Tomasz Kołodziejczak o RPG i Strefie Śmierci

Gościem kolejnego "Spotkania z pisarzem", organizowanego przez Fantastykę był Tomasz Kołodziejczak. Człowiek uhonorowany odznaką Zasłużony dla Kultury Polskiej, Nagrodą im. Janusza A. Zajdla, trzykrotnie nagrodzony Śląkfą i wieloma innymi nagrodami.
W trakcie spotkania odpowiedział na pytania użytkowników. Moje dotyczyło oczywiście Strefy Śmierci - jednej z pierwszych gier fabularnych SF w Polsce, której Kołodziejczak był współautorem. Poniżej znajdziecie moje pytania i odpowiedzi na nie, zaś wszystkie pozostałe  znajdziecie na stronie Fantastyki.




Czy są jeszcze jakieś szanse na reaktywację gry Strefa Śmierci ? Kilka miesięcy temu pojawiła się strona oraz podręcznik w postaci pliku na licencji Creative Commons. Nieco później strona zniknęła z sieci. Społeczność wspomina tą grę z niezwykłym sentymentem, to przecież jedna z pierwszych gier SF polskich autorów. Wiąże Pan jeszcze jakieś plany z RPG Strefa Śmierci?

Nie planuję żadnych prac przy tym systemie, ale rzeczywiście daliśmy z Jackiem Brzezińskim zgodę na jej użycie w sieci. Nie wiem, czemu SŚ zniknęła z Internetu. Byłoby fajnie, gdyby ktoś dalej się w te grę bawił, tworzył jej kolejne elementy itp.

Jaki jest właściwie stosunek Pana do gier fabularnych ? (wspomniana SŚ, to przecież nie wszystko - jest Pan Autorem gry paragrafowej "Rzeźbiarze Pierścieni"). Grywa Pan, grywał? Śledzi Pan rynek gier fabularnych w Polsce?
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odpowiedź.
RPG to nigdy nie było moje kluczowe hobby, aczkolwiek w swoim czasie pracowałem w Magii i Mieczu i dość dobrze znałem ten rynek. Redagowałem pierwszą edycję Warhammera, pisywałem teksty do Kryształów Czasu, tworzyliśmy Strefę Śmierci. Mam wciąż w domu ogromną kolekcję podręczników. Natomiast bardzo lubię grać w planszówki - Tical, Dixit, Osadnicy z Catanu, Gra o tron, Dominion, Neuroshima Hex i wiele, wiele innych. Grywałem też w figurowe bitewniaki (głównie LotR), mam sporą kolekcję kart do Star Wars. Dla tygodnika „Kaczor Donald" kreowałem kiedyś sporo prostych gier karciano/planszowych. Lubię grać, ale i czytać same reguły, rozgryzać gry „na sucho", tłumaczyć ich zasady innym. W planszówkach świetnie łączą się trzy elementy. Po pierwsze, fabularne tło, historia, grafika, taki artystyczny aspekt projektu. Po drugie, matematyczno-propablistyczna mechanika, precyzja reguł, klarowność i elegancja instrukcji. Wreszcie psychologiczne interakcje miedzy graczami, twisty w regułach, które wyzwalają określone emocje. Uwielbiam grać w planszowi i rozgryzać nowe gry.

Prześlij komentarz

Kiedyś podobne pytanie padło na jednym z warszawskich konwentów. Pan Kołodziejczak odpowiedział że owszem zagrał jedna sesję w ZC. Grał pisarza alkocholika. MG bezskutecznie próbował wyciągnac go z domu w którym mieszkała postać. Podobno nieźle się przy tym bawił - oczywiście TK a nie MG

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget