje za kilka grosików i strawę, większość z nich jest usłużna szlachcie, bo to zawsze i co wpadnie im do własnej kabzy. Jąkała Jędręk, chuderlak o białych, skołtunionych włosach, jeden z pacholików, bywa stale w karczmie, sypia w stanie, szykuje obroki dla koni, taszczy beki i insze towary, myje misy- napotkać można go prawie wszędzie w karczmie, bo jest i szybki i bystry. A to drew dorzuci do paleniska, a to znów ich narąbie, a to buty zmęczonemu podróżami szlachcicowi zzuje, słowem, zdaje się być wszędzie. Inne pacholęta boją się go - mimo skromnej postury zdaje się im hetmanić, a nierzadko kijem.
Czym przysłużyć się mogą Pieczorowie? A napitkami: piwo pieczorowe, oświęcimskie gęste oraz rzadkie, piwo z Warki nie zawsze, acz się zdarza, miody, wina, tokaje, gorzałki, woda, mleko kwaśne i zwykłe. A jadłami: rosół zwan tu też “polewką nieśmiertelną” (a to dlatego że jest tu on na co dzień, a najczęściej skisły), pasztety, kiełbasy, rybki różnorakie suszone (wyśmienite do piw) i uwędzone, mięsiwa wędzone, słoniny, ser owczy i oczywista chleb, który jest zawsze świeży, a piecze go sama Pieczorowa. Rzadziej, abo jak się zaczeka, można zjeść kwaśnicę z żebrem, udźca baraniego, mięsa sztukę, gęś czy kapłona, jajówę, boćwinę, żur z kiełbasą.
Dla urodzonych zapewnione są: naczynia sprawiedliwe nie oszukańcze (a i łyżki), świece czy pochodnie, karty dla karciarzy, kości dla kosterów, a wszystko co bierze brać szlachecka, Pieczorowa zapisuje na woskowych tabliczkach, coby intratą jak największą się wykazać, potem zaś przy płaceniu gościom owe tabliczki przynosi i pokazuje, ceny niskie w porównaniu z ich smakiem. Nigdy szlachcie sumy nie podaje jaką to przejedli czy przepili - bierze tyle ile szlachta uzna, acz kiedy kwota jest za mała, uniżonym tonem upomina Pana Brata, że lepiej by Rzędzian nie potrafił.

W dniu dzisiejszym przypada święto Patryka, które nie ma tak komercyjnego charakteru jak Walentynki, jednak nic nie przeszkadza by puby (wcześniej zwane putykami) lały niedolane pinty Guinessa o k 50 gr. taniej. Święto wyjątkowe dla wszystkich Irlandczyków okazało się też tematem jednego z ubiegłorocznych Karnawałów Blogowych (angielskojęzycznych), w ramach którego powstało sporo wpisów -można je znaleźć na w tym miejscu.
W kontekście gier fabularnych irish kojarzy mi się niechybnie z Pendragonem (choć dodatku Pagan Shore nie miałem nigdy w rękach) i ...Leprechaunem. Leprechauny to na tyle interesujące istoty, że aż proszą się o wykorzystanie na sesji. Postaram się wrócić do nich jeszcze dzisiaj.
Liga Steam w swoim filmiku pt. "Fool's Gold" najlepiej ukazała jak przebiegła jest ta bestia mieszkająca po drugiej stronie tęczy (lub klubu Tęcza niezatapialnego Prezesa Ochódzkiego) Wolsungowcy powinni być zadowoleni, a mogliby przyjrzeć się pozostałym filmom tej niezwykłej ligi.

Loaerth & Feywyrd to nowo powstający setting do Savage Worlds tworzony przez Nevermeet Press. Niecały miesiąc temu to wydawnictwo otrzymało licencję Pinnacle Entertainment Group, tak wiec przed L&F świetlana przyszłość.

Setting wydaje się być o tyle oryginalny, że przełamuje tolkienowskie stereotypy wywracając je niekiedy nawet do góry nogami. Autorzy zapewniają jednak że praca nad rasami jest w toku i może ulec zmianom, nim L&F zostanie opublikowane.
Dzisiejszy tekst na stronie Nevermeet Press, dotyczący trolli w Loaerth & Feywyrd pokazuje zupełnie inne oblicze tych istot jakie znamy z Savage Worlds. Dla przykładu istoty te wśród swoich umiejętności posiadają Oral Tradition, a przewaga rasowa Befuddling Tongue sprawia, iż są mistrzami rymów i zagadek. 
Źródło:  Nevermeet Press







Z RPG Tips jest jak z każdym magazynem, jedne numery są lepsze inne gorsze. Tematem głównym jest artykuł Combat Hazard (kontynuacja z 474 numeru RPG Tips).Numer jednak jest wyjątkowy, bowiem sam Monte Cook omawia projektowanie lochów w wywiadzie przeprowadzonym przez Johnna.
To nie wszystko co znalazło się w 480 numerze.  Johnn poleca kości z Q-Worksho'pu (!), a na samym końcu znaleźć można artykuł Strolen Citadel pt. Adventure and GMing Guidelines.


Dziś natknąłem się na City Michaela Heizera - miejsce które do złudzenia przypomina obszary rodem z literatury fantastycznej. Kadath, Mu czy R'lyeh?
Świat roi się od takich terenów, wystarczy choćby wspomnieć o Kaymakli, niektóre z ilustracji Grudgelore do WFRP, są żywcem przeniesione z tych tureckich.

Odnaleźć takie miejsca jest niezwykle prosto - przykładem może służyć zamierzchły tekst z Portala, gdzie Yubi napisał tekst inspirowany szkieletem budynku Fiata w Bielsku - Białej do ZC 1990 (przeszedł on już do historii - został zburzony  rok temu). Jeszcze innym przykładem mogą być LARPy postapokaliptyczne w Rosji,

A samo City zobaczyć można jedynie na zdjęciach - ma być otwarte dopiero w tym roku dla zwiedzających (pewnikiem dlatego jest ich tak mało).

Jednak dla chcącego nic trudnego, można zacząć ślizgać się po linkach zaczynając od tych miejsc:
PS. Zadziwiające jest że tak mało o sztuce ziemi można poczytać po polsku, a większości kojarzy się z Christo pakującym budynki.

Rok temu nef the grey zakomunikował na swoim blogu, że Big Huge RPG to przeszłość. Przyznam sczzerze wieść nie napawała optymizmem, bowiem projektem dowodził Ken Rolston, współodpowiedzialny miedzy innymi za WFRP, Paranoia, czy komputerowy TES.
Od tego momentu jakoś nie mogłem wyszperać wiadomości o designerze, którego obdarzam wielką estymą, choć raz mi się udało; za sprawą Montreal International Game Summit  odnaleźć jego blogi.

Tamten tydzień zdominowała konferencja GDC 2010 i co rusz pojawiały się dziesiątki wieści powiązanych (również z cRPG): kontynuacje kasowych gier, nowy kontroler Move, czy D&D&Surfacescape etc.
Mnie zelektryzowała tylko jedna wieść: o wydaniu przez Electronic Arts fabularnej gry komputerowej, której współtwórcami będą właśnie: R.A. Salvatore, Ken Rolston i Todd McFarlane!

Pierwszych dwóch panów fanom gier fabularnych przedstawiać nie trzeba, lista stworzonych przez nich pozycji jest pewnikiem większa niż ilość wydanych dotychczas gier i dodatków (razem wziętych) w Polsce. Z kolei  Mr. Todd to twórca Spawna. Jeśli do tygla dorzucić znanego bejsbolistę i zapalonego fana gier komputerowych Curta Schillinga wychodzi niezła mieszanka okraszona marką giganta Electronic Arts.
Ale to nie koniec - pomocą mają służyć jeszcze założyciele studia BioWare: sam Ray Muzyka i Greg Zeschuk, oraz osoby które pracowały nad takimi tytułami jak Civilization III i IV, Star Wars: The Force Unleashed etc.
Mieszanka iście wybuchowa, a nazwiska tak uznanych twórców kojarzą mi się z filmowymi produkcjami Hollywood, które u progu produkcji skazane są na komercyjny sukces. Ciekaw jestem również samego budżetu gry, czy uplasuje się w okolicach kilkudziesięciu milionów (rekord zdaje się około 50 milionów), czy produkcja będzie miała te same założenia, które leżały u poczatków Big Huge Games. Gwoli ścisłości, przypomnę Ken Rolston po ukończeniu Obliviona, uważał że praca nad grą z niskim budżetem da mu większą moc decyzyjną nad samym kształtem gry.

Nazwa kodowa projektu nad którym pracuje Big Huge Games i 38 Studios nosi nazwę Project Mercury, prace nad nią trwają od 2006 roku. Gra przeznaczona będzie dla jednego gracza, zaś jej bliźniaczym projektem ma być Copernicus, MMORPG rozgrywający się w tym samym uniwersum, lecz w innych czasach - designerzy stworzyli 10 000 lat historii tego świata. Z wypowiedzi R.A Salvatore można wnioskować, że kluczowym elementem świata będą Studnie Dusz - pozwalające przywracać do życia zmarłych i ludzie sprawujący nad nimi pieczę.
Nie pozostaje nic innego jak śledzić feed z B.H. Games.
PS. I tak w sumie przeczekałem całe GDC, jednak wiodące portale okołoerpegowe nie postrzegły fuzji nazwisk.
PSS. Prześledziłem kariery obu panów (Rolstona i Salvatore) i pomimo, że pracowali przy D&D to chyba razem dotychczas nie spotkali się pracując nad projektem, choć mogę się mylić.

I na koniec dwie wypowiedzi:
Tworzymy ogromny świat, z bohaterami i czarnymi charakterami a także bogatą fabułą, opracowaną przez genialne umysły
Nie mogę sobie również wyobrazić lepszego partnera, niż potęga światowa, jaką jest EA Partners. Możliwość wykorzystania wiedzy eksperckiej EA w sprawie organizacji dystrybucji już przy naszym pierwszym projekcie to spełnienie marzeń dla 38 Studios
C. Schilling



Rozmawiamy więc z projektantami o tym, co takie coś zrobiłoby ze światem? Co by się stało, gdyby ktoś wynalazł pigułkę nieśmiertelności? Tak właśnie podchodzimy do naszych gier. Pomyślcie o potędze ludzi, którzy uruchomili Studnie Dusz w tych miastach. Szczególnie, że mogliby ją wyłączyć.
R.A. Salvatore

Źródła: Big Huge Games,
IGN 

Trudno prześledzić wszystkie wydarzenia związane GDC 2010, gdy dla eRPGowców pojawia się sporo ciekawych rzeczy. Kattan-Wright w trakcie tej konferencji zaprezentował  stół do gry w D&D, o którym hucznie było już w tamtym roku (zresztą ja sam wspominałem o nim tutaj). Multidotykowy stół, który początkowo miał się nazywać PlayTable nie zachęca do kupna (12-15 tys.$), zwłaszcza gdy czytałem o znacznie tańszych panelach dotykowych bazujących na Linuxie.
Eric Havir (Sr. Manager, Digital Communications at Microsoft/Surface) porównuje jednak sytuację do gier arcade w 1980 roku, kiedy funkcjonowały one w branży komercyjnej ( u nas zwanej Salonami Gier, znanej z powiedzonek "kopsnij dyszkę?" lub  "przejść ci level?" ), by koniec końców trafić do domów prywatnych.

Wright na GDC, jego team (po prawej) gra na Surfacescapes
Niewątpliwie gra w D&D na Surfacescapes przynosi nowy wymiar rozrywki - nie ogranicza graczy wyłącznie do wirtualnej interakcji, pozwala więc na spotkanie graczy w jednym miejscu. Przenosi nacisk na narracyjną część gry, bowiem większość aspektów mechanicznych załatwia za nas komputer. Pozostaje dyskretny urok turlanych kości i przesuwanych figurek, gracz widzi na bieżąco aktualizowane statystyki swojej postaci, a Mistrz Gry używając laptopa może wyświetlać sugestywne obrazy i mapy wprost na stole.
Surfacescapes z D&D pozwoli na jeszcze jedną rzecz - ułatwi początkującym graczom zabawę w RPG, czego przykład mogliśmy zaobserwować nawet u nas w Polsce kiedy komputerowe adaptacje D&D (serie: Baldurs Gate, czy Icewind Dale) przyciągały rzesze miłośników gier komputerowych do tradycyjnych papierowych gier fabularnych.
Wypada jednak pamiętać, że prezentacja jest prezentacją a rzeczywistość może wyglądać inaczej. Odwiedziłem forum projektu Surfacescapes, znalazłem kilkadziesiąt tematów i trzy razy tyle postów. To chyba niewiele, choć kilka dni temu ktoś zapytał o to czy na stole multitouch pojawią się starsze wersje D&D.
Tak czy owak warto śledzić mariaż nowej technologii z grami sprzed prawie 40 lat.
Źródło: Informationweek

Chaosium zaanonsowało trzecią już edycję Basic Role Playing Adventure Contest, czyli konkursu na przygodę do BRP (z wyłączeniem tych nawiązujących do Lovecrafta lub Zew Cthulhu). Prace powinny zostać nadesłane do 15 czerwca 2010, liczyć sobie od 5000 do 10 000 słów, napisane w języku międzygalaktycznym (czyt. angielskim) oraz wykorzystywać oczywiście BRP.   Zwycięzca otrzymuje jeden autorski PDF + wersję drukowaną oraz 50 $.
Źródło: Chaosium

Co rusz spotykam się z informacjami o wykorzystaniu gier fabularnych w szkole, imprezach integracyjnych czy grach miejskich.

Ostatnio mój znajomy zamieszkujący krainę kiltów, whisky i kobz doniósł mi o wydarzeniu w jednej z tamtejszych szkół, któremu bliżej do Stanford Prison Experiment-SPE,  niźli dram, czy scen katharsis w grach fabularnych.

Dzieci ze szkoły w St Hilary's Primary School w East Kilbride zostały wystawione na niezbyt etyczną i traumatyczną próbę.
Nauczycielka Elizabeth McGlynn zakomunikowała jedenastoletnim dzieciom, że część z nich będzie odseparowana od swoich rodzin, ze względu na niski iloraz IQ. 9 dzieciaków dowiedziało się, że nauczycielka otrzymała pismo od Rządu Szkocji orzekające, iż IQ osób urodzonych w styczniu, lutym i marcu jest niższe ze względu na ....brak światła słonecznego w łonie matki.
Gehenna dzieciaków trwała kilkanaście minut, a jej celem było odtworzenie dramatu Holocaustu, zagłady milionów Untermensch, ukazanie niesprawiedliwości i nierówności rasowej. Po tym kwadransie dzieciom ujawniono, że odgrywały tylko rolę w scenie obrazującej okrucieństwo drugiej wojny światowej. Poproszono je jednak aby odgrywały swoje role do przerwy obiadowej.
Sprawa wyszła na jaw gdy jedna z uczennic opowiedziała o całym zdarzeniu swojej matce.

Takich przypadków jest zapewne sporo.

Sam miałem okazję obserwować wybór etyczno-moralny nieświadomego niczego gracza, gdzie bliżej było do traumy, a dalej do katharsis. 
W tamtym roku radia i stacje TV żyły cały dzień zaginioną dziewczynką, która uczestniczyła w nocnej grze terenowej bez latarki "bo gra polega na tym, żeby nauczyć kontaktu z lasem nocą" - obwieścił RMF 24 jeden z organizatorów.
Wiodący wortal o RPG opublikował niefortunną publikacje bazującą na  katastrofie Airbusa 330, nieco później Szanowna Redakcja nie zareagowała, gdy pojawił się na jego łamach wpis o rasistowskim zacięciu.

Moralizować nie zamierzam, bo nie jestem od tego, ani nie jest to odpowiednie miejsce. Są od tego specjaliści.
Wypada jednak niekiedy zastanowić się nad skutkami takich zabaw w odgrywanie ról. Na początek wystarczy zapoznać się z eksperymentem standfordzkim, czy Stanleya Milgrama - obydwa doczekały się adaptacji filmowych i nie tylko. Dają do myślenia.

W Polsce problemem z etyki w grach fabularnych spotkałem się tylko na forum PTBG, można tam znaleźć też kilka odnośników do prac na ten temat. Niestety praca licencjacka na temat "etyki w narracyjnych grach fabularnych" została porzucona.


Myślałem że nagrody GDC, o których wspomniałem w poprzednim wpisie wyczerpią limit dzisiejszych wieści o zwycięzcach. A jednak.
Znaczący serwis o grach Examiner ogłosił  dzisiaj zwycięzców swojego Escapist Awards 2009.
W interesujących nas kategoriach niespodzianek nie było: Dragon Age (EA) został ogłoszony najlepszą komputerową grą fabularną roku 2009. Najlepszą grą ostatniej dekady wybrano MMORPG-a World of Warcraft (Activision/Blizzard), choć po cichu liczyłem na GTA III (Rockstar Games). Zwycięstwo w kategorii Best Sandbox Game przypadło Assassin's Creed 2 (Ubisoft) 
Warto zapoznać się z wszystkimi kategoriami, bowiem znalazły się wśród nich takie jak Najlepsza nazwa gry (nominowane były:  Zombie Hooker Nightmare , Robot Dinosaurs That Shoot Lasers When They Roar, AaaaaAAaaaAAAaaAAAAaAAAAA!!! - A Reckless Disregard for Gravity).
Pełna lista the Escapist Awards 2009 znajduje się w tym miejscu.
 Źródło: the Escapist

Wczoraj rozdano nagrody GDCA (Game Developers Choice Awards) i IGFA (Independent Games Festival Awards).

Game Developer Choice Awards 2010
Bezapelacyjnie najlepszą grą okazała się produkcja Uncharted 2: Among Thieves, która otrzymała aż 5 nagród! O jej sukcesie przesądziło pięciuset czołowych twórców gier z różnych części biznesu gier video. O  GDCA tej wspominałem tutaj.
Warto zauważyć, że nieco wcześniej ta sama gra otrzymała aż 10 nagród Academy of Interactive Arts & Sciences przyznawanych przez największych producentów gier(Ubisoft, Sony, Electronic Arts etc).
  • Gra roku: Uncharted 2: Among Thieves (Naughty Dog)
  • Najlepsza grafika: Uncharted 2: Among Thieves (Naughty Dog) 
  • Najlepszy design: Batman: Arkham Asylum  (Rocksteady Studios)
  • Najlepsze programowanie: Uncharted 2: Among Thieves (Naughty Dog)
  • Najlepszy scenariusz: Uncharted 2: Among Thieves (Naughty Dog)
  • Najlepsze udźwiękowienie: Uncharted 2: Among Thieves (Naughty Dog)
  • Najlepsza nowa gra społecznościowa/online: Farmville
  • Najlepsza gra na konsole przenośne: Scribblenauts (5th Cell)
  • Najlepsza gra do ściągnięcia: Flower (thatgamecompany)
  • Nagroda za innowacyjność: Scribblenauts (5th Cell)
  • Najlepszy debiut: Torchlight (Runic Games) 
  • Całokształt: John Carmack
  • Nagroda pionierska : Gabe Newell
  • Nagroda Ambasadora (promocja i rozwój przemysłu gier): Jerry Holkins, Mike Krahulik i Robert Khoo

 Independent Games Festival Awards

Równocześnie przyznano nagrody przyznawane produkcjom niezależnym (o nich wspominałem tutaj). Tutaj dwie nagrody zdobyła gra Monaco. Niestety nasz rodak Krystian Majewski (mieszkający w Niemczech) pomimo podwójnej nominacji za grę Trauma nie otrzymał żadnej nagrody.
  • Nagroda im. Seumusa McNally'ego: Monaco (Pocketwatch Games)
  • Najlepsza grafika: Limbo (Playdead)
  • Najlepszy design: Monaco (Pocketwatch Games)
  • Najlepsze udźwiękowienie: Closure (Closure Team)
  • Najlepsze programowanie: Limbo (Playdead)
  • Nagroda Nuovo: Tuning (Cactus)
  • Nagroda Direct to Drive: Max & The Magic Marker
  • Nagroda publiczności: Heroes of Newerth
Źródło: Gamasutra

    Nullum est iam dictum, quod non sit dictum prius, chciałoby się rzec. Wczoraj posiedziałem nad nowym szablonem dla bloga, zaś wieczorem Google oficjalnie ogłosiło start nowej usługi o nazwie Blogger Template Designer.

    Tak więc praca w Borejko Template Designer po części poszła po części na marne, bo można było wszystko zrobić łatwiej, prościej, przyjemniej bez grzebania w kodzie. Ale pewnikiem czegoś bym się nie znowu nauczył.
    Często zdarza się że tworzymy coś od podstaw, by koniec końców okazało się że coś takiego już gdzieś, kiedyś powstało. Kojarzy mi się to z obecną edycją Karnawału Blogowego, której tematem przewodnim są zasady domowe w grach fabularnych.

    Od samych początków kiedy tworzyliśmy jakieś opcjonalne zasady, a nie (w latach 90) te pojawiały się jakiś czas potem. Tak było w przypadku martwiaków, punktów poczytalności, opisu poszczególnych miast i pewnie wielu innych. Pamiętam że w momencie gdy tworzyliśmy ożywieńce do Kryształów Czasu, te pojawiły się w 10 numerze MiM-a. Gdy zaczęliśmy adaptować Punkty Poczytalności z Zewu Cthulhu pojawił się "Statek" w pierwszym Labiryncie z Opcjonalnymi zasadami szaleństwa.

    Nullum est iam dictum, quod non sit dictum prius.

    Skłamałbym gdybym napisał że nasze zasady były lepsze, cool i dżizowe.
    Ale robiliśmy je, testowaliśmy... bo sprawiało nam to olbrzymią frajdę.
    To wymaga jednak osobnego wpisu stricte karnawałowego. Mam nadzieję że zdążę go popełnić.

    Wracając jednak do blogspota.
    Popularność tej platformy wśród polskich blogerów o grach fabularnych jest olbrzymia, ale to trend ogólnoświatowy - codziennie pojawia się na niej prawie 400 milionów słów, a samych użytkowników jest około 300 milionów.
    To oczywiście efekt niezależnej platformy Google , ale na pewno też i braku konkurencji, bo przecież łatwo konfigurowalne blogi na Poltawernie, czy płatne modyfikacje Wordpress'a nie mogą stanowić zagrożenia dla Google'a który stał się następcą Microsoftu.
    Pamiętajcie, że  zawsze warto mieć uruchomioną wersję roboczą Bloggera - problemów nie ma większych, a funkcjonalność zawsze jest większa.

    Ilu blogerów erpegowych publikuje swoje teksty na blogspocie można prześledzić w moim blogrollu i zaRSSować - zrobiłem trzy feedy dla osób, które chciałyby być na bieżąco. Feed z grami fabularnymi jest na pewno największy, śledzę nadal blogosferę i wyszukuję nowe blogi osób piszących o RPG. Subskrybuje go już kilkanaście osób, więc voila. Pozostałe o grach planszowych/ strategicznych i grach komputerowych i gamedev mogą nie być tak szczegółowe - mi służą dostatecznie, więc i może komuś się przydadzą.
    Ewentualnie pozostaje stary twitter Gry fabularne - są tam wszystkie świeże info z mojego RSS-a z grami fabularnymi.

    Kilkadziesiąt piszących o RPG w porównaniu z kilkunastoma w tamtym roku. Sporo. Jeśli wszystko pójdzie tak dalej, będę mógł sobie zrobić takie feedy jak ma RPG Bloggers, z podziałem na kategorie, co zresztą już kiedyś próbowałem zrobić..

    A szablon???
    Pozostanie tak długo, aż Falcon Hive albo nhamngahanh nie zrobią czegoś ciekawego.

    Powstanie drugi numer fanzine'u tworzonego przez kobiety grające w gry fabularne RPG = Role Playing Girl.
    Pismo u założeń miało stworzenie dialogu pomiędzy paniami grającymi na całym świecie w gry fabularne. Eseje miały dotyczyć roli gier dydaktycznych w szkole średniej i non-profitowego wspierania publikacji gier dla dzieci i młodzieży.

    Już jutro obchodzony będzie GM's Day, czyli Dzień Mistrza Gry. Z tej okazji jeden z największych sklepów internetowych RPGNow obniżył ceny wielu produktów o 25%! W ten sposób SWEX, lub Open Game Table kosztuje około 7-8 $, natomiast Cyberpunk v.3 lub Castle Falkenstein: 12 - 13$. 
    Taniej było tylko w roku 2008 gdy dolar leciał na łeb na szyję.
    Niestety wszystko co piękne kończy się - promocja potrwa tylko do 8 marca.
    Źródło: RPGNow

    Dwadzieścia lat temu (1 marca 1990 roku) służby specjalne USA przeprowadziły operację "Operation Sundevil" w trakcie której najechano biura znanego wydawnictwa Steve Jackson Games. W skrócie operacja miała na celu rozprawienie się z nielegalną działalnością hakerów komputerów. Służby specjalne przeszukując dom jednego z pisarzy pracujących dla SJG zarekwirowały podręcznik do gry fabularnej GURPS Cyberpunk, który określono jako "podręcznik przestępczości komputerowej".

    Ruszyła przedsprzedaż kufli dla maniaków Warhammera Online: Age of Reckoning i pozostałych gier osadzonych w tym uniwersum. Bogato zdobione kufle ważą dobrze ponad kilo, mierzą około ćwierć metra i są dostępne od 100 dolarów w wersji Epic do 150 za Legendary z pozłacanymi 18 karatowym złotem elementami. Zamawiając dwa (Combo) można  zaoszczędzić około 10 $.

    Właśnie odebrałem e-mail od Rafała Olszaka (odpowiedzialnego za grę fabularną Robotica) z informacją o uruchomieniu wczoraj nowego serwisu internetowego o nazwie Mistrz Gry. Chwilę później czytnik RSS poinformował mnie o wpisie na Jego blogu z dosyć chwytliwym tytułem.
    To nie wszystko. Esensja otworzyła swój e-sklep z audiobookami i e-bookami.  RPG tam nie uświadczysz, ale jest trochę darmowych PDF-ów np. Verne'a.
    Valkiria reaktywowała swój v-sklep, co prawda z pozycjami z 2006.  Artut jednak zapewnia, że będzie on na bieżąco uzupełniany.

    Marcowa Nowa Fantastyka jest już dostępna, a ja jeszcze męczę tą z lutego. Może nie tyle męczę, co zabiegany byłem nieco.
    Mam mieszane uczucia co do pierwszych stron pisma - nowe aktualności nie są już takie jak wieści dawniej, dziś bardziej przypominają twitter'owe wiadomości. Ale może tak ma być.

    MKRdezign

    {facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

    Formularz kontaktowy

    Nazwa

    E-mail *

    Wiadomość *

    Obsługiwane przez usługę Blogger.
    Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget