ROLEncGate umorzone

O tym, że na Bagnie najpopularniejszymi wpisami są te, które cieszą gawiedź wiadomo od dawna.
Nie wartościowe, a cieszące gawiedź. 
Dobre wpisy nie są topione, zaś kiepskie lądują nieprzyzwoicie wysoko.
Nie inaczej było z TROLEncGate. Wydarzenie tego roku. Pobija wieść o Strefie Śmierci. Mniej istotna jest premiera D&D4ed., SWEPL, ani nawet pierwszy płatny PDF. Ważne jest to, że ktoś komuś jest winny parę set.
Zaglądam na Parter (nie miałem siły się silić na śledzenie tego jeszcze tam "na żyfo"): 75 polecajek, ponad dwa razy tyle komci.

Dupokracja jakby to rzekł J.K.Mikke.

Cyrograf cyfrografii nierówny.
Zaskoczyły mnie recenzje gry ROBOTICA. Sam jej jeszcze nie widziałem.  Autor narobił sporo buzzu wokół własnej osoby i gry. Gdy ludzie już zapomnieli o kontrowersjach wokół komentarzy wydawcy i autora pojawiła się gra, która zaczęła bronić się sama. Ludzie pisali pozytywnie o tej grze!
I tu strzał w stopę, bo za parę blaszek nagromadziły się czarne chmury nad autorem i wydawnictwem.
Nie znam się na marketingu. Jednak nie sądzę, aby negatywne recenzje produktu, napędzały sprzedaż, jak to ktoś, gdzieś pisał w międzyczasie. Znajomy prelegent podsklepowy mawia, że jakby "oscypki były kutaśne, to ich by nikt nie kupował"

"Kasa Misiu, kasa!"
I druga strona medalu - autor, który zapewnił nam tyle radosnych treści w postaci komentarzy wszystkich zwaśnionych stron.
Właściciel serwisu nie zapłacił  za wykonaną pracę, więc Autor uderzył w stół, a długie noże się odezwały.
Takie sytuacje zdarzają się w życiu codziennym nagminnie. Jeden drugiemu jest winny, tamten nie oddał, choć zarobił. Dajmy wiarę Encowi, nie sądził pewnie że odbije się to tak szerokim echem.
Ale tu pojawia się kredyt zaufania, o którym wspominał w innym miejscu Ajfel (bardzo słusznie zresztą).
"Wszak Enc to 'swój chłop' i jak jest młyn, to drugą stronę stosownie trza opluć, nawet jak niewiele wie się na ten temat."
Przypomina mi się sytuacja z jakimś sklepem z grami, który nie wywiązywał się należycie ze swoich zobowiązań. Cała sprawa staneła na dyskusji na forum, poostrzegano się i tyle. Ostatnio mieliśmy już do czynienia z personą znaną wśród znajomych więc sprawę się rozdmuchało.
Do czego i ja nieskromnie się przyczyniłem.
Analogicznie wszak było z Promotorem Gier Indie na Polskę, Kresy i Zakresy.
Kasował komcie jak się mylił, ale "to swój chłop", bo ma karimatę z Pampersoconu.

I pozostają jeszcze bywalcy jam internetowych, które zbiegły się niczym puchatki do miodu.
Wylazły więc z tych jam redaktory, recenzenty i inne cudaki, by opiniować, negować, krystalizować, domniemywać, a przede wszystkim doradzać. Okazało się bowiem, że e-fundom w 99% składa się z osób z wykształceniem prawniczym specjalność - rozliczenia za teksty. Nikt nie piecze chleba, nikt nie muruje.
Pomimo, iż żyli dotychczas w swoich niszowych dziurach dostatnio otoczeni swoimi TWA, postanowili wyściubić nosa i regenerować swoje nadszarpnięte ego (w przeciwieństwie do trolli regenerujących żywotność, oni zwiększają ego o 10% na 1k3 dni za paczkę dziesięciu komentarzy).
Część z nich, zachowała się niczym nienaganny komentatorzy sportowi:
"Słyszycie mnie dobrze? Z studia przemawia J. ? E. właśnie przesunął się na lewą stronę, ale R. podbiegł i wrzucił krótka piłkę w postaci wierszyka. Asystę zaliczył S., który ułożył długa fraszkę, jednak w tym momencie akcja z bagien przeniosła się w strefę egzystencji dzieci nienarodzonych, skąd na żywo relacjonował będzie T."
Zwycięzcą amoralnym tej afery był Chief Translacji co Niestranslatorowane na Polskę Południową, Popołudniowa i Po Zmroku, czyli Ten, Którego Banuje się Raz, a Nie Dwa do Roku w Sferze Egzystencji Dzieci Nienarodzonych.
Był niczym Max Kolonko wszędzie, gdzie zarzewie konfliktu, by zamanifestować klatę w rozchłestanej koszuli avatara i swoją recenzję, którą musiał zaakceptować autor i wydawca (pisałbyś coś takiego Czytelniku? Dylemat jak w "Niemoralnej propozycji"...).
Pewnikiem gdyby akcja flejmu przeniosła się do pussy'tni i paszczy,  stałby ci on z sandałem opartym o głowę zdychającego lwa, dzierżąc w prawicy żagiew dobrej flejminy.

Jeszcze jedno na koniec. Jaki jest sens usuwać wpisy, zmieniać ich zawartość skoro wszystko jest w googlecache, na printscreenach i będzie funkcjonowało w postaci memów przez najbliższe 1k6 miesięcy?

Tagi:

Prześlij komentarz

Panie B. Nie zauważa Pan minusów dodatnich tej afe!ry. Chyba po raz pierwszy udało się zjednoczyć LzB, Blogozonę i Portiernię pod jednym sztandarem i wydobyć z nich zgodny pogłos. tROLujący_w_złym_smaku udowodnił, że wystarczy niewiedzieć, że coś jest niemożliwe aby tego dokonać.

Zauważyłem. Tylko chciałem żeby plusy ujemne, nie przysłoniły minusów dodatnich.
A co do zgodnego głosu. To przecież każdy logicznie myślący i trzeźwo dołączyłby się do "krucjaty".Heh. Swoją drogą trzeba by wydobyć ile osób tROLujących statycznie było trzeźwych w trakcie zabawy.

Przypomnę, że wpis o aferze nie mieści się chyba nawet w TOP5 wpisów o największej popularności (z tego co pamiętam, notki o np. Khakikonie czy wydaniu SWEPLa przekroczyły 80 polecajek).

Nie wiem Aureus ile tam jest głosów. Nie liczę, nie głosuję. Zazwyczaj nieistotne co napisze Trzewik, Ramel, Repek jest już szałem na starcie. No czasami zegarmistrz się wbije.

Dziwne rzeczy mówisz.

Dotychczas news o RPG FAQ (szkoda, że zamiast pisać tam wieszasz psy na Polterze - straszna strata czasu) ma 54 polecajki.

Dziwne rzeczy piszesz.
Straszną stratą czasu byłoby pisanie na Polterze.
Jak zauważyłem wcześniej nie śledzę tego portalu, bowiem niewiele w nim treści powiązanych z grami fabularnymi.

Nawet zwiększyłem im odwiedzalność. Spośród pełnoprawnych artykułów znalazłem dwa na przestrzeni ostatniego tyg., które można uznać za interesujące coś tam o jeep formach i starej szkole. Uwierz że na przestrzeni tygodnia przeczytałem więcej tekstów z innych źródeł (oczywiście polskojęzycznych).
Ale zbaczam z tematu niepotrzebnie.
Tak więc stratą czasu jest pisanie dla portalu zajmującego się zupełnie innym hobby.

Przeczytaj jeszcze raz mój komentarz, bo wyraźnie tak bardzo chcesz ze mną pogadać o Poltku, że umknęło Ci, co napisałem.

Zwłaszcza ten fragment:

"Dotychczas news o RPG FAQ (szkoda, że zamiast pisać tam wieszasz psy na Polterze"

A? : )

Ależ skąd. Uargumentowałem drugie zdanie po prostu by udowodnić, że moje hobby rozmija się z treściami publikowanymi na P.
Także nie wiem ile poleceń vel zaleceń miało RPG FAQ

Ale wiesz, ile ma wpis o Cyfrografii, który jest trzecią od góry polecaną notką, kiedy wpis o RPG FAQ jest pierwszą z polecanych. Hm.

Wreszcie głos rozsądku w blogosferze. Szkoda, że tylko jeden.

@Aureus.
Bo pisałem o tym powyżej. Więc rzetelność niepełnosprawnego tekściarza kazała mi popatrzeć na to kto gdzie i jak.
@Hal
Było więcej.

Flejm! Dalej, dalej! Niech płonie!!! Aure nie poddawaj się!

Michale, czytałeś mój wpis? Przecież sam zachęcałem, by już nie flejmić.

Ale kto by zrezygnował z okazji, by dopiec drugiej osobie, gdy jest się po drugiej stronie Sieci, prawda? Nie musisz znać sprawy, by komuś wsadzić palec w oko.

Sądzę, że Michał miał właśnie to na myśli. Siedział cały dzień przy komputerku i czekał jak tu i gdzie tu komuś dopiec.
hłeh.

Fajny art ale przydałaby się puenta.

To fakt Tomakon. Pozostaje nam czekać na kolejne atrakcje. Miejmy nadzieję że BG się zmienią, bo nudno byłoby. BNi będą pewnie Ci sami plus narybek.

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget