Nowa B-Jakość, Nowy B-Style, czyli Jego B-Zajebistość edycja 3.5

Minęło dwa i pół roku od momentu, kiedy zacząłem popisywać (się) na blogspocie - wcześniej, blogowałem przez rok na my opera. Czas na małe podsumowanie. Kilkaset postów, setki hektolitrów kawy, yerby, tetrykoyabcoków etc. Poznałem osobiście paru ludzi z e-fundomu i w sumie cieszę się że, akurat właśnie te a nie inne.
Było parę wtop, parę fuk - trudno widocznie tak miało być. Tak czy owak jakem Stachu Nowak to trzy i pół roku blogowania, czyli zawodowy blogger ze mnie(hłeh).
Co w tym czasie osiągnąłem ? Nic. Co najwyżej bana w pewnym miejscu, który właśnie się resocjalizuje, miejmy nadzieje że na lepsze, ale z grypserą i recydywą wiadomo jak to jest.

Z rzeczy z których niewątpliwie się cieszę to na pewno podłączenie Magnesowej Planety do największej sieci bloggerów o grach fabularnych na świecie RPG Bloggers. Cieszę się również z Indeksu Warhammera - bazy prawie wszystkich polskojęzycznych opracowań do WFRP - sporo było pracy, ale było warto - sam z niej korzystam.
Cieszę się z takiego e - maila:
"who knew there were so many RPG bloggers?"
i tych też:

Bądźmy szczerzy, to co znaleźć można w polskiej sieci, zwłaszcza o RPG i grach, to syf, mniejszy lub większy, ale syf. Wyjątki są prawdziwymi wyjątkami. Takie projekty jak Twój do takich należą, więc...
i takich również:
Dzisiaj mnie rozwaliłeś swoim wpisem na strzępy.
Kurwa, skonstruowałeś bombę i jak widzę nie zawahałeś się jej użyć. Pełen szacunek.
nie wspominając już o tych o merytoryce (hłeh):

Aviso na razie leży i kwiczy, ale kalendarz co tydzień mi o nim przypomina, jego cykl wydawniczy będzie raczej należał do typu Volsungowatego, ale nadal jest to jedno z ważniejszych dla mnie wyzwań. Samemu jednak ciężko coś dociągnąć od początku do końca.
A tak naprawdę cieszę się z wielu Waszych inicjatyw erpegowych i nowych wydawanych pozycji. Zwrot o 1080 stopni, zawirowało w porównaniu z 2008, będzie stosowny wpis na ten temat - obiecuje.
Mam jeszcze parę pomysłów, które niebawem będę chciał zrealizować, pomysłów może na miarę agregatora i bazy danych o Warhammerze, wszystko oczywiście dla lansu. Skoro jednak jestem przy lansie.
Mam 3 pozycję dla frazy "gry fabularne", 10 dla "warhammer fantasy role playing", 22 dla "dzikie pola". To oznacza, że jeśli ktoś szuka takich słówek, jest spore prawdopodobieństwo, że trafi na mój blog.
Jako pierwszy wskoczyłem na Blogboxa (też jakiś tam minimalny sukces, znaleźć się tam), osiągnąłem Page Rank 4, oznaczający jakość witryny w internecie - dla takiej niszy jaką są gry fabularne, to naprawdę wysoka pozycja zwłaszcza bez pozycjonowania i takich tam popierdółek. Wiecie Hipotetyczni Czytelnicy czemu?
Bo pozycjonuje mnie google, a nie jakiś tam portalik - mało bloggerów zdaje sobie z tego sprawę, ale tak naprawdę jeśli ktoś zajmuje się jakąkolwiek gierką przez dłuższy okres czasu i bloguje na takiej platformie jak blogspot, ma spore szanse być lepiej postrzegany w tych wszystkich wyszukiwarkach i statystykach.
Wszystkie te statystyki jednak są o kant assa rozbić, bo gdybym miał się nimi przejmować przestałbym blogować w roku 2006, kiedy licznik wskazywał mi kilkadziesiąt odwiedzin dziennie, albo nawet i dziś kiedy mam ich z 10 razy tyle. Połowa z nich to nowi użytkownicy, co miesiąc liczba czytelników wzrasta o około 10%. Większość siedzi po parę minut, przegląda po dwa wpisy, około setki osób eressesuje mój blog., czyli pół albo i cały e-fundom, wedle wyliczeń ziomka Altheriola.
Tak mało, albo i tak wiele, moim zdaniem nieźle w porównaniu z tymi wielkimi portalami, na które pracuje około 70 osób ?
Wystarczy zajrzeć np. na Alexa - zrodzeni ze swej fantastyczności, szczycący się na swojej stronie dwoma setkami tysiącami Unikalnych Odwiedzin lecą na łeb na szyję od jakiegoś półtorej roku i oscylują na granicy progu Alexy (100.000 odwiedzin) z tendencją spadkową 15% procent na przestrzeni ostatnich 3 miesięcy... Żyją z forum: 38% odwiedzających to miejsce, zagląda włąśnie tam, ale jak mawiał klasyk: "leżącego się nie kopie, co najwyżej można mu skubnąć portfel"
Wiadomo jednak, że to statystyki Alexy, a nie oficjalne stanowisko redakcji (heh, tak jak Smoleń - Pelagia robiła bombki, dla prasy to pińć tysięcy w skeczu sprzed lat), więc na pohybel zielonym i seledynowym portalom.

Jak widać zmieniłem layout bloga na zielony, bo też chce być fahowy i żetelny. Zielona kolorystyka portali erpegowych w Polsce jest koniecznością, musem i basta! (Valkiria, Bagno, P.). Chcesz być popularny musisz grać w zielone, nie można pisać o grach fabularnych - nie będąc zielonym, tak głosi pierwsze prawo Borejki.
Zresztą za każdym razem po zmianie templatki obiecuję sobie, że będzie fachowo i merytorycznie, dydaktycznie i dialektycznie, ale potem jak przeczytam coś P-zajebistego, to plany biorą w przysłowiowego sędziego Łeba

Swoją drogą bawi mnie zabawa konfigurowaniem tych wszystkich templatek, które często zmieniam, jednak kiedy widzę już jej efekt finalny... to mi się już nie podoba. Generalnie lubię templatki minimal, tak samo jak te wypasione z wodotryskami. Kiedy widzę znowu jakąś nową golden template na BloggerStyles albo od FalconHive, od razu bym ją wrzucił na bloga.

Skoro przy blogach. Żałuję trochę, że tak mało jest blogów spersonalizowanych zajmujących się konkretną tematyką, kiedy widzę ile jest kategorii na RPG Bloggers. Co prawda jest u nas parę "wyspecjalizowanych blogów", może są to Raporty z sesji Krakonmana, może Inspiracje, gdzie powstaje tam całkiem zgrabny setting, jest 4DnD Nukereala, są blogi Paladyna, czy techniki Darkena, jest smartfox z Jego Lisią Norą, gdzie zamieścił sporą kampanię do WFRP, nawet kadu zaczyna pisać o swojej Wstędze "na łatwo konfigurowalnym blogu" i pewnie wiele innych, które nie wymienię, bo jest ich po prostu zbyt dużo. Jest sporo blogów stricte informacyjnych: weteran newsów warhammerowych Raziel z jego Per Mortis... i jego młodszy odpowiednik Biblioteka Linunga (fuzja wskazana - heh)
Czyli jest i dydaktycznie i merytorycznie i flufowo i inspirująco, i trochu metasplotowo, słowem nie jest źle. Wolę wskoczyć na któreś z powyższych blogów przeczytać o seksistowskich zapędach dzikich w Anaborii, niż na P. przeczytać krótką notę - metaaspir(ynu)ującą "Ja też chce być jak WO!"

Mam trochę pomysłów, które chciałbym wcielić w życie jeszcze na moim blogu i pewnie część z nich zrealizuję... trochę jednak muszę odpuścić, bo już w sumie zaczynały mnie drażnić naciskać i odciski pewnych person: a czemu nie ma fluffu, a o tym, a czemu nie ma sramtego albo tamtego. Odpowiadam: bo temu, szlachcic na zagrodzie równy wojewodzie. ,Jestem starostą śląskim z tytułu nadanego mi przez Jacka Komudę za zasługi dla gry Dzikie Pola i I Opojem Rzeczpospolitej, więc mogę sobie pozwolić na odrobinę luksusu i pisać o tym o czym chcę. Włącznie z tym że mogę nie pisać.

Nadchodzą wakacje, dzieciaczki z "Pipi"(cenzura)Langszturmowa pozdawały maturki, więc i u nich będzie diabelsko roztropnie, co stawia mnie w uprzywilejowanej sytuacji bo, kiedy oni pracują, ja mogę odpoczywać.
Niestety z braku biletów narodowego banku polskiego nie podeślemy fot z Szwajcarii w tym roku. Nad czym ubolewam niepomiernie.
"Ale, ale, ale" jak to mawiał nasz prezydent po przebytej grypie filipińskiej, gdzieś tam w wakacje się powałęsam. Temu i wpisy w okolicach wakacji nie będą tak cyklicznie, jak dotychczas, ale "zawsze na najwyższym możliwym poziomie".
Będę się starał wychwytywać nieco więcej takich rzeczy jak: free czcionki, scribble maps, emocjonalna muzyka na sesji, czyli nowych technologii które mogą ułatwiać granie. No i mam nadzieję, że będzie więcej Dzikich Pól, będzie coś tam jeszcze "dlatego, że ja potrafię pracować dobrze, potrafię coś tam, coś tam i dziwią mnie takie właśnie zachowania."
Wita rozumita!
Z całego trollowego, gnollowego, srollowego, palikotowego, lansiarskiego serca wielkie podziękowania dla Wszystkich, którzy bywali, ale już nie bywają, będą bywać, lub bywają, ale się nie przyznają!
Tym z zielonych portali i tym z czarnych, tym z białych i tych co banują i tym co nie banują wielkie dzięki!
Przetrwałem dinozaurów erpegowych, rozdarte szaty peśmolatorów, przetrwam i e-fundom, bynajmniej do moich godów erpegowych, z okazji, których zorganizuje Kukunamuniukon Dej w każdej wsi i zagrodzie, a bynajmniej w ich centrach rozrywki, czyliż pod sklepami.
To rzekłem ja: Wódz Indian Wypierdzielaj z Mojego Wigwamu, ale nie Dziadu HOWGH!

PS. I najważniejsze. Warto sobie przypomnieć, że jeszcze 20 lat temu nie można by było sobie tak popamiętnikować publicznie, a wręcz przeciwnie.
Tagi:

Prześlij komentarz

"A tak naprawdę cieszę się z wielu Waszych inicjatyw erpegowych i nowych wydawanych pozycji. Zwrot o 1080 stopni, zawirowało w porównaniu z 2008, będzie stosowny wpis na ten temat - obiecuje".

No! :-)

Świetnie, ja też się cieszę, że jest poprawa, akurat kiedy sam wpadłem w fundom.


A skoro już tak podsumowująco, to życzę Ci jeszcze wielu dobrych erpegowych notek.

Nooo, jest wpis. I ładny. I wspomniałeś mnie :).
Swoją drogą obawiałem się, że zamilkłeś na trochę.

Gratuluję wyników. Impressive

Pozdr

Gratulacje i kolejnych lat na liczniku bloggera. W imieniu Ala i swoim - dzięki za pozytywną opinię o naszej Ana(l)borii. :)

BTW. "Wtedy" też mi do pagerank 4 dobijało. ;)

Ano, tak trzymaj Starosto Śląski.

"i trzymaj się ramy to sie nie posramy"

Tak się cieszę że się chyba powieszę.

Link do bloga Altha popraw ;)

Rozumiem, że posiadanie zielonego layoutu na blogu sprawia, że jestem prawdziwym profesjonalistą?

pozdrawiam

Ty raczej nie, bo o Tobie informuje Strike, tak więc jesteś profesjonalistą na skalę światową. [heh] A właśnie zaraz Ciebie przytopię w Bagnie.
PS. Ja naprawdę poważnie sugeruję Wam fuzję - wyjdzie to na dobre wszystkim.

No to cyk! za zdrowie trolla i lansiarza, oby jak najwięcej wpisów!

Wolisz żetelne, czy fahowe?
Merytoryczne czy dydaktyczne?

Trzymaj ten poziom - jest dobrze.
Ale Tetryków to byś częściej mógł wrzucać.

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget