Drama(t) w St Hilary's Primary School, czyli odgrywanie podludzi

Co rusz spotykam się z informacjami o wykorzystaniu gier fabularnych w szkole, imprezach integracyjnych czy grach miejskich.

Ostatnio mój znajomy zamieszkujący krainę kiltów, whisky i kobz doniósł mi o wydarzeniu w jednej z tamtejszych szkół, któremu bliżej do Stanford Prison Experiment-SPE,  niźli dram, czy scen katharsis w grach fabularnych.

Dzieci ze szkoły w St Hilary's Primary School w East Kilbride zostały wystawione na niezbyt etyczną i traumatyczną próbę.
Nauczycielka Elizabeth McGlynn zakomunikowała jedenastoletnim dzieciom, że część z nich będzie odseparowana od swoich rodzin, ze względu na niski iloraz IQ. 9 dzieciaków dowiedziało się, że nauczycielka otrzymała pismo od Rządu Szkocji orzekające, iż IQ osób urodzonych w styczniu, lutym i marcu jest niższe ze względu na ....brak światła słonecznego w łonie matki.
Gehenna dzieciaków trwała kilkanaście minut, a jej celem było odtworzenie dramatu Holocaustu, zagłady milionów Untermensch, ukazanie niesprawiedliwości i nierówności rasowej. Po tym kwadransie dzieciom ujawniono, że odgrywały tylko rolę w scenie obrazującej okrucieństwo drugiej wojny światowej. Poproszono je jednak aby odgrywały swoje role do przerwy obiadowej.
Sprawa wyszła na jaw gdy jedna z uczennic opowiedziała o całym zdarzeniu swojej matce.

Takich przypadków jest zapewne sporo.

Sam miałem okazję obserwować wybór etyczno-moralny nieświadomego niczego gracza, gdzie bliżej było do traumy, a dalej do katharsis. 
W tamtym roku radia i stacje TV żyły cały dzień zaginioną dziewczynką, która uczestniczyła w nocnej grze terenowej bez latarki "bo gra polega na tym, żeby nauczyć kontaktu z lasem nocą" - obwieścił RMF 24 jeden z organizatorów.
Wiodący wortal o RPG opublikował niefortunną publikacje bazującą na  katastrofie Airbusa 330, nieco później Szanowna Redakcja nie zareagowała, gdy pojawił się na jego łamach wpis o rasistowskim zacięciu.

Moralizować nie zamierzam, bo nie jestem od tego, ani nie jest to odpowiednie miejsce. Są od tego specjaliści.
Wypada jednak niekiedy zastanowić się nad skutkami takich zabaw w odgrywanie ról. Na początek wystarczy zapoznać się z eksperymentem standfordzkim, czy Stanleya Milgrama - obydwa doczekały się adaptacji filmowych i nie tylko. Dają do myślenia.

W Polsce problemem z etyki w grach fabularnych spotkałem się tylko na forum PTBG, można tam znaleźć też kilka odnośników do prac na ten temat. Niestety praca licencjacka na temat "etyki w narracyjnych grach fabularnych" została porzucona.


Tagi:

Prześlij komentarz

Wpis ciekawy, ale komentarz będzie nie na temat.

Spieszę donieść, że w Szkocji na kobzach nikt nie gra, a i pewnie by jej nie rozpoznał, gdyby przyszło mu ją zobaczyć.

Kobza to instrument strunowy używany na wschodzie Europy, tj. w Rumunii, Węgrzech, Ukrainie i Polsce.

Szkoci grywają na dudach.

Racja. Przepraszam. Kobzy wzięły się z MPythona i KKKK* Ot skrót myślowy. MP-Wyspy Brytyjskie-Szkocja.
Przepraszam.
*Królewskiej Kompani Kobziarzy Kamikadze

1.
Co do "wpisu o rasistowskim zacięciu": sorry, ale jeśli ktoś jest tak odporny na ironię, że bierze na serio słowa "Spock jest Żydem", to krzyż na drogę.

2.
To było role-playing, ale nie RPG. No i zgadzam się, bardzo kontrowersyjny etycznie pomysł, natomiast nijak się ma do zdrowego i przemyślanego wykorzystania metod opartych na odgrywaniu ról w edukacji.

Fundom jest oporny na wiele rzeczy nie tylko na ironię. A co do RPG i role playing - racja.

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget