Wywiad z Maciejem Domagałą z Q-Workshop

Przeprowadziłem wywiady z wieloma osobami związanymi z grami fabularnymi w Polsce. Zostawiłem jednak rodzynek na koniec. Firmę, która produkuje kości i nie jest rozpoznawana tylko tutaj nad Wisła, a na całym świecie. Przeczytajcie proszę co do powiedzenia ma Maciej Domagała z Q-Workshop.
A także zobaczcie 4 nowe rodzaje kości z tej firmy!

Jestem pod wrażeniem rozwoju Q-Workshop. Jak to wszystko właściwie się zaczęło? Pamiętam że któryś z dzienników ogólnopolskich o Was pisał w samych superlatywach?

Dzienniki ogólnopolskie, miesięczniki, tygodniki, codwudniki, kilka telewizji i fotorelacje z różnych rodzajów radia - przeżyliśmy to wszystko. Pisało o nas nawet kilka portali o tematyce RPG :)
Podejrzewam, że gdybym teraz zaczął pisać o początkach, to chyba nikt by nie doczytał tego wywiadu do końca. Wystarczy powiedzieć że było ciężko, ale efekty i reakcja fanów i zwolenników ( bo naprawdę trudno niektóre osoby nazwać tylko "klientami") zagrzewała do dalszych starań i pracy. Zresztą nadal tak jest - bo staramy się nie zapominać dla kogo tworzymy i skąd wyrośliśmy.

Drugi mój zachwyt to prawie coroczne nominacje do prestiżowych nagród Origin i ENnie. Ile już było tych nominacji i nagród? I wreszcie, które z nich są najważniejsze?

To zależy dla kogo. Dla nas obydwie są równie ważne - Origins pokazuje nam gusta i upodobania "przemysłu" gier, ENnies graczy i fanów. Jak na razie największym przełomem była dla nas nagroda Origins za zestaw kości Cthulhu - otrzymaliśmy ją jako pierwsza (i dotychczas chyba jedyna) firma ze wschodniej Europy. W tym roku niestety nie otrzymaliśmy nagrody Origins za kości Munchkina (a szkoda!), jednak przeszliśmy eliminację i zostaliśmy nominowani, a to już naprawdę duży sukces!

OK. Wasza firma siedzi w branży RPG. Powiedz proszę ile z graczy zostało w businessmanach (bo mogę Was chyba tak określić - choćby kapitał zakładowy o tym świadczy).

Połowa i maleje. Niestety dopadł nas już trend patrzenia na wiele gier i akcesoriów z perspektywy biznesowej. Jednak nadal nie odpuszczamy sobie cotygodniowej sesyjki w Warhammera (jak czas pozwoli) czy też wieczoru z Munchkinem czy Battlestar Galactica od czasu do czasu.

Jakie macie perspektywy jako Q-Workshop zamierzacie wyściubić nosa na inne rejony hobby (modele czy plastikowe figurki etc.). Jest Munchkin, co dalej ?

Właściwie nie powinienem tego mówić, ale już to zrobiliśmy, chociaż efekty będą lepiej widoczne dopiero na początku przyszłego roku.

Właśnie skąd się wziął pomysł na wydanie tej karcianki (Munchkin)?

Pomysł zrodził się chyba głównie z faktu, że mogliśmy. Mając licencję na kości Munchkina i dobre kontakty ze Stevem Jacksonem wydanie karcianki w polskiej wersji było właściwie na wyciągnięcie ręki. Kosztowało nas to trochę pracy, trochę stresu i nerwów (zwłaszcza przy wydawaniu podstawki), jednak wydaje mi się, że efekt jest tego warty. Zwłaszcza, że teraz już również daje wiele radości.

Nie sadzisz, że drukarki trójwymiarowe staną się dla Was konkurencją? Cały ten stuff OGL i projekty samoregenerujących się drukarek?

Nie sądzę. Kwestia kosztów i rozwiązań technologicznych drukarek trójwymiarowych raczej wyklucza masową produkcję.

Wytłumacz proszę moim Czytelnikom co ma zrobić ktoś kto ma wyśmienity pomysł na kostkę i chciałby abyście zrealizowali jego pomysł.

Najłatwiej będzie w tym momencie przerobić pomysł na projekt i zgłosić go do naszego corocznego Konkursu na Projekt Kości.

Oczywiście oprócz konkursu również się można do nas zgłosić i złożyć zamówienie. Bądź też skontaktować się z nami i postarać się wytłumaczyć dlaczego ten projekt jest taki wybitny i jak bardzo byłoby super, gdybyśmy sie nim zajęli. Możliwości jest wiele, podobnie jak pomysłów na kości. Dość powiedzieć, że cenimy sobie oryginalność.

Zawaliliście z kością do Klanarchii co tak właściwiej się stało, ze nie było jej na czas?

Przykra, ale prosta sprawa. Doznaliśmy małego kataklizmu w postaci pożaru, który unieruchomił nasze możliwości produkcyjne na jakiś czas, a przy okazji pozbawił nas nowych kości, które przechodziły ostatnie fazy produkcyjne. W tym właśnie kości Klanarchii, jak i chociażby nowy zestaw kości do trzeciej części Pathfinder: Second Darkness , których premiera odbędzie się dopiero na tegorocznym Gen Con'ie.
Maszyny zostały poważnie uszkodzone i takich zniszczeń nie naprawia się, niestety, w przeciągu dnia. Stąd dopiero teraz powoli wznawiamy produkcję, a kości do Klanarchii powinniśmy mieć gotowe do końca sierpnia, przynajmniej tak zakłada nasz plan.
W każdym bądź razie jeśli ktoś myśli o pożarze - nie polecam.

Twój TOP FIVE kości z Q-Workshop?

Dosyć trudne pytanie, zważywszy, że mam dostęp do różnych eksperymentów produkcyjnych i moje kości, których używam podczas to gry nasze zmutowane lekko elfie kości, jednak jeżeli już mam wskazywać, to:

1. Zestaw kości Steampunk - po prostu cudowne, nagrodzone w zeszłym roku w naszym konkursie na projekt kości, niedługo znajdą się w naszym asortymencie
2. Kości elfie - jednak nasza klasyka
3. Kości Pathfinder "pierwsze" beżowo-czarne - piękne, czytelne, choć wydawałoby się odwrotnie
4. Małe kości bitewne - zwłaszcza sowieckie czerwono-żółte, nie sposób się nie uśmiechnąć
5. Kostka Piracka - niedługo ją wypuścimy, na razie możecie podziwiać jej zdjęcie (po prawej stronie - mój dop.)

Jeździcie zapewne po targach, konwentach? Która z tych imprez wywarła największe wrażenie na Was?

Cóż, wiele ich. Może podzielę je na trzy poletka: amerykańskie, europejskie i nasze rodzime, Polskie.
W Ameryce jednak im coś jest większe tym jest lepsze, zgodnie z zasadą że "Duże jest zawsze lepsze. Jeżeli Duże nie było lepsze, widocznie nie było wystarczająco Duże" :) I tutaj Gen Con jednak prowadzi - 4 dni premier, prawie 2 setki jeżeli nie więcej ludzi na targach wielkości dwóch stadionów - po prostu przepych, który naprawdę trudno wyrazić.
Europa - pierwszym rzutem byłoby zapewne niemieckie tragi w Essen, gdzie również przybywa śmietanka "przemysłu" gier, jednak może nie będę taki stereotypowy i powiem, że będzie to włoskie Lucca - siedmiodniowy festiwal komiksu i weekend z grami. Przepyszna pizza, nic dodać nic ująć :)
W Polsce cóż... to nadal nie ten etap, jednak jeżeli już miałbym coś wyróżnić, to nasz podwórkowy poznański Pyrkon, który z roku na rok nam rośnie i staje się coraz bardziej rozpoznawaną imprezą. Oby tak dalej Pyrkonowcy!

Dziękuję bardzo za poświęcony czas i odpowiedzi. Życzę tak gwałtownego, albo i jeszcze większego rozwoju jak dotychczas.

Również dziękuję i pozdrawiam wszystkich graczy.

PS. A w przyszłym tygodniu, po prawie półrocznym oczekiwaniu jak wszystko pójdzie dobrze (korekta i jej zaakceptowanie)
ARTUR SZYNDLER!

Prześlij komentarz

Heh, fajny wywiad!

A na ostatnim zdjeciu sa kostki do Deadlands, zrobione w porozumieniu z PEG :)

MNie tam bardziej intryguje ten przyszły rok. Ciekawe czym zaskoczy nas Q-Workshop...

Znaczy, ze bedzie to rok zaskoczen :)

Ten komentarz został usunięty przez autora. -

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget