Prognozowany sztorm RPG wg. Mongoose Publishing

fot: EPA/PAP
Jest na rynku RPG kilka firm, które publikują swoje coroczne sprawozdania, podsumowania, wyniki sprzedaży itp. Są też spontaniczne informacje (jak było w przypadku Tablet Apocalypse), które odbijają się echem w internecie.
Dobrze to czy źle?
Moim zdaniem bardzo dobrze, gdyż wiemy jak lichy jest rynek gier fabularnych na świecie, nie tylko w Polsce.

Nie mam zamiaru tu polemizować z tekstem Mongoose - gdyż nie znam tamtejszego rynku, ani przytaczać danych o sprzedaży gier w Polsce, bo te pochodzą z nieoficjalnych źródeł, a nie mam w zwyczaju ujawniać prywatnych dysput. Jeszcze jakiś Wikileaki by się zrobił z tego.

Warto jednak zapoznać się z obszernym wpisem dużej jakby nie było firmy, która dzierży prawa do tak znanych marek w naszej niszy jak: Traveler, Runeqest czy Paranoia.
Jeśli miałbym napisać w skrócie to co napisał msprange o upływającym roku, to przez cały Jego tekst przebija przestroga dla wszystkich tych, którzy chcą otworzyć jakiś interes związany z RPG. Sugeruje, aby osoby te wstrzymały się z tym krokiem. To co dzieje się na obecnie na rynku, nie jest dobrym czasem na rozpoczęcie nowej działalności.
Oczywiście nie sądzę by miało to cokolwiek wspólnego z Polska, bo ta rządzi się swoimi prawami, jej kryzys nie dotyczy, a wymarzona druga Japonia przetransformowała się w  Irlandię bis, a wspominano też o Korei (tylko nie wiem której).
Za przykład może posłużyć Gramel, który wszedł z impetem w głąb i zaproponował klientowi to czego szukał od lat. Czyli tanią genericową gierkę, linię wydawniczą, która mogłaby dziś konkurować z pamiętną  WFRP1ed. z MAGa i wreszcie profesjonalną (aż rozpieszczającą) obsługę klienta.
To był strzał w dziesiątkę Piotra.

msprange wspomina jeszcze o 40-75 tys pobrań Signs & Portents miesięcznie, co świadczy o jednym z czynników, którym musi cechować się magazyn, w tym i elektroniczny. Chodzi mianowicie o regularność, a tą S&P niewątpliwie ma.
Tutaj analogii szukać u nas niezwykle trudno. Gwiezdny Pirat (a raczej Neurocide) boryka się z problemami, a Rebel Times poświęca RPG raptem kilkanaście stron. W dodatku a z tego co pamiętam Sting (Red.Nacz.) wspominał, że i tak stopniowo będą odchodzić od gier fabularnych.

Tym samym kończę gdyż wkraczam na grząski grunt podsumowań, a ten dopiero nadejdzie. Niemniej jednak powinniście odwiedzić forum Mongoose i przeczytać obszerne sprawozdanie, w którym nie zabrakło zapowiedzi dotyczących Travellera, Judge Dreada, Paranoi, Lone Wolfa i innych produktów.
etc.

Prześlij komentarz

Link Echo 2 nie dziala.

http://mxyzplk.wordpress.com/2010/12/02/mongoose-state-of-the-union/ Poprawiłem dzięki.

Kolejną ciekawą rzeczą, która się z raportu wyłania jest pójście Mongoose Publishing w stronę figurek, akcesoriów i gier planszowych (na razie jeden duży projekt).

A co do Travellera, właśnie ruszyła promocja na PDFy w DriveThruRPG i RPGNow - http://www.gry-fabularne.pl/2010/12/traveller-w-pdf-taniej-o-25/

No tak, ale to zapowiedzi a już nie chciałem się w to zagłębiać bo z 3/4 postu było na ten temat.
A z czegoś muszą żyć... w tym przypadku będą to pewnie miniaturki.
Widziałem promocję, jednak niekiedy zdarzają się lepsze opcje. Może Mikołaj mi przyniesie bo Travellera nie mam.

Zdarzają, zdarzają...

A wracając do zapowiedzi, to już się ludzie na forum zastanawiają, czy Mongoose Publishing pójdzie drogą Steve Jackson Games, a co za tym idzie wsparcie wydawnictwa dla RPG spadnie. Na razie można gdybać, ale taki scenariusz wcale nie jest mało prawdopodobny. Może jeszcze nie w najbliższym roku, ale w kolejnych latach?

Taki scenariusz jest prawdopodobny Sethariel dla firm RPG. Pomijając WotC i Paizo. I z doskoku WWolf, bo trochę kapusty natrzepią na tym WoD-online.

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget