KB RPG: Faber est quisque suae fortunae


Sytuacja o której wspomina Enc w swoim ostatnim wpisie pt. Lenistwo okołofantastyczne nie dotyczy tylko KB RPG, a ogółu wieści o grach fabularnych. Rzecz z samym KB RPG, ma się tak że jedne tematy są lepsze, inne są gorsze, a insze łatwiejsze.
Po dziś dzień nie wiem, który jest lepszy, który łatwiejszy. Z jednej strony o religii w RPG trudniej napisać (moim zdaniem), niźli o kreowaniu scenariuszy. Ale ktoś inny może uważać zupełnie odwrotnie.
W tym właśnie tkwi potencjał KB RPG.

Jeśli miałbym pisać na trzewikową modłę to KB RPG odniósł ogromny sukces i jest jedną z najlepszych inicjatyw ostatnich lat w Polsce (pomijając schyłek KB RPG przy edycjach Darkenowo/Tomakonowych).
Jeśli miałbym pisać posiłkując się logiką podSzefa Fotoplastikonu, to KB RPG miał umrzeć około 2 czy 3 edycji, bo nie ....było nagród. Stwierdzenie tak wyrwane z czapy jak: "gry indie, to gry indie".

W moim osobistym mniemaniu KB RPG ma się całkiem dobrze, sam mógłbym rzucić jeszcze dziesiątkami tematów, bo np. jestem ciekaw opinii innych ludzi w konkretnej kwestii, a jakby nie było wiedza tych osób nt. RPG jest cenna, bowiem grali w innych warunkach, inny sposób itd. A sposoby grania rozmijają się przez szereg lat co zawsze da się zauważyć, jeśli gra się powtórnie z ludźmi, z którymi grało się wcześniej 1k10 lat temu.

Faber est quisque suae fortunae, albo posiłkując się słowami Eco "Każdy kto pisze (maluje albo rzeźbi, albo komponuje muzykę), wie, co czyni i ile go to kosztuje". Tym samym i każdy piszący na KB RPG zyskuje profity. Nie dla KB RPG, nie dla blogaska, a samego siebie.  Zdobywa choćby umiejętność w miarę sprawnego pisania na klawiaturze.

Enc pisze:
Publikując w niszowej blogosferze mam pewność, że wpis dotrze do ludzi, którzy mają na tyle chęci do dzielenia się swoimi doświadczeniami związanymi z RPG, by chciało się im nie tylko napisać swoją notkę, ale jeszcze wkleić swój komentarz pod wpisem wprowadzającym.


I to zdanie mogłoby zastąpić cały Jego wpis i ten, który rozwinął się z komentarza w okienku bloga Enca.

Tak jak pisałem onegdaj. Ludzie piszą bo chcą, a jakość tych tekstów jest zróżnicowana. Jednak co jest niezmiernie istotne piszą przede wszystkich na swoich zasadach, oni to decydują np. o moderacji, a nie osiemnastoletni kolega Redaktor, który ma zły dzień po klasówce z matmy.

I wracając do ogółu wieści i tego czemu ktoś nie może poinformować o kolejnej edycji choćby copypastując.
Skoro ktoś nie może wspomnieć o najważniejszych wydarzeniach RPG na świecie, a ma czas by wspomnieć o nieoficjalnych wynikach kolejnej edycji Suchara Zdobywców Sucharów RPG i finale Jasia z Małgosią, to czego się spodziewać?
Jeśli ma czas, żeby udowadniać w kjomentarzach do czwartej nad ranem różnicę pomiędzy espadonem, a mieczem półtoraręcznym, to czego się spodziewać?

Wieści o reaktywacji Puszki Pandory? O kolejnym wpisie lucka, lubo Skryby w 1hp?

Fotoplastikon utopił się we własnym sosie jak onegdaj Tawerna - kto jest zainteresowany różnorakim spojrzeniem na RPG zagląda w różne miejsca sieci. Nie tylko polskojęzyczne.
Jeśli zaś tkwi w jednym miejscu skazany jest na Cykl ( o którym kiedyś też wspominałem), niech za przykład posłuży tekst o magii, który ktoś ponownie napisał o magii (k666 raz), w podobny sposób co 1k3+1 lat temu, zupełnie kto inny.

Niektórzy Czytelnicy pamiętają zapewne czasy, kiedy to w momencie gdy nie pojawiały się artykuły na Fotoplastikonie, to wrzucali newsy. Potem zaprzestali nawet newsować, co skrzętnie wykorzystałem i informacje pojawiają się u mnie po dziś dzień. Zazwyczaj takie, które nie pojawiły się w innym miejscu polskich serwisów RPG.Tak jak zaznaczałem na początku wrzucania aktualności: nieregularnie, niekompetentnie z błędami etc. Doszło do tego, że ludzie patrzą na mój blog przez pryzmat "informacyjny", nie dostrzegając tekstów, które zazwyczaj raz w tygodniu się pojawiają.

Jeśli przyjrzeć się serwisom RPG w Polsce jest nadzwyczaj fenomenalnie kiepsko, co zupełnie mnie nie martwi, bowiem kapitał społeczny nie nabija kapitału serwisu. Stawia to bloggerów w uprzywilejowanej sytuacji, których przybyło w przeciągu kilku lat na oko dwudziestokrotnie. Przykładowo wczoraj i przedwczoraj mój blog zaliczył rekordy odwiedzin. Innymi profitami mógłbym też sypnąć. lecz po co.

Serwis reklamowy Gryminusfabularne holdingu Kuźnia-Portal-Gramel nie musi newsować, bo nie ma czasu, ludzi etc. Jego zadaniem jest informować o tym że InSpectres wyszło z drukarni, pojawiły się nowe plaskacze i/ lub okładka do Pustyni i w Paszczy jest gotowa. Taka platforma reklamowa, którą pozycjonują  blogerzy (tak!, tak!) trzecią kolumną z feeda.
Wyjątkiem jest Sethariel informujący o poczynaniach Moongose Publishing.

Bagno opiera się praktycznie na kilku osobach, którzy dodają wieści, ja już nie robię tego z takim zapałem jak onegdaj, kiedy to pewien użytkownik (zresztą już nieobecny w serwisie) począł krygować i pouczać w jaki sposób powinny być topione newsy (choć sam tego nie czynił). Z tego co widzę Seji dopiero mnie dogania w ilości utopionych wieści.

Poza powyższymi istnieje cała rzesza serwisów "okołofantastycznych" serwujących wieści z wydawnictw, bo:
a) są ich "patronami"
b) potrzebują tych książek, gier na półkę (czytaj do recenzji), a płacić za nie zamierzają.

I tak to bywa w polskim piekiełku e-fundomowym.

By być na bieżąco, a przede wszystkim mieć dostęp do dobrych tekstów (pal licho newsy !), trzeba korzystać z czytników RSS. Ale to chyba już moja mantra.

PS. Ja tymczasem zmykam do Wawy, napić się kawy.

Prześlij komentarz

Gorzkie i chyba mocno prawdziwe. Przynajmniej sporo z poruszonych przez Ciebie spraw podobnie odczytuję.

Chociażby ilość materiałów do RPG publikowanych na Polterze za każdym raze się zwiększa i jest coraz lepsza. W końca tak Redaktor wykazuje w zestawieniach. Szkoda tylko, że mam zupełnie inne odczucie. Ale cóż, odczucie to rzecz obiektywna. Zresztą nei moje małpy, nie mój cyrk. Co lubię pisać, wrzucam u siebie. jak stwierdziłeś: na własnych zasadach.

Jeżeli chodzi o serwis gry-fabularne.pl to sprawa ma się następująco:
Celem serwisu jest publikowanie oficjalnych informacji z wydawnictw. Tak się składa, że kontakt z polskimi wydawnictwami mam na tyle dobry, że praktycznie to dostaje ich newsy do ręki (albo oni je publikują vide Garnek z Kuźni, Sethariel z Gramela, Trzewik z Portala).

Oprócz tego, to głównie Sethariel wrzuca newsy z zagranicy, czasem też inna osoba.

Obecnie przyciągnełem do współpracy nową osobę, która ma się zająć WoTC oraz Paizo. Jednak nadal mamy braki personalne - pracuje nad tym, aby zachęcić kolejne osoby.

Serwis nigdy nie miał być platformą reklamową, jedynie serwisem, gdzie można siąść rano z kawą i w 15 minut zapoznać się z rzetelnymi informacjami ze świata rpg. Cały czas dążymy, aby tak było.

Ps. Co do pozycjonowania i blogerów.
Trzecia kolumna blogerów to mój ukłon w stronę społeczności i uzupełnienie newsów na stronie.
Jakiś czas temu zmieniłem system pobierania feedów na taki, który obciął nam sporo pozycjonowania - działo się tak dlatego, że wcześniej na serwisie zapisywały się pobrane rssy,a teraz jedynie co znajduje się na serwisie, to kawałki tekstów na głównej stronie, które potem znikają.

----
Darken

Wreszcie dobry wpis o tym, co tak naprawdę tkwi w Wielkiej Wojnie Borejki z Polterem - merytorycznie, kawa na ławę, a nie naśmiewanie z 'pozdrówek' i 'dziennikarzy'. Podoba mi się to - pierwszy raz (o czym zresztą niejednokrotnie Panu wspominałem, Przystojny Panie Adrianie).


l.

Sorry, że tak późno wróciłem co dopiero z Warszawy.
@ smartfox: Nie chciałem już poruszać stosunku ilości do jakości, bo całą kawę straciłbym na Polterescu.
I wrzucasz, wrzucasz na własnych zasadach i powstała zgrabna Sylvaniopedia.
@gry-fabularne:
Zapraszamy na stronę poświęconą nowościom ze świata papierowych gier fabularnych dodałbym moich kolegów co mają wydawnictwa I byłoby zupełnie prawdziwie.

Jeśli mam siąść kwadrans z kawą to na pewno nie udam się na gry odjąć fabularne, bowiem owe "rzetelne informacje" są opypastami z innych źródeł (trzech lub czterech i nic ponadto). Więc nie oferują nic poza to co wydawcy zamieszczają na swoich stronach.
Wspomniana rzetelność nie odbiega od mojego blaga na którym to pojawia się tyleż samo błędów stylistycznych lub/i ortograficznych co na moim przaśnym blogasku.
@Dziękuje Panie lucjanie.

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget