Nowy serwis, nowe e-sklepy o RPG w Polsce

Właśnie odebrałem e-mail od Rafała Olszaka (odpowiedzialnego za grę fabularną Robotica) z informacją o uruchomieniu wczoraj nowego serwisu internetowego o nazwie Mistrz Gry. Chwilę później czytnik RSS poinformował mnie o wpisie na Jego blogu z dosyć chwytliwym tytułem.
To nie wszystko. Esensja otworzyła swój e-sklep z audiobookami i e-bookami.  RPG tam nie uświadczysz, ale jest trochę darmowych PDF-ów np. Verne'a.
Valkiria reaktywowała swój v-sklep, co prawda z pozycjami z 2006.  Artut jednak zapewnia, że będzie on na bieżąco uzupełniany.
Wracając do nowego serwisu. Zaiste niespotykane, by świeżo powstający portal płacił 30 PLN do 100 PLN za tekst. Jeszcze przed uruchomieniem na swoich podwojach RSS-a. Tym samym realizując marzenia niektórych uczestników Karnawału Blogowego RPG poprzedniej edycji.
Na polskim "rynku" gier fabularnych przytrafia się to chyba po raz pierwszy, na zachodnim chyba również, bo rzadko widuję wiadomości o płaceniu za teksty do gier fabularnych, jak np. te z Third Eye Games.
Choć może to moja wina, bo nie przeszukuję internetu pod tym kątem. W wielu dyskusjach internetowych, w których uczestniczyłem bądź je śledziłem nie znalazłem osób, które utrzymują się z RPG. A wręcz odwrotnie sporo osób, wspominało o zadłużeniu wynikającym z realizacji swoich hobbystycznych zachcianek...

Przypominam wczoraj był 1 marca, więc nie ma to chyba wszystko wiele wspólnego z tym zapowiadanym portalem przez Sejiego o nazwie gryfabularne.pl

Tak się złożyło, że rozmawiałem w ostatnich dniach też o planach i rentowności innego serwisu, tym razem poświęconego grom komputerowym - target zdaje się lepszy. Osoba odpowiedzialna za niego podchodzi nieco inaczej i traktuje swój serwis jako inwestycję przyszłościową, która zyski generować będzie za około rok, dwa - czyli kilka lat po jego uruchomieniu.
Taka wizja jest dla mnie bardziej przekonująca jako cel marketingowy i biznesowy, ale ja przecież się na takich rzeczach nie znam. Od tego są specjaliści, fachowcy, opiniodawcy i biegli erpegoznawcy nobilitowani przez samych siebie.

Fakty skłaniają mnie do zastanowienia.
  • Czy Polacy naprawdę zarabiają takie krocie na RPG w Polsce (vide nakłady rzędu 100 egz, "Portier nie zarabiał i nie zarabia") ?
  • Czy Polacy są hurraoptymistyczni i sądzą, że RPG to kura znosząca złote jaja?
  • Czy za jakiś czas wszystko wróci do normy i co ma upaść to utonie.

Prześlij komentarz

Nie wydaje mi się, żeby to zadziałało na dłuższą metę. Śmierdzi mi to wajhą...

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget