Tydzień małych publikacji RPG PL ???


Kończy się pomału angielskojęzyczny Small Press Week
U nas ideę częściowo wyczerpał Karnawał Blogowy #2 prowadzony przez Neurocide pt. Wygrzebańcy, jednak praktycznie wszyscy pisali o znanych grach. Z stricte małymi wydawnictwami w Polsce mamy do czynienia na co dzień, bo tak naprawdę innych nie ma. Osobiście sądzę, że Small Press Week jest na tyle ciekawy, że warto naprawdę byłoby go przenieść na nasz grunt. Dlaczego?



Niech za przykład posłuży kilka komentarzy, które zamieniłem  na Bagnie z Jagminem w wątku dotyczącym samotopienia. Małe blogi, małe gry, małe produkcje, mała ilość odwiedzin, mało ludzi orientuje się o takich pozycjach, a szkoda.
Wiem że istnieje GOBAS, nawet P. ma parę autorek wymienionych na swojej stronie, ale to nie wszystko.
Obserwuję wpisy związane z angielskojęzyczną wersją tej inicjatywy i muszę przyznać, że odnosi ona skutek.

Bo tak naprawdę czy wspomina ktoś dzisiaj o TSOY? Albo kto pamięta świetny  Beszamel? Słyszał ktoś o steampunkowym Kopergeiście? Prawie Martwi Bohaterowie Ankh-Morkpork sprzed 10 lat też umarły? Sam przecież znam jedną grupę, która gra co jakiś czas w świecie pratchettowym...

Kulawo nieco, że znowu występuję w roli "gupiego kaowca", ale może uda mi się kogoś jednak z Hipotetycznych Czytelników przeciągnąć na moją stronę i ktoś opublikuje na swoim, blogu, stronie  grę pod jednym hasłem ? Dzięki czemu dowie się o niej szersze grono odbiorców.
Ten tydzień na zachodzie służy promocji takich gier, więc dlaczego nie mielibyśmy być bardziej amerykańscy, niż amerykanie i polansować swoje dobre, choć nie do końca znane gry?

Smartfox wyraził zainteresowanie, kiedy wspomniałem o tej zachodniej inicjatywie, może ktoś skusiłby się jeszcze? (nie, nie stawiam Ciebie Tomek pod ścianą, jeśli to czytasz: Napisz!)

Tym razem też nie szukam in prv k5 osób, które zechciałyby napisać coś o jakiejś grze, to nie jest też konkurencja dla Karnawału. 

Ale podobnie jak w przypadku Karnawału, nikt nikogo nie ogranicza regulaminami i moderatorami - forma dowolna, pozostaje wybrać tylko jedną ważną istotną sprawę - datę i jeden tydzień czasu. I napisać o jednej pozycji. W takim terminie jaki będzie nam odpowiadał za tydzień miesiąc, dwa na święta.

Każdy przecież zna jakąś taką mało znaną gierkę, produkt, setting RPG, albo tak jak Jagmin sporządza wyśmienite darmowe karty do RPG.

Kto zechce, zajrzy. Może ktoś to co teraz napisałem utopi w Bagnie, może dowie się więcej osób.

A może się mylę. Może to nie ma sensu.


PS. Ja taki tekst o pewnej grze zachowałem na późniejszy termin. Może się jeszcze ktoś skusi. We dwóch raźniej.
A jeśli nie to sobie opublikuję luzem.

Prześlij komentarz

KO-wiec zawsze potrzebny, taka już nasza polska mentalnośc i przywyczajenie. Incjatywa całkiem zacna i napewno przydatna. Fakt faktem, że małe publikacje są cięzkie do wyłuskania z całego tego szumu informacyjnego (no przynajmniej mnie się tak wydaje) Pytanie tylko ile tago tak naprawdę jest d3,d10,d20? Wiem zawiało troche pesymizme, no chyba że liczymy też autorskie systemy które leżą w szufladzie i widziały je góra trzy osoby.

Spoko, nie czuję się postawiony pod ścianą. Nie znam za bardzo autorek, z chęcią natomiast opiszę setting kumpla do D20. W zasadzie opis krainy bez mechaniki etc. Nie wiem, czy to tutaj pasuje.

Pozdr

Na samym Gobasie jest ich z kilkadziesiąt. Pod pojęciem publikacja mam na myśli i Anaborię w PDFie i setting, którego świat nie widział o jakim wspomina Smartfox.
To czysta promocja. Co więcej promocja na Zachodzie obejmuje takie rzeczy jak Kiedy rozum Śpi i działa promocyjnie, czyli biznesowo, ktoś sprzedaje jakieś gry, dzięki temu... Kilkadziesiąt wpisów już po angielsku jest 20+

Ja nie bardzo mam czas żeby coś napisać, ale chętnie poczytałbym.

PS.Występuję tutaj w roli gupiego biernego czytelnika. Amen

Heh.

Ostatnio grzebiąc pazurem właśnie w Gobasie, tak sobie pomyślałem, czemu do diaska na Polterze czy w innych serwisach, mających jakiś tam sporawy miesięczny przemiał odwiedzających, nie pisze się o tych produkcjach.
Co z tego, że wiele z nich to czysta amatorka, ale do cholery w końcu jest coś co można sobie wykorzystać i to za darmo.
Jeśli nawet nie będziemy w grę grać, to na pewno kilka pomysłów czy idei w nich zawartych nas zainteresuje i wykorzystamy je w grze nawet i w "Lochy i Smoki".

Jak na razie dopadłem wspomnianego już przez Borejkę "Korpergeist" i powoli czytam, gdy nie chce mi się akurat czytać fascynującej monografii Me109. ;)

System na pewno opiszę i zareklamuję, bo nawet nie czytając 1/20 widać od razu, że wart jest polecenia, jednakże tekst wrzucę w ramach mojego "gramowego" bloga, gdzie nieco młodocianych wchodzi, więc może i ktoś wykorzysta. ;]

@meryphillia

Jakieś tam teksty się na Polterze pojawiają.

Swymi plugawymi dłońmi napisałem recki podręczników do TSOY (w RPGO), Dziedzictwa (chociaż to nie do końca autorka, bo twórcy chcieli system wydać - ale projekt był Bardzo Słaby) i Tamriel.

Ale mnie ta tematyka interesuje. Za to zainteresowanych odbiorców było k20 (no, przy TSOYu może 2k100). Jeżeli te teksty nie powstają to nie dlatego, że jest jakaś Polityka Serwisu (bo Każdy te teksty może wrzucić na blog), ale przede wszystkim nikomu niemal nie chce się o tych rzeczach pisać (i nic dziwnego - mamy chyba najbardziej płodny w podręczniki nie związane z D&D i WFRP i systemy rok od dawna).

A twórcy Korpergeista założyli temat na forum, dzięki czemu się o tym systemie dowiedziałem, ale szkoda mi było czasu, skoro parę tygodni później miał przyjść (i przyszedł) Wolsung. I po tym temacie też widać, że chętnych do feedbacku było k20.

No i czasem lepiej, żeby ludzie się nawet nie wypowiadali w temacie takich gierek. Przypominają mi się posty flejmusów, gdy pojawił się spis planowanych tłiumaczeń gier Indie. Cholernie demotywujące.

@Borejko

Inicjatywa jest świetna. Powodzenia, jeżeli będzie jakiś ruch, może też coś w tym obszarze skrobnę.

Już wiem na czym polega problem.
Inicjatywa jest świetna, jak ktoś coś napiszę to ja też dołączę.
Wszyscy działają stadnie.

Gdy ktoś przeskoczy przez płot, to wszyscy chcą skakać przez płoty i burzyć mury,rzucać kamykami w milicję/policję/ochronę/ tym samym solidaryzując się.

Analogicznie było w przypadku KB RPG. Podejrzewam, że gdybym nie poprosił k5 osób by coś napisali, nie mielibyśmy dzisiaj KB#5.
Bo byłoby jak ktoś coś napisze... toja też napisze.

Bez tego mamy przypadek jaki wykazuje Aureus. "Powodzenia, jeżeli będzie jakiś ruch, może też coś w tym obszarze skrobnę."

A jak Borejko, Smartfox nie napisze to nie. Bo po co? I czemu?

I wcalę tu nie piję do Ciebie Aureus tylko do zbiorowości stada.

Idąc dalej meryphillia pisze:"jednakże tekst wrzucę w ramach mojego "gramowego" bloga".
Jasne sounds good. Tylko co to da?
To samo co ma Jagmin, czyli kilkanaście ludzi zaglada na jego stronę i sciaga karty.
A tu przecież chodzi o coś innego.
Tydzień. Tydzień szumu o grach, produktach o których mało kto wie, tydzień lansu Jagmina, Złego, Korpergeista itp. Tydzień szumu wokół dobrych produktów.
O to tylko chodzi.
Na blogu często wrzucam dziesiątki rzeczy, które są darmowe i nie trzeba wydawać na nie 39.99$ lub pozal się boże 100$.

A co z takimi jak ja mamy autorke a nie mam strony?

Możesz założyć. Jeśli Ci się nie chce zawsze możesz podesłać tekst mi, albo Magnesowi do Jego bazy gier.

No macie rację, że gry te nie mają i nigdy nie będą miały takiego przebicia jak systemy komercyjne nawet w samym światku miłośników RPG.
Ale...
Wrzucając taki tekst na serwis nie związany bezpośrednio z RPG mamy jakiś tam zawsze procent, że ktoś się daną tematyką zainteresuje.
Swego czasu na forume gry-online prowadziłem przez parę miesięcy wątek o RPG i odezwało się w nim parę osób, które choć naście lat interesują się RPG i grali nieco, to byli zdziwieni ilością wydanych w Polsce tytułów, a ktoś tam nawet nie mógł uwierzyć, że nie ma już w druku żadnego magazynu poświęconego RPG.
Moim zdaniem warto w takich środowiskach coś tam prezentować, bo najprawdopodobniej i tak to właśnie spośród nich prędzej znajdziemy zainteresowanych, niż pośród "starych wyjadaczy", co to już wszystko widzieli i nie potrzebują niczego innego zresztą, bo zjedli wszystkie rozumy.

Co do sensu publikacji chociażby krótkich notek o autorkach na serwisach erpegowych, to jak najbardziej ma on sens, chociażby tylko jako źródło informacji, że jest jakaś alternatywa do płatnych rzeczy.
Zwyczajnie powinna być baza wszystkich tytułów jakie mamy w języku Polskim i tyle.

@Adrian:

Uwaga o stadzie dobra, ja dorzucę coś innego.

Twoim zdaniem jest sens robić akcje tematyczne, próbować demonstrować pewne rzeczy biernym użytkownikom Sieci itp. OK. Teraz dlaczego się w to nie włączam:

- bierny użytkownik włączy, nie zjarzy, że świat nie musi kończyć się na Warhammerze/do-usranej-śmierci-fantasy-z-lub-bez-elfów i zmieni kanał/posłucha Metallici i "turnie pejdż".

- wpisy mają sens i wychodzą najlepiej, gdy piszesz je z sercem (wiem, brzmi banalnie, trudno - mało Szopena czytam). Patrząc przez pryzmat pkt 1 nie mam już ochoty odławiać promila użytkowników z Sieci, wolę direktować przekaz do określonych odbiorców.

- imo z robienia hałasu wokół dowolnego z kosmosu wyjętego tytułu nie ma sensu - ktoś przeczyta, ściągnie.... i co dalej? Nie odpowie? Pies mu zje pracę domową? Nie zwróci się do autora z pytaniem jak ma rozwiązać pewne bugi lecz jak zwykle naprawi je po swojemu? IMO ważna kwestia: wolisz zasypać życiowe niemowy masą tytułów tylko po to, aby byli zasypani? A może jednak po to i skierujesz lawinę w stronę tych osób, które wiesz, że zagrają i ZAKOMUNIKUJĄ?

@ meryphillia:
Bez prądu w którymś z dawnych pism papierowych spełniał podobną rolę jak wspominanie o RPG, wśród cRPGowców i fanów innych gier komputerowych.
Uwierz mi tylko w jedno. Nie działa jedna rzecz. Jeśli sam napiszesz o grze XYZ RPG zainteresowanie jest małe. Czy ktoś zagląda na Magnesową Bazę Gier, gdy zaktualizuje jakąś grę ?? Raczej niewiele osób.
Stadnie jest lepiej, czego przykład daje KB RPG.
@Łukasz:
Wiem że patrzysz na to przez pryzmat Portierni i informowania o BW,BE,MG etc.
To ja odbiję piłeczkę. Gdyby nie Ty, czy Drozdal myślisz że byłoby zainteresowanie (promilowe, bo promilowe) tymi grami? Ja dzięki Tobie o takich grach dowiedziałem się właśnie od Was. Sadzę że zainteresowałbym się nimi tylko przy nagrodach i przeszedł do codzienności.

Etykietę "misyjnego Borejki" też już miałem w katalogu i wiem że to co piszesz to święta prawda(może nikt nie zwróci na to uwagi-heh), ale, ale, ale z drugiej strony inicjatywa taka mija się z celem bo jak wspominałem na Zachodzie wymienia się gry w Small Press Week które są u nas "duże" np. Dont Rest...

Może w tej lawinie pojawi się jedna osoba, która oleje mroczny świat ponurych przygód z WW, Atakami i Opanowankiem i zainteresuje się lepszymi rozwiązaniami. Może będzie miał potem pomysły i przekazywał je na miarę tych osób, które otrzymują Originsy, czy inne Ennie - Bennie.

To sukces, bo bierna postawa nic nie zmienia, to wyrok na który skazujemy się sami(heh), czyli na malkontenctwo i narzekanie, jak to jest juchowo w kraju bowiem wszyscy grają w WFRP-nihil novi, a podli wydawcy nie chcą nam swoim kosztem wydać dodatków, które będą zalegały ich magazyny przez najbliższe k6 + 5 lat.

Dlatego wydaje mi się, że z rzeszy znajdzie się jedna osoba, która zakomunikuje.

Nie wiem czy się wstrzeliłem , ale poszło - Droga ku chwale

@meryphillia

Czemu do diaska na Polterze czy w innych serwisach nie pisze się o tych produkcjach?

Ano temu, ze trzeba sie nimi interesowac, zeby o nich pisac i trzeba miec ludzi nimi zainteresowanych, zeby o nich pisac. Proste. :>


@Borejko,
Fajny pomysl, popieram i jesli sie wyrobie, cos dorzuce. Tylko zebys sieci nie zadlawil akcjami - karnawal, tydizen, co nastepne? Az sie boje. ;)

Po miesiącu karnawałów, tygodniu małych publikacji, szykuję Noc Żywych Dzieci Nienarodzonych szykuję.

Borejko >>> "Bez prądu" to chyba w Resecie było, a i jakichś tam ludków do RPG przyciągnęło, tak jak i za czasów Top Secret, gdy z MiMem "współpracowali".
Oczywiście, że to mały przyrost zainteresowania, ale jednak przyrost.
Jeden z moich znajomych zainteresował się RPG dzięki reklamie w którymś z Spajdergejów czy podobnym komiksie, gdy zobaczył reklamę AD&D. ;]

Seji >>> No ale skoro nie ma tekstu, to i nie ma zainteresowanych...
Tak czy inaczej uważam, że społeczność która w domyśle propaguje RPG, powinna propagować jak najbardziej wszystkie materiały opracowane w ojczystym języku i mieć je w swojej bazie bez względu na to czy będzie je czytało/ściągało 1000 osób dziennie czy tylko jedna na rok...

"Tak czy inaczej uważam, że społeczność która w domyśle propaguje RPG, powinna propagować jak najbardziej wszystkie materiały opracowane w ojczystym języku i mieć je w swojej bazie bez względu na to czy będzie je czytało/ściągało 1000 osób dziennie czy tylko jedna na rok..."

Nic dodać, nic ując.

'Bez prądu' było w Świecie Gier Komputerowych. Tyle tytułem uzupełnienia.

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget