List otwarty do Polteryzjady


Muszę odpowiedzieć bo tak nie wypada. Rozumiem że Reboundy, Drakery zaglądają, ale nie mogą odpowiedzieć bo to nie nieładnie na niezależnej blogosferze.
 Ja ómim.
Na to trzecie pytanie u Sławka, bo dotyczy bezpośrednie mnie.


Boryjko jak się zalogował na Polterze to minął rok czasu jak obserwował ten serwis, Barej(k)a jak się zalogował na ten serwis zapytał szefa (ówczesnego Zast. Red. Nacza) czy mógłby opublikować coś nawet z tego co było przed laty, czyli z MiMów, Portali. Ów Marcin powiedział że łyka każdy tekst.
Znowu miło łechce- pisałem dla pism, piszę dla internetu.
Minął jakiś czas.
Na blogu się zabawiałem niekiedy z kulawymi wypowiedziami, czyli Big Bang Kondatiuk RPG bo lubię się śmiać etc...Nie ma już tego.
I nie będzie.
Niejaki Drozdal (którego nie znam osobiście) poprosił mnie żebym nie rzucał głupiego komentarza na Poltera pod tekstem, artem, nie wpisem na Jego bloga. Tak też uczyniłem, co więcej dorzuciłem do Waszej bazy (skoro mówimy w tym kontekście) następne numery MiMów, w ramach BDSM i pizgania się pejczykiem po pleckach.
Potem pisałem o kutasikach, jako handoutach, bo zaczynaliście przeginać wobec użytkowników, czyli ludzi którzy tam zaglądają i utrzymują (umówmy się).
Ja mam szacunek.
Respekt jakby to powiedziały małolaty.
To społeczność, która interesuje się tym co ja. To że ludzie uciekają od Was nie zależy od Borejki, bizajebistości, bagna etc. - to zależy od Waszego postępowania.
Nie jestem jedyny który z Was się śmieje- pisałem in prv Aureusowi.
Bawmy się naszym hobby a nie piehdolmy je.
Ja Was proszę.
Szanujmy się.
--
Pozdrawiam
Adrian

Komentarz kapitana T'Roll Nety



Debil i rybą w twarz
Tagi:

Prześlij komentarz

my tu syry robim a wy ino o jednym...


okulele vaderescu

Hmmm wracamy do starego tematu. Coś osiągniesz Borejko? Jestem pesymista w tym aspekcie.

@smartfox: Znowu suponujesz mi smartfox walkę z wiatrakami, taki Don Kichot ze mnie.
@Vader: http://www.youtube.com/watch?v=fr3xIIvkWLE ja tu od lat robie oscypki

Ten komentarz został usunięty przez autora. -

Hmmm może i fakt, trochę tak trąci donkiszoterią. Napiszesz jeden art, drugi, w kilkunastu pokażesz, że nawet na poziomie informacyjnym Polter daje ciała od przynajmniej kilku miesięcy (mój odbiór). Narysujesz dwa komiksy, wyrzeźbisz posąg nowoczesnej Grupy Laokoona walczącej z Polterowężem.

I co najwyżej spotkasz się z komentem gdzieś tam, na jakimś blogu: "No o co chodzi Borejce, on sam jest cham i gdyby był gziećny, to my byśmy go posłuchali łohohoho!"

Pisałeś kiedyż, że masz umowę z Grabowskim. On gra, Ty się bawisz. Może dobrze taką umowę zrobić z ... cholera wie z kim. Paranienormalnymi czy Kabaretami Moralnego Niepokoju. Oni pokazują absurdy otaczającego świata, a Ty odpoczywasz :).

No offence oczywiście. Tak sobie gdybam.

A nie łatwiej by było się po prostu wysrać na poltera, tak jak zrobiło to już wiele osób?

W zasadzie to samo zasugerowałem.

Parę lat temu Pewien Hanys napisał coś w tym guście: Borejko po prostu pietnuje to co oni traktują normalnie. Za dwa lata też będą pisać że są na etapie finalizowania umowy z koncernem który ich kupi.(heh) I bedzie problem że niewiele się dzieje na stronie. Cykl jak w kalendarzach południowamerykańskich.

Południowoamerykańska maniana?
Zastanawiam się, czy to symptom przechodzenia do lamusa koncepcji wortali czy też po prostu jednostkowy przypadek, z którego błędne wnioski wyciągam.

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget