KB RPG #11: Dodatki. Jestem za, a nawet przeciw

Pierwszy wpis w tej edycji KB RPG (która prowadzi Darken, a jej tematem są dodatki do RPG) zamieścił Omlet. Jednym z Jego ulubionych dodatków jest Middenheim: Miasto Białego Wilka.

Święta prawda, to dobry dodatek.
Middenheim, to moim zdaniem jedno z najlepszych opracowań jakie ukazały się dotychczas w Polsce. Wraz z czwarta częścią Wewnętrznego Wroga: Szara Eminencja stanowi niesamowite połączenie. Nie wypada po prostu tych dwóch pozycji znać i nie mieć na półce. Nie wspominając już o graniu. Przyznam szczerze: 75% przygód miejskich poprowadziłem właśnie w tym miejscu Starego Świata.
Najlepiej skompletować całość Wewnętrznego Wroga - ta kampania to dla mnie naprawdę niedościgniony po dziś dzień wzór.


Jakie elementy są najistotniejsze w tych dodatkach, składających się na Wewnętrznego Wroga ?

  • - spójna całość (mało chyba kampanii w Polsce na kilkaset stron...)
  • - bogactwo i szczegółowość opisów (począwszy od skrótowego opisu na kilka zdań Altdorfu, poprzez całe miasto Bogenhaffen i Wolnym Mieście Państwie Middenheim, skończywszy na całym Kislevie)
  • - humor (np. podatki w Mieście Białego Wilka, ożywieńcy pomocnicy w Źle sie dzieje w Kislewie, Morrslieb jest z sera)
  • - ilustracje (bezapelacyjnie!) 
  • - „zahaczki” na przygody (na podstawie kilkunastozdaniowego opisu  lokacji 21. Schronienie Robotnika i konfliktu Beckenbauera z innym szefem złodzieji Człowiekem, moi gracze rozegrali kilka sesji, spójrz opis przykładowej lokacji po prawej stronie)
  • - pełne spektrum gatunków (przygoda (ŚnRzR), horror i czarny humor (Wittegenstein, Chernozawtra), dochodzenie (Szara Eminencja), intrygi (Imperium w płomieniach, spiski, lochowanie (Cienie nad Bogenhaffen, Szara Eminencja), sandbox (Śmierć na rzece Reik). 
  • Sposób spisywania scenariusza

I pewnie znalazłoby się więcej.

Pomylona tożsamość wrzuca BG od razu w wir przygody - większość początkujących poszukiwaczy przygód (P.P.P.) połknie haczyk na spadek, Kastora, łódź etc. A potem gdy już ów haczyk połknie, P.P.P. wciągają się w opowieść, bo kłopoty zaczynają się na nich spiętrzać (Kult Purpurowej Dłoni depczący po piętach, machinacje na najwyższych szczeblach władzy w Middenheim etc.).
I warto jeszcze wspomnieć o samoistnej zalecie długotrwałej kampanii. Gracze znają lokacje, postacie, miejsca, wyrabiają sobie koneksje, mają swoich osobistych wrogów itp. Co odzwierciedla się na sesji tym, że łatwiej obracają się w świecie przedstawionym, czerpią z tegoż korzyści. Dzięki tym i wielu innym aspektom (wartym swoją drogą osobnego omówienia) gracze łatwiej mogą identyfikować się ze swoimi postaciami.

To nie wszystko, jeśli mówimy o Wewnętrznym Wrogu, warto mieć właśnie Middenheim Miasto Białego Wilka i stosować zawarte tam pomysły na przygody lub przygody z Potępieńca, Księgi Wiedzy Tajemnej, a nawet słabszego Mrocznego Cienia Śmierci.

Te dodatki to niedościgniony wzór. Serio. Cztery części Kamieni Zagłady już były konstruowane nieco, inaczej. Miast fluffu pojawił się fight.

Kiedy po latach skonfrontowałem Popioły Middenheim (2 ed.) z Middenheim Miasto Białego Wilka uśmiałem się. Po poprowadzeniu  przygody, tym bardziej, czemu już dawno dałem upust.

Nieodżałowanym dodatkiem, gdyż nie wydanym niestety po polsku jest oczywiście Marienburg: Sold down the River. To miejsce jest jeszcze bardziej szczegółowo opisane niźli powyższy dodatek, gdyż w latach świetności Black Industries, fani ten dodatek znacznie rozszerzyli,  co rusz pojawiały się opracowania pokroju: Szkarłatny Lombard, czy Marienburg: Suiddock i gospoda "Gniazdo Pelikana” opisujące kolejne lokacje.

Za takimi dodatkami jestem zdecydowanie na tak, co więcej chętnie napisałbym List Otwarty do Polskich Wydawców, aby wydali Marienburg (heh).

Ale są również dodatki, które nie kalkuluje się mieć na półce nawet z czystych snobistycznych pobudek.

Takim sztandarowym kiepskim dodatkiem lat 90 może być Księga Bohaterów: 16 stron opisu BN i karczmy i ...50 czystych kart postaci. Bardzo dobrze wpasują się tutaj dodatki do CP2020 pokroju Maximum Chrome Metal (multi ultra smart gun Obr:5k3 cena1500E$,zasięg 200m), czy nawet sourcebooki dla poszczególnych profesji.

Lata świetności M.R.Hagena, kiedy to wypisywał w posłowiu: "siedzę na szczycie skały" to już kompletny absurd. Clanbooki, rekinołaki, kubki wampirze itp.
To pewnie nie wina autora Ars Magica, tylko stopniowej komercjalizacji naszego hobby, które pewnikiem zaczęło się od dziesiątek dodatków do GURPSa, AD&D 2ed., usuwania pierwszego członu nazwy tej ostatniej gry itp. posunięć. Korporacje zwęszyły pismo nosem i zaczęły wyszarpywać jeszcze większe kwoty od nas, by dobić do absurdalnej kwoty 100 $ za „kompletną grę” (Dragon Age czy Warhammer Fantasy Roleplying 3 ed.). Celowo zamknąłem w cudzysłów „kompletna gra”, bowiem od momentu wydania WFRP 3ed. ukazało się już parę dobrych dodatków do tej gry. Od 29.95$ do 49.95$
Wolę 19.95$ za Marienburg:Sold down the River.


Trend clanbooków, profesionbooków, cokolwiekbooków funkcjonuje po dziś dzień. Ostatnio przez ręce przewinął mi się Pan Brat do Dzikich Pól. Profesje za bagatela 35 PLN. "Maści Waści profesji naści!", taki dałbym podtytuł. Z całą moją sympatią dla tej gry, ale za tyle samo można zakupić podręcznik podstawowy do SWEPLa.
Kiedyś pomysły na profesje, przygody, bohaterów do wynajęcia dołączane były do pism promujących dane gry. Niech wspomnę dwa odcinki: Nowe zajęcie w nowym mieście ("On the boil") w Magii i Mieczu przedrukowane z White Dwarf'a.
Kiedyś pełne gry ukazywały się w pismach vide Bójka w barze ("Bar Room Brawl"), pewnie naście gier znalazło się w Portalu.
Dziś taki model sprzedaży, promocji przepadł, sprzedaje się pomysły na sesje, przy dobrych wiatrach na kilka vide nowo otwarty sklepik Wicka 5$, albo trafniejsze pozycje wirtualnego wydawnictwa Marcus...
Ignacy Trzewiczek pisał niejednokrotnie, o tym że w dzisiejszych czasach nie da się w ten sposób wydawać pisma.

Co lepsze? Pozostawię to w gestii Czytelników, wszak wiadomo - są gusta i guściki.
Cena jednak zawsze odgrywa istotna rolę, a to już niezaprzeczalny fakt.

Reasumując, tak jak w tytule: jestem za, a nawet przeciw, jeśli ktoś ma luźne pieniądze, a nie grał w naprawdę duża kampanię, to Wewnętrzny Wróg powinien zakupić.
Jeśli ma kupić grę za 100 $ niech zastanowi się dwa razy (z  bonusem k10 ode mnie).
Napisałem przez pryzmat jednej gry, jednego świata, w którym bawiłem się najdłuzej w trakcie naszych sesji.
A mógłbym jeszcze przecież wymienić fenomenalne: Guide to Castle Amber do Amberu, City & Guild do Ars Magica świetną (jak na ówczesne czasy) Kosmiczną Otchłań do CP 2020, jeszcze warhammerowe: Grudgelore i inne.


Kapitan Troll Neta
Drzewiej bywało gorzej, bo tak było że nic nie było. Kartofle tylko. Rybę jak złapałeś i usmażyłeś to smakowała jak placki ziemniaczane. Tak ryby przeżarte były kartoflami. 
Dziś są i bananasy i nektarele, ale nie smakują jak psiory skubnięte sąsiadowi.

Prześlij komentarz

Faktycznie zacna kampania. Z tą spójnością to już różnie, bo faktycznie każdy z dodatków był zamkniętą całością, ale przynajmniej tyle dobrego, że całość spajały kluczowe dla świata wydarzenia. Na samych scenariuszach z kampanii (bez dodawania własnych etc.) graliśmy ponad rok, a pewnie można spokojnie dłużej. Pod względem miodności fabularnej kampanii tej dorównuje chyba tylko Orient Express (oczywiście mowa o tym, w co grałem).

Pozdr

Spójność ma Tomasz dwa oblicza. Podobny zabieg co w "Wewnętrznym Wrogu" jest w "Potępięńcu". Ożywiona łapka wiąże szereg luźnych przygód w całość. I analogicznie jest w WW, tyle że tam kluczowy jest jeden BG, udający Kastora.
Tak więc mamy do czynienia z tym co napisałeś można poprowadzić jedną sesję np. w Kislevie.
Można też grać ponad rok, albo jak my pół roku w sam Reik.

Prawdopodobnie będę mógł poprowadzić gdzieś od wakacji jeszcze raz tą kampanię, może będę relacjonował to na blogu ("na żywo, ale w studio"). Orient Express grałem. Nie prowadziłem. Lubie naprawdę ZC (wczoraj łupaliśmy w CP+ZC) ale, primo ZC jest specyficzny, nie nadaje się na seriale: pograć kilka sesji i postacie do archiwum.
Ale Orient faktycznie pewnie byłby w pierwszej piątce kampanii w które grałem, choć praktycznie nie wiele już z niej pamiętam.

Ja Orient kończyłem z 1,5 roku temu, więc pamiętam. Z ZC chyba masz faktycznie rację. Trudno grać postaciami, które widziały 50 % Istot. Kurde, nie zwariowały? Ale do kampanii to jedna z najlepszych dla mnie gier.

CP+ZC? To co kiedyś było w MiMie? Z Igolniakiem? :) Czy coś swojego?

A na opis Waszego grania z chęcią poczekam.

Autorski scenariusz, ale w oparciu o zamierzchłe MiMowe zasady.

Wiesz ja tak chciałbym poprowadzić tą kampanię jeszcze raz, że sam na to czekam jak na szpilkach.
Zobaczymy.

Coś się ten Middenheim mocno przewija w obecnej edycji karnawału;) Hmm, będę musiał sobie WW odświeżyć. Ech, tylko podręczniki trzeba będzie od nowa skompletować bo 'rozeszły' się po ludziach przez ostatnie 10 lat z hakiem, albo i więcej wszak to kampania z drugiej połowy lat 90siątych. Polecam szczerze Dying of the Light o którym pisałem u siebie, jeśli nie miałeś okazji czytać. Naprawdę kawał dobrej warhammerowej przygody w starym stylu!

"Wolę 19.95$ za Marienburg:Sold down the River."

Adrianie, pokaż mi sklep bądź antykwariat, czy to tradycyjny, czy to internetowy, w którym kupisz ten dodatek za niecałe dwadzieścia dolarów. Fakt, ja półtora roku temu kupiłem "Marienburg" za 12,5 dol.am., ale właściciel sklepu nie wiedział, co sprzedawał. Co się tyczy tematu przewodniego wpisu, czyli kampanii WW, cokolwiek by napisać, i tak będzie za mało.

Cenę wziółem Zbyszku z wyszukiwarki (frazy ebay+rzeczony dodatek). Kiedy poszperałem ponownie okazało się że jestem w będzie.
Przepraszam.
Tak czy owak dodatek, który zgubiłem, a Ty mi podesłałeś z BI jest świetny i utrzymany w konwencji MMBW.
Odnośnie WW i "cokolwiek by napisać, i tak będzie za mało." zgadzam się w pełnej rozciągłąści.
A wspomniana przeze mnie na piwku hrabina topiąca w ponczu (znowu zapomniałem jej personalii) jest najlepszym przykładem. Poncz, balety do rana śmierć inspiruje. Inspiracja zwarta w jednym zdaniu. Teraz tego brakuje.

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget