czerwca 2009
30-dniowe Wyzwanie WFRP aktualności alantar archiwum Blog Citadel Miniatures czasopisma DDGF Dungeons and Dragons Dzikie Pola Encore english Felieton Fighting Fantasy Free RPG Day fundom gadżetomania galeria Galmadrin gamasutra game chef game day game design Game Developers Conference Game Geek Issues Game Industry Trends game studies gamebook gamedev Games Designer Workshop games workshop Gamestudies Gamification Gamma World Gamsutra Gary Gygax GenCon generator geolokalizacja GF Nowości Git Games Gnome Steve gnomy Gold Piece Publications Gonzalo Frasca Goodman Games GRAmel grand theft auto granie online greame davis Green Ronin Publishing greg christopher Groteka groza gry autorskie gry bezkostkowe gry bitewne gry darmowe gry dla dzieci gry edukacyjne gry fabularne gry fabularne na żywo gry historyczne gry karciane gry miejskie gry mobilne gry niezależne gry paragrafowe gry planszowe gry przeglądarkowe gry przygodowe gry rzeczywistości rozszerzonej gry solo gry strategiczne gry wideo gry wojenne gry zręcznościowe grywalizacja GTA Gun Metal Games GURPS H.G. Wells handheldy handouty Happy Bishop Games Hasbro Hell on Earth: Reloaded Hellfrost Hero Press Hero System Heroes of the Feywild hipertekst historia historia gier fabularnych w Polsce historia role playing games Hobbit horror Howard Philips Lovecraft howard philips lovecraft. wieści hugo human contact humor Icons icv2 idiota zagra nica Immersive Cocoon Inc indeks Independent Games Festival indie Indie Cade Indie of the Year Indie RPG Awards Infinite Power RPG infografika informacje prasowe inicjatywy inne Inspiracje interaktywna fikcja Interface Zero International Journal of Roleplaying internet Into the Fray IOTY iPad iPhone Iron Crow Enterprises Irregular isa it J.U.L.I.A. Jacek Brzeziński Jacek Ciesielski Jacek Komuda James Wallis Jarosław Musiał Jason J. Patterson Jason Morningstar Jeff Grubb Jesper Juul John Four Johnn Four Judgment Day Justin Gerard k1000 k1000 słów na niedzielę karty KB RPG ken rolston kickstarter Kids Dungeon Adventures Kingdoms of Amalur: Reckoning Kithtakharos klanarchia Knights of Pen & Paper Kobold Quarterly Kobold Quarterly Issue komiks komputerowe gry fabularne konferencje konkurs konkursy konsole konspekty kontrolery do gier konwenty kości Krajowa Konferencja Wytwarzania Gier Komputerowych krasnoludy kreskówki Kryształy Czasu Kult labirynt Labirynt Śmierci LARP Legend LEGO legoland lem stanisław Leprechaun literatura loch locus london London Gaming Fest Lone Wolf Lord of the Rings ludologia lulu łapu capu magazyny Magia i Miecz Magic the Gathering Majesty: The Fantasy Kingdom Sim mapy Margaret Weis Productions Mars Marvel Heroic Marvel Heroic Roleplaying Game Mass Effect Max Payne 3 McFarlane mechawojownik MechWarrior meksyk Menhir Microlite 74 microsoft Microsoft Flight microsoft surface Międzynarodowy Dzień Mówienia jak Pirat mikser Minecraft mity mity sowizdrzalskie mmorpg modele mody modyfikacje mongoose publishing Monte Cook Monty Python Moongose Moongose Publishing Mouse Guard Munchkin muppet show musical Mutants and Masterminds muzyka Mystical Throne Entertainment Myth and Magic Nagroda im. Philipa K. Dicka nagrody narracja nauka nehrim Neuroglyph Game Neverwinter Nights norska Nowa Fantastyka nowości Nuclear Dawn Nuln Numenera Obcy oblivion Obsidian Portal obuchem miecza OGGIE OGO Publications OGRE Oko Yrrhedesa Olympian Breed omówienia Once Upon a Time OpeeRy Open Game Table oprogramowanie origin Origin Awards pac man paizo Palladium Books Pantheon paranoia pastafarianizm Pathfinder Role Playing Game patronat pax Pelgrane Press Peru PES PEŚM Philip K. Dick piątkowa piątka Pieśń Lodu i Ognia Pinnacle Entertainment Group piraci pisarze o RPG Pitaval RPG plagiaty Planescape Play by Mail podcast podsumowanie Pokażę Wam sztuczkę polecanki Polternatywy pomoce do gry popkultura port postapokalipsa Poza Czasem praktyka Precis Intermedia programy projektanci gier wideo o RPG projektory projektowanie gier promocje Protodimension Magazine protodimensions przypomnę to wam hurtowo ptbg ptolus publicystyka pulp puszka pandory Quentin QUERP r-type random wizards raport Raport Game Industry Trends Razem Read an RPG Book in Public Week recenzja recenzje Red Brick Reign of Steel relacja religia retro Risen Rite Publishing Rite Review RITS Rob Zombie robotica Rock of the Dead Rockstar rocznice Rogue Trader roguelike Rolemaster roleplaying tips RPG RPG Kickstarters RPG na świecie rpg review RPG Superstar RPGirl Zine Project RPGNow RPGWatch Runequest rynek RPG rzeczywistość alternatywna rzeczywistość alternatywna fundom rzeczywistość rozszerzona Saints Row salvatore Sandy Petersen Savage Worlds scenariusz scenariusze science fiction Secret Fire Games Secret Fire RPG sens żucia RPG sensacja i przygoda seriale sf fiction SF Signal ShadowCon Shadowrun Showdown Signal Fire Studios Sixtystone Press skirmish skyrim Snatcher SNT sobieski South Park Space 1889 Stalker star trek star wars Star Wars: The Old Republic Stargazer's World startup Steam steampunk Steampunk Musha Steve Jackson Games storytelling Storytelling Adventure System Stowarzyszenie Miłośników Gier Fabularnych Strefa Śmierci Strike to Stun Studio 2 Publishing studnia O Sundered Skies Super Mario Bros superhero Surfacescapes Sword and Sorcery Swords and Wizardry synapse system sztuka komiksu Świat Młodych świat mroku Światotworzenie Światowy Dzień Książki Światowy Dzień Mistrza Gry targi Techland technoir technologie teoria Tera Clapper Terminal Space terraria tetryki The Atlantean Trilogy The British Science Fiction Association Awards The Elder Scrolls The Escapist The Lord of the Rings The One Page Dungeon Contest The One Ring The Organization of Gamers and Roleplaying Enthusiasts The Realms of Atlantasia: The Game Master's Bible The Thousand Thrones Third Eye Games Tidbits TimCon Times Timthy Leary todd howard Tomasz Kołodziejczak Trail of Cthulhu Traveller Travellers Of The Wasteland Triple Ace Games Troll Lord Games Trollland TSR Tunnels and Trolls twitter Tydzień e-książki tydzień małych publikacji Tym Którzy Chcieliby Ale Już Nie Mogą Tym Którzy Pierwszy Raz Typowe Myśli Typowe UDK UK Games Expo Ultramodern4 Umläut: Game of Metal Unhallowed Metropolis unity Unreal Development Kit Untold Vampire the Masquarade varia VGA Victoria video Video Game Awards Virtual Table Top VR W.R.O.N.G. War of the Dead wargaming Warhammer 40000 Warhammer Fantasy Role Play Wasted Lands Wastedlands wasteland Watch Dogs web 2.0 West End Games White Dwarf white wolf wiedeń Wiedźmin Wii Wikileaks Winter Runes wired Wizard and Warriors Wizard of the Coast Wizards' World Wojna Światów Wolsung World of Darkness World of Warcraft wpis gościnny WWII: Hand of Steel wydawnictwo Portal wywiady X-plorers RPG XXX XXX lat RPG Zamek Drachenfels zapowiedzi zew cthulhu ZWEIHÄNDER

Jak już wspominałem Terykowie doszli do wniosku, że dalsze obcowanie z efundomem piętnuje ich rozwój umysłowy i udali się na obóz kondycyjno - przygotowawczy (pojawiały się głosy że źle się indeksowali i zostali czasowo rozrzedzeni w ramówce).
Tym samym ich pijar wzrasta i nadają za pomocą nowych technologii jak ich prywatny publiczny fundomowy Twitter: Kabarety RPG.
W niczym jednak nie przeszkadza to im nadać relację z wywczasów w dramatycznych momentach efóndomowych.

Otrzymałem w tamtym tygodniu permisję od Randy Mosiondz'a, na wykorzystanie jego tekstów dotyczących nieoficjalnej konwersji Warhammer Fantasy Role Playing i Savage Worlds Explorers Edition i ich opublikowanie na moim blogu po polsku.
Sądzę, że dzięki temu zabiegowi w końcu da się pograć na jakichś w miarę logicznych zasadach w Starym Świecie. Tak na marginesie, podziwiam wszystkich fanów Warhammera PL i pierwszej edycji i tej drugiej, którzy przez tyle lat grali na tak kiepsko skrojonej mechanice. Miłośnicy bólu.
Mechanika Savage Worlds (eng.) nie dość, że jest o niebo lepsza to kosztuje 9.99$, a u nas jest dostępna w polskojęzycznej wersji demo o nazwie Jazda Próbna 5.0 PL.
Czas zmian jest bliski Njawr Lzimbar Tzeentch!

Tym samym wczoraj odbyła się uroczysta gala przekazania mi przez samego siebie stanowiska sobie: Non Official Chief Team Translators na South i North Poland & Sky & ParaMounth & Sea Żywieckie!

Poniżej karta postaci w wersji beta do Savage Warhammer
PS. Przyglądajcie się uważnie Hipotetyczni Czytelnicy blogowi Dice Monkey, o ile lubicie klimaty Twilight, tam z kolei sa info dotyczące Savage Twilight
PSS. Ankieta retoryczna skończyła się wczoraj, a oto jej wyniki. Co prawda nie przygotowałem przez te dwa tygodnie jeszcze nic, ale w najbliższym czasie postaram się to naprawić.

Dziś w Columbus, Ohio ruszył Origin - jedna z największych imprez powiązanych z grami ! Impreza potrwa do 28 czerwca, swoje towary zaprezentuje na niej ponad 170 wystawców. Przyznane po raz 35 zostaną niezwykle istotne dla branży nagrody Origin - pełna lista nominowanych znajduje się w tym miejscu.

O tym że na wydawaniu gier się nie znam pisałem wczoraj, o zachwycie nad imprezą, na której jest 4333 różnych wydarzeń powiązanych z grami, też już pisałem (52 strony PDF z samymi imprezami dotyczącymi RPG (wyłączając LARPy, karcianki itp.). Jestem pod wrażeniem skonstruowania samej promocji Origina. To niesamowite, jak organizatorzy za sprawą "łatwo konfigurowalnych" platform społecznościowych docierają do potencjalnych uczestników (nawet tych niezainteresowanych), miedzy innymi: google groups, Facebook, My Space. Są mapy googlowe i te zwykłe drogi dostania się na tą imprezę. Są pobliskie parkingi, hotele etc., są też wymienione atrakcje dla osób, które nie zainteresują się uczestnictwem w tej olbrzymiej ilości imprez, czyli: golf, parki wodne, muzeum, itp.
Są te zwykłe eventy i te specjalne jak np. Christian Worship Service, Mensa Test, Family Activities (np. malowanie miniaturek dla dzieciaków 5-12)...

Reasumując.

Nie bywam na konwentach, czytywałem tylko arty - poradniki jak zorganizować konwent w swoim mieście, bądź relacje z nich. Znam opinię osób, które bywały, bywają na polskich imprezach "okołofantastycznych".

Jeśli chciałoby się poszukać inspiracji do zrobienia eventu na jakimś konwencie powiązanym z grami, sądzę że trzeba się wyzbyć tego co pokutuje od lat (gamesroom, prelka, spotkanie z Ałtorem Kicha RPG, pijatyka), a przejrzeć właśnie stronę internetową Origina. I wylosować kością czterytsiącesrzystattrzydzieścitrzyścienną (d4333) wydarzenie, które chcielibyśmy zrobić. To doskonały generator eventów konwentowych, w tym tych niespotykanych dotychczas w Polsce w ogóle.
A zapomniałem.
Jest także i strona internetowa: www.originsgamefair.com

Smithee Awards XVIII: Full Groan
A's for the Aliens' world-wrecking plans;
B is for Bigfoot, who drags folks from vans;
Our friend Chupacabra will wrestle some goats;
While Demons and Devils are ripping out throats;
E is for Emperors, Evil or otherwise;
And F stands for Frankenstein, Drac, and those other guys;
Goblins,Ghosts, Gremlins, Godzilla and Gamera;
H is for Hellspawn that drool on the camera;
I is for Incubus,"starring" Bill Shatner;
And each Japanese Monster's a Tokyo-flattener;
There's Killer Kung Fu Masters, centuries old;
L's for the Leprechaun, lusting for gold;
M, for the Monster that's pregnant and spawns;
N's for the Ninjas who hide in our lawns;
Oh! Why did that Octopus have to explode?!
And are Psychos at every camp, campus, and road?
Q is for witch Queens with mystical powers;
R is for R-Rated Robots in showers;
S is for Satan (who wins in the end);
T's for the Troll who's that kid's "bestest friend;
Undead plots unexplainably vague;
Like the Virus that started that Vampire plague;
Witches and Werewolves all love their full moons;
X is for Xenomorphs (shapeshifting goons);
Y is for Yeti, a cousin of Sasquatch;
And Z? Why, it's Zombies! But you don't have to ask - Watch!
PS. To pisałem ja Jarząbek. Nie bywający na konwentach.
PSS. D.I.Y. Lucjuszu! Trzymam Cię za słowo z ConFuzją za 2 lata, tak samo jak z zero siódemką jeśli nie wydacie w ciągu 6 dni Wolsunga.

Za sprawą RPG Bloggers (jak zwykle) natknąłem się na świetny film w konwencji cyberpunkowej, a idąc dalej po linkach trafiłem na surrealistyczny BugZ. Co takiego urzekającego jest w 14 sec? Nie wiem. Nie znam się aż tak dobrze na filmach, jednak w moim mniemaniu jest w nim coś na miarę „Hunter of the Gollum”. Choć może brak mu takiej reklamy jaką zapewnia słowo Tolkien, czy Władca Pieścieni. Więcej ma podobieństw z grą fabularną CP 2020, niż mniej. Obydwa filmy, obejrzałem nawet nie wiedząc, kiedy upłynęło kilkadziesiąt minut.

14sec from Mesmer Tamas on Vimeo.


Drugi surrealistyczny BugZ jest równie ciekawy co ten pierwszy. Efekty specjalne nie są pokroju, tych które znajdziemy u Bagińskiego, ale robactwo jest już nakedlunchowe, a węgierski język (eng. subs) dodaje jeszcze większego odrealnienia.
Uwaga! Mięsa jest tam dużo, więc Hipotetyczny Czytelnik może nie być zadowolony z powolnego odrąbywania pokarmu (rączki) młotem (od lat 35).

BugZ from Mesmer Tamas on Vimeo.



Po obejrzeniu obydwu tych filmów nasuwa mi się parę pytań.

Czy filmy krótkometrażowe są gorsze od tych „pełnych” dziewięćdziesięciominutowych?
To pytanie już nie do mnie, a znawców tematu - ja ubolewam, że spośród tych stacji które mam w domu takie filmy prezentuje tylko Ale kino i TVP Kultura?

I wreszcie, kto pamięta jeszcze CP2020 wydawane przez Copernicus Corporation?
Uruchomiłem Google, wyszukiwarka blogów nie znalazła mi na pierwszych stu pozycjach ani jednego bloggera piszącego o CP2020 po polsku, uruchomiłem z opcją „wyszukaj tylko w języku polskim”. Znalazłem kilka sentymentalnych not, wśród blogerów piszących raczej o innych grach.
Pal licho bloggerów, wiadomo że oni się nie znają. Uruchomiłem standardową wyszukiwarkę. Znalazłem jakieś info, arty na kilkanaście znaków na Eliksirze, Zielonej Wieży, po dłuższym grzebaniu recenzję nowej edycji CP i inną oficjalną stronę aktualizowaną rok temu. I ankietę retoryczną na stronie Copernicusa: co mają wydać V3.0 czy CP 2020?
Prężniejszy zdaje się być Shadowrun w Polsce, niż ludzie powiązani z polskim hitem od Copernicusa.

Czemu ?

Bo nie ma wsparcia od firmy wydającej tą grę, w konsekwencji czego nie ma więc też zainteresowania i wsparcia od fanów. W ten sam sposób zarzyna się małe, niszowe gry pokroju Dzikie Pola, jak potentaty jak na skalę polską CP2020. Identycznie na skalę światową można zarżnąć grę pokroju WFRP. W wsparciu gier fabularnych drzemie potencjał wynoszący je na piedestały, bądź obalający te z najwyższej półki, bo chyba nikt nie zaprzeczy że w 90 latach polski CP2020 nie był wśród najlepszych gier RPG, pomijając mrzonki osób wspominających o jakimś Magu z Isy.

I...analogicznie można promować nieznaną grę nikomu na świecie Neuroshimę, za sprawą gry planszowej, czy na rodzimym podwórku nawet za tak prozaiczną sprawą jak choćby np. ostatnich gambli.

Ale ja się na wydawaniu gier nie znam. Znają się polscy Wydawcy

PS. I nawet wzrost popularności post-apokalipsy, nad cyberpunkiem klasycznym nie ma tu wiele do rzeczy.
PPS. A chciałem napisać o krótkim filmie cyberpunkowym.

Wspominałem, że na Paizo warto się zarejestrować?
By otrzymać olbrzymią (ponad pięćset stronicową) grę fabularną testowaną przez 50.000 ludzi, opartą na innej grze o wieloletniej tradycji za darmo? "A więc słuchajcie bo nie będę dwa razy powtarzać." - następnym razem trzeba będzie wyczytać to z strony Paizo, ich Twittera, lub newslettera.

Przepraszam, tak naprawdę za darmo jest PDF beta gry, a dzisiaj dowiedziałem się o 77 stronicowym magazynie o nazwie Wayfinder - również darmowym, w formacie PDF.

Wybór jest prosty za ok. 160 PLN (49.99 $) masz grę zdaje się troszku lepszą, niźli to co oferują polskojęzyczne wydawnictwa. Zdaje się, że ponad 23 tys. produktów oferowanych przez Paizo i tylko 230 sygnowanych znakiem firmowym Pathfinder przed premierą, to też troszku więcej, niż talia kart, czy kostki z Q-workshop. Your choice!

Jak nie chcesz, weź betę gry choć za darmo i Wayfindera, w którym znajdziesz ponad trzydzieści (spis treści obok) artykułów między innymi o świecie Golariona, nową klasę np. sorcerer Bloodlines, magiczne przedmioty etc.
To tylko mała część tego, co czeka na Ciebie... jak napisało Paizo.
Your choice!

Drugi, tygodniowy, subiektywny przegląd z mojego twittera.

pwrzosinGReader shared: A New Interface for Google Books [via feedly] http://tinyurl.com/ld5zmrdel_rpg

Setting up RPG Groups for Kids | GeekDad http://tr.im/piwQ


JohnnFourCampaignMastery.com 7 Steampunk Resources http://tinyurl.com/nokmje

del_rpg4e Monster Math Cruncher - Asmor.com http://tr.im/pfYG

del_rpgWeekly World News - Google Books: All *kinds* of inspiration! http://tr.im/pfvv

GreatDismalArchitect's Brother http://tinyurl.com/49ynhv [thanks to Paul McAuley]

SJGamesDaily Illuminator: Unboxing Frag Gold Edition (http://www.sjgames.com/ill/...)

Strike_To_StunThoughts about WFRP: http://bit.ly/182VAs #WFRP

gryfabularneS: Konkurs Zielonej Wie|y: Klan Zielona Wie|a postanawia przeprowadzi szybki konkurs z jedn nagrod. Tak jak.. http://bit.ly/x1z2o

nefthegreyWspomnien czar. http://bit.ly/qBope

unclebearhttp://twitpic.com/7za6v - Age of Conan

drozdalhttp://bit.ly/18rdSj this is a book that I'm planning to get in the near future.

GreatDismalFollowing @TehranBureau

JohnnFourRoleplaying Tips survey is about to close. Last chance to answer 10 quick questions about the future of the ezine: http://bit.ly/2qOYm

del_rpgRole Playing Games Hub http://tr.im/p8CJ

mythicdesignFollow our RPG Blog and win Free Books (See right hand column of link for details) --> http://mythicdesignblog.blo...

del_rpgGeekDad: Five Great Blogs About Role-Playing Games http://tr.im/p20d

GreatDismalI'm following the Guardian's Iran blog: http://tinyurl.com/lh4y7o

thecoremechanicOld School #DND Survey Results now available on TCM http://tinyurl.com/kvm4k9 Please RT!

del_rpgRPG Laboratory http://tr.im/oQFm

jacktheownerYes, I started a new blog http://quickpress.pl It's about rpg, anime, video games, and free on-line flash games. Enjoy!

del_rpgThe Elder Scrolls Nexus - Oblivion mods and community http://tr.im/oPOV

del_rpgFree Online Graph Paper / Hexagonal http://tr.im/oK4g

Numer ósmy MiMa poświęcony był praktycznie w całości systemowi Advanced Dungeons & Dragons. Pojawił się w nim opis systemu, dodatków, światów, oraz lista podręczników, które były aktualnie w sprzedaży. Była ona na tyle imponującą, że nie mogliśmy długo wyjść z zachwytu ile pozycji do jednej gry ukazuje się na zgniłym Zachodzie. Z kolei opis Lankhmar'u sprawił, że musiałem zdobyć ten dodatek. Przez długi okres czasu go szukałem i w końcu chyba gdy go dostaliśmy w łapy... a na rynku był już dodatek do WFRP: Middenheim- Miasto Białego Wilka.


Lankhmar wyglądał nam przy nim słabo, w dodatku był wydrukowany jak większość ówczesnych podręczników na ksero i w dodatku w języku inter-galaktycznym. Tak czy owak Lankhmar - największe miasto Newhonu, pewnie spodobał mi się z innego względu: bo maczał w nim palce Ken Rolston. Dziś już niestety nie mam go na półce, może kiedyś, gdzieś kupię go do kolekcji. Co poza tym znalazło się w 8 MiMie? Naprawdę dużo artykułów (pułapki, aktorstwo, ewolucja zachowań drużyn, komentarz pośrednika, wspomaganie prowadzącego, artefakty, relikty, runy, pancerni, miecz, tasak, koń etc.). Do Kryształów Czasu ukazało się: losowanie skarbów, i 2 kręgi czarów. W tamtych czasach takie pismo czytało się "od deski do deski", naprawdę zero wodolejstwa. I jak zwykle wstępniak z tego numeru:




Dzisiaj właśnie odbywa się Free RPG Day. W skrócie, akcja ta ma na celu propagowanie małych i dużych firm związanych z branżą gier fabularnych poprzez rozdawanie darmowych materiałów. Polskę reprezentuje (i sponsoruje!) jedna firma: Q-Workshop, ze specjalnie wydanymi z tej okazji kośćmi (podobnie zresztą jak w zeszłym roku). W rozszerzeniu wieści część bonusowych gadżetów.

Wizards of the Coast - Eberron 4e - Khyber's Harvest w/Dungeon Tile
Paizo Publishing - Pathfinder Role Playing Game - Bonus Bestiary
Goodman Games - Fantasy Adventures & Supplements (4e)/Amethyst RPG 4e - Hero's Handbook - Immortal Heroes/Amethyst - Hearts of Chaos
Q-Workshop - Elven Dice - Free RPG Day 2009 Dice Sample
Chessex - Dice - Miscellaneous - d6 Bronze Commemorative Die
White Wolf - Geist - The Sin-Eaters - Quickstart Rules w/The Return of Mr. Monster
Troll Lord Games - Castles & Crusades (Troll Lord Games) - Quickstart Rules w/The Wizard's Tower
Fantasy Flight Games - Warhammer 40,000 Role Playing - Rogue Trader - Forsaken Bounty
Exile Studios - Hollow Earth Expedition - Quickstart Rules w/Kidnapped in the Hollow Earth
Mongoose Publishing - Paranoia XP - Citizen's Guide to Surviving Alpha Complex
Mongoose Publishing - Dragon Warriors - Quickstart Rules w/Under the Rocks
Mongoose Publishing - Flaming Cobra - Corporation Quickstart Rules w/Grab the Cache
Lone Wolf Development - Hero Lab - Hero Lab Demo

Countess Games - Heirs to Olympia - Quickstart Rules w/Adventure
Skirmisher Publishing - Cthulhu Live (3rd Edition) - Murder at Miskatonic - Scenario
White Wolf Publishing - Hunter: The Vigil - Quickstart Rules w/Adventure

W związku z tym że Tetrykowie są na ścisłym obozie kondycyjno - antyfundomowym i nie mają czasu na aktywne rżycie fundomowe - kilka pieśni ogniskowych, które można zaśpiewać paląc ławki szkolne na boisku

Banicja (w hołdzie dla Bananaramy)


Serwisowi moderatorzy to najwieksza banditerka
Każdy chciwie na publiczne wpisy zerka
Jak tak patrze to cyniczni i złośliwi, głupi
Pasożyty, insekter, nowotwór na organiźmie żywym
Moderator banuje zasada jest taka
W filmie kura tego typu warta jest siusiaka
Lub diponii wszelkiej maści, złodziei na stołkach
Służba wasza temu fandomowi to kit na kołkach

Nie chcemy żadnej banicji in a porter
Nie chcemy żadnej banicji in a bagno, heja
Nie chcemy żadnej banicji nawet w fałce
Ajli ajli in a different stylee /x3

So we don't want no banition in a porter
So we don't want no banition in a bagno
So we don't want no banition in a stylee
Ajli ajli in a different stylee /x4

Moderatorzy serwisowi to zupełna bandyterka mówie
Co by można tu zbanować każdy jeden zerka
Oni ja myśle zachowują się nie ładnie
Moderator banuje a serwis pikuje

Na serwisie dziś króluje flejm i trolle
Duże serwisy, duża kasa, admin się nasyci
Ingerencji prawo oddział Babilonu rości
Nie ma wolności bez websocialności
Nie ma ojczyzny bez bobrowszczczyzny
Nie ma tradycji bez banicji
Nie ma nowych wpisów bez merytorycznych popisów
Nie ma oleju bez pancernego kleju
Nie ma metasplotu bez erpegowych dewotów
Nie ma satyry bez translatycznej tyry

KONWENT
Kwadrat widzę wysprzątany
Szamka jedzie już od mamy
Alkohole, papierosy
Zimne soki i erosy

Wchodzą konie i kociaki
wprost straszliwe zawadiaki

Wszystko jest przygotowane
Diler chyba nie da plamy
Już impreza się zaczyna
Już sąsiadom rzednie mina

Bo chłopaki i dziewczyny piją wódę oraz wino

Zawieszone wszystkie wojny
Dzisiaj każdy jest spokojny
Już poczułem zapach trawy
Zapraszamy do zabawy

Stocznia gdyńska chyba wiecie najfajniejsza jest na świecie

Gadka klei się powoli
Ta coś mendzi ten piehdoli
Laski piją pierwsze drinki
Bo to luźne są dziewczynki

Grube ryby, kaszaloty
Są studentki, stare cioty
Są aktorzy i modelki
To bohemy najazd wielki
Dziary, sznyty, tatuaże, elektryczni i narciarze

A w łazience zamiast wody
Golden shower dla ochłody
Ta co przyjechała w fiacie
Lubi klocka mieć na klacie
Poloneza caro kupi ten, co jest naprawdę głupi
Pepe zna z Zakopca bacę
Co olewa każdą pracę
My się dzisiaj tu bawimy
My chłopacy i dziewczyny
Poloneza caro kupi ten, co jest naprawdę głupi


Borejkowe oczka


Borejkowe oczki
Kto mi podskoczy
Mam borejkowe oczy
Ich źrenic blask
Sprawi, iż zapragniesz mieć gaz

No i co z tego
Że mam ich dwie pary
Podskocz
Sprawie Ci borejkowe okulary

Toż to rozpusta
Mam borejkowe usta
I z głową zwiewną
Położą armię liczebną

Kilerów trzech
To byłby już grzech
Ma Kocie pazury
Ryj z dołu
Czy u góry

Boreyko augen
Das ist brauchen
My boreyko eyes
(...)

Gdzie się podziały
Me genitalia
Czy widział je Bóbr
A może Kakalia

Gdzie są piękne
Moje obszczymury
Czy czasem nie leją
Na kogo z góry

Czasem w głowę zachodzę
Po co mi nerki
W oczach mi stają
PZPNu literki

W odpowiednim kierunku
Kieruje kroczki
Bezpieczeństwa strzegą
Borejkowe oczki

Borejko augen
Das ist brauchen
My boreyko eyes

" W całej Polsce używa się piwa" pisał Marcin Kromer i całkiem słusznie bowiem piwo przez stulecia było naszym narodowym trunkiem. Produkcję piwa w średniowiecznej Europie zmonopolizowały klasztory, około roku 840. Jednak w Polsce napój ten ani nie trafił w łapy braciszków, ani przez szereg lat nie przejęły go cechy.


Piwo wyrabiało się z wykiełkowanego zboża, co zwie się słodem, gotując ten słód w wodzie wraz z domieszką chmielu.


"Wypłukany jęczmień moczy się przez 3 noce, aż kiełki zaczną puszczać. Wtedy zgarnąć na kupę, w słodowni ciepło napalić, aby się zboże w kupie dobrze nagrzało, potem rozłożyć na ziemi i przez dwa dni przerabiać łopatą, aby nie spleśniało. Gdy nadeschnie znowu wodą pokropić (10 części zboża suchego) i dać mu podeschnąć. Potem znowu nakropić, ale tylko połowę wody przedtem stosowanej. Znowu w kupę zgarnąć, zostawić tak na noc, potem w słodowni dobrze nagrzanej rozścielić i często przewracać, tak długo, aż całkiem wyschnie. Potem przewiać..."
Tak się robi słód na piwo, zaś piwo?
"Do kadzi z gotującą wodą wsypać zmielony słód i drugie tyle wody, ile było dodać. Dwaj chłopi winni przez pół godziny wiosłamirozbijać grudy słodu i mieszać wodę - im więcej, tym lepiej. Chmiel gotować w wodzie przynajmniej cztery godziny. Wodę z roztartym słodem, czyli tak zwany zacier, przelać do beczki, potem znowu do kadzi, aby odłączyć od pozostałych słodzin... potem zadać drożdże, miarkując, aby płyn nie był ani za gorący, ani zimny..."


Piwo po 3 - 6 dniach gotowe było do konsumpcji, warto wspomnieć, że warzono je u nas z pszenicy, dopiero za panowania Króla Henryka Batorego przepisy mówiły o 10 częściach jęczmienia i 2 pszenicy (co nie przeszkadzało jednak niegodziwym piwowarom dorzucać do piwa różne zioła oszałamiające, tzw. bagno)

Piwo ważono wszędzie po karczmach, miastach, wsiach, stale dochodziło do utarczek między sołtysami, a szlachtą o prawo jego warzenia. Koniec końców pojawiła się propinacja, czyli zakaz szynkowania w danym majątku innego trunku niż wytworzonego pod okiem szlachcica.
W miastach mógł wytwarzać piwo każdy, a tam z kolei cechy popierane przez magistraty dążyły do ograniczenia wolności produkcji piwa i w wielu z nich zachodzono w głowę jak ukrócić ten proceder, a raczej za sprawą cechu kontrolować... Praktycznie każdy łyk - rzemieśnik jako zajęcie uboczne traktował piwowarstwo, zaś każde nawet małe miasteczko posiadało swego piwowawara. W związku z tym ile pito ówcześnie piwa nikt nie wie, sprawę jeszcze utrudniały zróżnicowane w różnych okresach i czasach miary, czyli garnce, czy wary. W roku 1564 miejscowość zwana Piątek (produkująca i importująca dobre piwo) zapłaciła podatek czopowy za 9 tysięcy warów piwa, czyli ok 800 tys. hektolitrów (1 war liczył sobie 30 beczek, czyli 90 hektolitrów). 10 lat wcześniej w Krakowie pijano około 123 tys. fas (około 700 tys. hektolitrów!).
Warto wspomnieć polskie zacne piwa: piotrkowskie, proszowickie, piątkowskie, przemyskie, łeczyckie, bydgoskie, czy z zagranicznych: świdnickie, wrocławskie, głogowskie i gdańskie.
Ostatecznie w miastach największymi wrogami domowego piwowarstwa były podatki i ...wódka


Jan Herman, Ziemianin, albo gospodarz inflancki. cyt. za H.Samsonowicz, Rzemiosło wiejskie w Polsce 1954 s.151

Kilka stron dla wszystkich tych Hipotetycznych Czytelników, którzy zainteresują się Twitterem, oraz wybiórczy fragment tego co przegapili, nie używający twittera w ostatnim tygodniu.
Najpierw przydatne:
Twiterfeed - automatyczne dodawanie wpisów np. z bloga na twittera
Twittngo & Twittgoo & Twitpic - obrazki w Twitterze
Twitmeme - digg Twitterowy
Twittercounter - statystyki
TwitVideo - filmy w Twitterze
Calendar Twitter - twitterowy kalendarz
Twitter Continued - 1250 znaków zamiast 140
Twootles - wyszukiwarka twitterowo - googlowa
Twazzup - j.w.
Twibes - grupa Twitterowa

Tweetly Weekly RPG # 1 (08.06.09 - 15.06.09)


jacktheownerYesterday i found this http://bit.ly/tkvyb

unclebear20 Marvel Heroes Who Deserve A Shot At The Movie Big Time http://bit.ly/sI6A0

nefthegreyInfo dla tych, którzy lubią gry w formie użytkowej. Tetris na kwiaty. http://bit.ly/oTPhU

unclebearRT @mlaine: 10 "Science Fiction" materials that are actually a fact http://bit.ly/27IVkz (via @trollsmyth)

del_rpgThe Museum of Role Playing Games http://tr.im/orBn

del_rpgCrocodile Games - Age of Ægyptus http://tr.im/oqH3

unclebear2009 Bram Stoker Award Winners http://bit.ly/DsbhL

GreatDismalWorm-grunting in Tate's Hell http://tinyurl.com/mdvakz

frostbDailyTECH.pl Pół roku z DailyTECH.pl!: 14 grudnia 2008 roku ruszył blog technologiczny DailyTECH.pl.. http://tinyurl.com/nm5xez

del_rpgspace 1889 in pdf http://tr.im/opqi

DeckardPLhttp://bit.ly/StVci SSS 09: Bloodstained Stars - settingbook do Burning Empires

del_rpgEarthdawn Wiki: Main http://tr.im/omoa

del_rpgCampaigns - ExaltedWiki http://tr.im/olcL

unclebear7 Great Sci-Fi Moments From The Muppet Show http://bit.ly/ER5O0

drozdalVoynich Manuscript scans in HR jpegs (approx 3,8GB) http://bit.ly/4gZPST

nefthegreyŚwietne. Napiszę coś o tym, jeśli nie zapomnę. http://www.channel4.com/pro...

GreatDismalBoy vs. meteorite http://tinyurl.com/lfzr3e But is there anybody in the world who doesn't immediately want to see the crater?

del_rpgTop 10 Tips for Making a Scenario - Yog-Sothoth for Lovecraft & Cthulhu - http://tr.im/of4w

nefthegreyWięcej takich newsów. Naprawdę poprawiają mi humor. http://bit.ly/9xVDV

GreatDismalDickensian, or Lovecraftian? Mugshot as classical portraiture. http://tinyurl.com/n5pmrs

GamerTravelerCheck it out, a Swashbucklers of the 7 Skies Character Calculator! Good form! http://ow.ly/dx4V #S7S #RPG

JohnCleeseFrom Garry: He perked up when I read him your notes... http://ping.fm/g2v5e

nefthegreyDoom najbardziej innowacyjną grą w historii wg GamePro. http://bit.ly/gsMHN

frostbDailyTECH.pl Laboratorium DailyTECH.pl: Nokia E75: Zapraszam Was do zapoznania się z testem smartph.. http://tinyurl.com/ma45xp

urbanowiczRozmowa z Newsweekiem o blogosferze. Nikt nie zabił blogosfery, ona weszła po prostu w wiek dojrzałości http://tinyurl.com/69evz5

del_rpgDoomRL Wiki - DoomRL Wiki http://tr.im/o1gF

fundomPLNo i antycypowaliśmy. Znany i ceniony polski translator znowu zaliczył Bananaramę na Polterze. Ból Istnienia w polskiej sieci.

GreatDismalFestoporn! @erlsn Festo Bionic Learning Network: http://bit.ly/159KxL

NEONCONWriters & Artists - Neoncon Wants You! - http://snurl.com/js8fx - Please RT!

criticalhits83 Science Fiction Renders by @greywulf - only $4 http://is.gd/UMK3 (and usable for commercial projects too!)

del_rpgDarmowe mmorpg - spis gier http://www.mmorpg.org.pl/


del_rpgBest Cthulhu Adventure OF ALL TIME??? [Archive] - RPGnet Forums http://tr.im/nR07

Ilusrtacja pochodzi z: http://3.bp.blogspot.com/

Zaliczyłem małą obsuwę i od dwóch tygodni nie wrzucałem wpisów z cyklu "Z archiwum RPG". Podobnie jak MiM w tamtych czasach. Ustawiam właśnie bota, by przez kilka tygodni serwował kolejne numery Hipotetycznym Czytelnikom.
Jeśli ktoś przygląda się skanom wstępniaków, albo pamięta tamte czasy zauważy, że każdy numer zaczynał się praktycznie od przeprosin za obsuwę. Tak też było z 7 numerem.






Numer 7 utkwił szczególnie z powodu dwóch tekstów: Księgi Przygód i kolejnego systemu RPG autorstwa Andrzeja Sapkowskiego wraz z przygodą.
Księga przygód opracowana została na podstawie artykułu "Adventure Cookbook" Aarona Allstona i pozwalała na losowe tworzenie wątków przygody (!). Za pomocą kości losowało się jej poszczególne elementy, a mianowicie: Motyw, Cel, Wprowadzenie, Ogólny teren akcji, Szczegółowy teren akcji, Przyjaciele i inni, Główny przeciwnik, Pomniejsi wrogowie, Akcja, Punkt kulminacyjny, Potwory, Bohaterowie niezależni, Pułapki, Warunki specjalne, Zmyłka, Wróżby i przepowiednie, Rozterki moralne, Słaby punkt, Pogoń, Komplikacje.
Przydatność tego narzędzia pozostawiam Hipotetycznym Czytelnikom do oceny, my srodze uśmialiśmy się czytając owo opracowanie, warto dodać że wiele nowych gier wykorzystuje takie generatory...

Drugim ważnym tekstem było Oko Yrrhedesa, składające się z części : Tym którzy pierwszy raz, Podręcznika Mistrza Gry, Magii i scenariusza. Całość tworzyła w pełni grywalny system, który z powodzeniem można było prowadzić. Tak więc obok Kryształów Czasu otrzymaliśmy kolejną grę fabularną - tym razem pełną i w jednym numerze, w którą można było z miejsca grać.
Resztę numeru uzupełnił dobry artykuł Brzezińskiego o charakterze w RPG oraz opis Uruk- hai do KC.
I jak zwykle wstępniak z tego numeru:
Poprzedni numer 6 znajduje się w tym miejscu.

Jakiś czas temu w sieci pojawiło się sporo ilustracji przedstawiających dziwne, głupie i jeszcze głupsze potwory, które występowały w różnych edycji Monstrous Manual. Zarchiwizowałem na Flickrze te co ciekawsze, a zebrało się ich ponad setka.
Spośród tych wszystkich spotkałem się na sesjach tylko z: Fungus'ami, Piercer'ami, Owlbearami, Wolfspider'ami Giff'ami, Evil Squirless'ami, The Gelatinous Cube'ami.
Na encountery czekają: Space swine, Warden smash bunny, Peltast (choć adekwatną "torbę" spotkałem w KC), Plush Golem(tu też była taka lala w MiMach), Duckbunny, Sheet Fantom, Autognom, Giant Vampire Frog, The Raggamoffyn.
Moim absolutnym faworytem jednak na dzień dzisiejszy jest Duckbunny.


Ale żeby nie było tylko zabawnie i śmiesznie, a merytorycznie, dydaktycznie i metasplotowo polecam zapoznać się Hipotetycznym Czytelnikom z króciutkim (1 str.) artykułem na temat Żuków Bombardierów, ja bynajmniej po raz pierwszy usłyszałem o tym stworzonku miesiąc temu, choć nader często jest eksploatowane w grach.

Żuk – bombardier, ma układ wystrzeliwania mieszaniny płynno-gazowej na odległość dwustukrotnie większą od swojej długości. Owad strzela, np. do próbującego go zjeść ptaka, dwiema substancjami, które mieszają się w powietrzu i tworzą w ten sposób swoisty ładunek wybuchowy. W wyniku reakcji chemicznej rozlega się ostry dźwięk i pojawia się chmura dymu.
Rozwiązanie to podpatrzył Andy McIntosh z Uniwersytetu w Leeds. Mechanizm wystrzeliwania przez żuka substancji przypomina działanie zapłonu w rakietach V1 wykorzystywanych w czasie II wojny światowej. System owada jest jednak znacznie wydajniejszy.Biomimetyczne zastosowania każdego z tych przykładów odnoszą się odpowiednio do ochrony przeciwpożarowej, napędu i urządzeń wtryskowych w turbinach.



Posiłkowałem się następującymi stronkami: Head Injury Theater (1 i 2) oraz Cracked

Rok temu ludolog Jasper Jull stwierdził, że gry indie (komputerowe) są jak punk rock. Ja sam odnajduje w polskiej "branży" gier fabularnych wiele analogii do hard core'owej sceny lat 90 w Polsce. Nie twierdzę że polskie gry fabularne są jak hard core PL, za maluczki jestem, by wysuwać tezy. Po prostu obserwując obydwa zjawiska znajduję sporo porównań, bo oba niejako znam z autopsji. Ale tyle ile podobieństw, tyle pewnie i różnic.

O analogii tej chciałem napisać już dawno temu, zawsze jakoś brakowało czasu. Praktycznie słowa te trafią tylko do ściśle wyselekcjonowanej grupy Hipotetycznych Czytelników, takiej która otarła się o obydwa zjawiska (czyli pewnie tylko do mnie - hłeh).
By zrozumieć czym był HC na świecie, przede wszystkim nie należy czytać portalu na P., bo tam dowiecie się że HC to Green Day. Najlepiej (i w najprostszy sposób) to zjawisko zdaje się obrazuje film pt. American Hardcore, opowiadający historię i rozwój sceny hard core w USA, w którym występują takie tuzy jak: Henry Rollins, Ian Mc Kay, Mike Patton czy zespoły: Cromags, Bad Brains, Black Flag, Corrosion of Conformity, D.O.A., 7 seconds etc. etc.
Pobieżnie o HC, D.I.Y., S.E. itp. można zorientować się z wikipedii.

Tak się złożyło że miałem szczęście urodzić się na Podbeskidziu, a tutaj właśnie pojawiły się dwie pierwsze HC w Polsce kapele które zagościły w amerykańskim, opiniotwórczym (jak na ówczesne czasy) piśmie Maximum Rock n Roll - nie pamiętam, ani nie mam już tego numeru, ale mowa o Krzyśkowym Nadzorze z Oświęcimia i kapeli Maćka P.T.D. z Bielska-Białej.

Kilka lat później w Bielsku wygłodowaliśmy klub "Autyzm", a jeszcze później w Oświęcimiu działało stowarzyszenie "Git Core", które zorganizowało masę wyśmienitych koncertów (Disorder, So Much Hate, Jungle Medics, Nausea, Shelter). To samo co działo się u nas, obecne było w całej Polsce, ludzie wynajmowali domy kultury i organizowali świetne koncerty. Róznie to bywało koncerty odbywały się co trzy tygodnie, tydzień, a niekiedy nawet częściej.
Totalna amatorszczyzna, a jednak spontan kilku, kilkunastu osób pozwolił organizować imprezy dla kilkuset osób. Kapele grały zazwyczaj za zwrot kosztów podróży (sytuacja w BB, była tak spięta, że kiedy nie było koncertu przez kilka tygodni na murach zaczęły się pojawiać wrzuty "kiedy będzie koncert ?")
Prywatna analogia: prawie jak konwenty miłośników gier fabularnych w szkołach.



Pojawił się wtedy wysyp fanzine, wyklejanek, kserówek, były ich setki, a najbardziej znane takie jak QQRYKu, Antena Krzyku, Nikt Nic Nie Wie poświęcały kilkanaście stron na ich recenzowanie. Było ich bez liku począwszy od tych dużych, które sięgały nakładem kilku tys. jak właśnie QQRYKu, skończywszy na BRUK-u Ziggiego Stardusta, pisanym na maszynie do pisania przez kilkanaście kalek (na skanie powyżej).
Prywatna analogia: prawie jak dzisiejsze serwisy, blogi i stronki o grach fabularnych.

Wydawano setki taśm demo, potem EPek, LP i CD zdaje się że N.N.N.W. Uszatego wydało płytę Inkwizycji jako pierwszy niezależny LP w Czechach. Ich jakość bywała różna, począwszy od taśm zarejestrowanych na grundingu w garażu lub piwnicy, przez te nagrane zza konsolety na koncertach, aż do materiałów z profesjonalnych studii nagraniowych.
Prywatna analogia: prawie jak dzisiejsze gry fabularne, począwszy od wydanych małym nakładem Ścieżki, czy Trójcy do "gigantów", wydawanych w nakładzie kilku tysięcy egzemplarzy.

To co łączy obydwa zjawiska, to na pewno D.I.Y. czyli Do It Yourself idea dotycząca
"organizowania koncertów, wydawania płyt, drukowania własnych wydawnictw tzw. zinów, bez wchodzenia w układy z przedstawicielami muzycznego i społecznego "establishmentu"." (za wikipedią)

W porównaniu do D.I.Y. różnica jest taka, że hardcore'owcy nie wchodzili w układy z "estabishmentem" z pobudek czysto ideologicznych, a erpegowcy ... bo nie mają z kim wchodzić i wydawców praktycznie w Polsce nie ma. Dlatego jestem pełen podziwu dla wspomnianych wyżej RPG: Ścieżki i Trójcy stworzonych od pasjonatów dla pasjonatów, po niskich kosztach z ominięciem wielkich drukarni, czy wydawnictw.
Zrób to sam!

Nimasrn i Gertrud osiągnęli to co nie udało się Indie Explosions i "gwałtownemu rozwojowi sceny Indie", bez zbędnego marudzenia o Edwardsie i huczenia: "my jesteśmy odmienni, my jesteśmy lepsi" etc.<
Co więcej pokuszę się o stwierdzenie, że to tak naprawdę Oni dwaj są prekursorami Indie w Polsce - wydali gry fabularne takie jak mamy zakorzenione w naszych głowach po dziś dzień, czyli w formie papierowych podręczników z kolorową okładką - tym samym przełamując stereotypowe myślenie erpegowców, że aby coś wydać trzeba udać się w garniturze do Pana z Wydawnictwa (pal licho całą innowacyjność na k10 kartkach).
Zresztą wszystkie wydawnictwa polskie mają takie nakłady, że można by spokojnie je wrzucić jako Indie, vide nakład ostatnich QQRYKU i przyszłych Wolsungów, czy Klanarchii (nie sadzę by przeskoczyły magiczną barierę (1k3+1 tys).

Jakby nie było obydwa zjawiska wytwarzają/ wytwarzały masę eventów, bo np. Git Core to nie były tylko koncerty, a różnorakie inne akcje, wystawy, przedstawienia teatralne, projekcje wideo etc., a fundom jaki jest każdy widzi, czyli nie do końca taki ciemny jak ja to niekiedy przedstawiam.
HC wytworzył styl bycia, życia, jednak cechowało go dziedzictwo punkowego buntu i kontestacji i tu podobieństw jest znacznie mniej z RPG, choć ortodoksyjni młodzieńcy niekiedy bywają rozpoznawani przez mnie na ulicach dzięki koszulkom konwentowym.

Podobieństw na świecie można by doszukać się też pośród przenikania nurtu Indie RPG do mainstreamu i kapel zaczynających swą karierę jako punkowe/ HC/ a trafiających do vivowskich kalek HeadBangers Ball z dawnego MTV.

I najważniejsze: obydwie gry Ścieżka i Trójca oscylują wokół trzech dyszek, moim zdaniem warto wydać te pieniądze tylko po to, by zobaczyć jak to zrobili inni.
(to zwykły slogan reklamowy... bo ja tego nie zrobiłem - heh). Skalkulujcie sami gierka za 30 pln vs podobna gra wydawana przez "profesjonalne wydawnictwo" za 130 pln.
Tutaj znajdziecie wszystkie info jak kupić Ścieżkę, a w tym miejscu Trójcę.
Nawet jeśli gry zalegną na półce to strata nie jest tak jak w przypadku stówy.

I w ten sposób przypasowałem w swojej skołatanej logice Trzewikowego Portala do Pietiowego QQRYKU.

PS. Dodatkowo polecam wpis louvette (i komentarze pod nim) prowadzącej blog Altergranie, z którego też dowiedziałem się o porównaniu Jaspera Julla do komputerowych gier indie.

Punx not dead
Motorhead
Skin O.K.
C.I.A.


American Hardcore można dzisiaj (12.06.2009) obejrzeć na Planete o 22:40

Postanowiłem mój wpis dotyczący Przyszłości gier fabularnych podzielić na dwie części. Antycypowanie o dalekiej przyszłości jest z pozoru prostsze, jednak spojrzenie laika na te odleglejsze czasy jest jak to określił O.K. jest wróżeniem z fusów, także proszę nie brać tego za słowa poparte jakimiś przewidywaniami naukowców, a po prostu moje gdybanie.

Mówiąc o przyszłości i galopującej technologii z perspektywy 35 latka też nie jest prosto. 20 lat temu, kiedy zaczytywałem się "Fantastyką", urządzenia które dziś są w powszechnym użyciu były w sferze fantazji i występowały właśnie w filmach i opowiadaniach fantastycznych. Niech za przykład posłuży banalna komórka z bluetoothem - w tamtych czasach, był to dla mnie tricorder z Star Treku.

Dziś ja sam mam wiekowy, ogromnych gabarytów (bo kilkuletni) Communicator Nokii 9500, na którym bardzo często w wolnych chwilach piszę wpisy na bloga w edytorze z opcjami, o których TAG mógłby pomarzyć. Mam na nim emulator C - 64 i Legacy RPG, grę niczym nie odbiegającą od Ishara, by nie wspomnieć o dungeonowatym Eye of the Beholder. Moja Wróżka Pryszczatka posiada znacznie nowszy telefon, który parametrami przypomina mój poprzedni komputer PC, w dodatku wyposażony w aparat 5 megapikseli. W kieszeni, a nie obudowie o wysokości pół metra.

Tak więc mówienie o odległej, czy dalekiej przyszłości gier fabularnych jest trudniejsze niż z pozoru się wydaje, gdy w przeciągu 20 lat Star Trek zawitał pod strzechy, a sieć komórkowa "nie zrywa się" w 25% przypadków na terenach niezabudowanych (jak ma to miejsce w CP 2020). Inna inszość, że eksperci piszą o przystopowaniu rozwoju technologii w skali kilkudziesięciu lat, oczywiście w związku z brakiem zimnej wojny - motorem napędzającym historię są grypy i inne spiskowe teorie pokroju 9/11. Tak więc jak zaznaczyłem na początku moje gdybania są czysto hipotetyczne i z jednej strony Augmented Reality może nie zostać nigdy wykorzystane w RPG, a równie dobrze na sesjach może być wszechobecne za parę lat.

Ja sam widzę odległy rozwój RPG dwutorowo.

Ramole, czyli umiarkowani konserwatyści
Do pierwszej grupy zaliczyłbym osoby grające w tradycyjny sposób jaki znamy dziś, czyli kości, kartka i ołówki.
Taka przyszłość w tym przypadku należy też do osób rekonstruujących wydarzenia (np. takie zabawy jak Michał Mochocki z jego grodem kazimierzowskim). Prawdopodobnie będziemy mieć do czynienia z powrotem do średniowiecznego gawędziarstwa, jakie z kolei znamy z Studnia 0. Zawsze będzie istniała grupa graczy, dla których aspekt spotkania towarzyskiego w RPG jest niezwykle ważny, czyli wspominany niejednokrotnie przez mnie (i wyśmiewany) uścisk dłoni, stuknięcie się pianą po sesji, czy nawet przytoczony przez Marka R. Hagena w W:tM przykład gdzie gracze przychodzą na sesje dla konkretnej osoby (dziewczyny lub chłopaka). To styl klasyczny jaki znamy dziś i może będzie kultywowany przez ramoli mojego pokroju.

Prekursorzy, czyli umiarkowani moderniści
Przyszłość gier fabularnych z wykorzystaniem nowych technologii na pewno jest o wiele ciekawsza i bardziej inspirująca. I jeśli myślę przyszłość RPG, tak naprawdę myślę AR.
By zacząć pisać o Augmented Reality Hipotetyczni Czytelnicy musieliby zapoznać się najsampierw z moim wpisami dotyczącymi tej technologii (a najlepiej nawet nie moimi, a jakichś fachowców - Google pod tą frazą poda Wam naprawdę wiele inspirujących opracowań, wpisów, filmów etc.). Ja wspominałem zdaje się trzykrotnie o tej technologii - w 2007, 2008 i w marcu tego roku.
Kiedy pierwszy raz pisałem o AR - do obsługi konieczny był kilkudziesięciokilogramowy plecak, dziś te same efekty osiągnąć można na telefonie z wyższej półki wyposażonym w żyroskop i kamerę.
O ile wykorzystanie Augmented Reality w grach miejskich, terenowych, LARPach itp. zrewolucjonizuje te zabawy na niespotykaną dotąd skalę (bo już na dzień dzisiejszy jest już możliwe, by genokrady wyskakiwały na nas za rogu) to zastosowanie AR będzie miało wzięcie w jeszcze jednych grach: bitewnych i wszystkich innych wykorzystujących figurki.
No tak, ale co ma wspólnego bitewniak, LARP z klasycznymi grami fabularnymi?
Klasyczne gry fabularne może będą wykorzystywać AR w połączeniu z edytorami gier RPG, przypominającymi te do dzisiejszych cRPG, czyli: Djini do Witchera, Aurora do NvN, czy CS do TESa.
Będziemy mogli za ich sprawą dowolnie żonglować menażerią potworów z bestiariusza i wizualizować je graczom w trakcie sesji, czy szczegółowo przedstawiać konkretne lokacje. Oczywiście ktoś na tym może zwęszyć niezły interes i tak jak mamy dzisiaj do czynienia z drogimi figurkami, tak całkiem prawdopodobne że będziemy płacić za modele 3dsmax.
AR to jedna z technologii, które będą miały moim zdaniem największy wpływ na gry fabularne.

Z nieco bliższej przyszłości:
O stołach wykorzystujących projektory też już wspominałem (nie mogę znaleźć swojego postu-heh, więc dorzucę link) jednak sądzę, że budowanie takich stołów nie będzie miało sensu, zwłaszcza że w CHRL można już kupić za około 200$ telefony z projektorami 800*600, a to dosyć przyzwoita rozdzielczość, by na jakiejkolwiek płaszczyźnie budować swoje dungeony z wykorzystaniem delvów zapisanych w postaci plików obrazkowych.
Technologia wykorzystująca hologramy, zapewne wyeliminuje jeszcze figurki i będziemy mieć do czynienia z szachami na miarę tych z Star Warsów.
Sesje via internet z wykorzystaniem wideokonferencji, programów pokroju Fantasy Grounds II itp. już mają miejsce, więc nie są żadną przyszłością, to tak naprawdę tylko kwestia ich rozpropagowania. Jednak jeśli u nas nadal panuje wszechmożny lęk przed nowymi technologiami, to możemy jeszcze sporo czasu poczekać w Polsce. Że wspomnę po raz któryś serwisy, które obawiają się eRSSów "odbierających im UU"

Zauważyłem jeszcze jeden hamulec w komputerowych grach fabularnych. O ile w okolicach 2000 roku mieliśmy do czynienia z całą rzeszą interaktywnych filmów fabularnych (np. Archiwum X) to dziś praktycznie nie słychać o nich w ogóle. Co tam filmy interaktywne, ja marzę tak po prawdzie o narracji, która praktycznie została pominięta w cRPGach - mamy do czynienia z rozwojem dwóch członów "teorii" Rona Edwardsa Gamizmu (Diablo) i Symulacjonizmu (Second Life). Narracja to praktycznie nie eksplorowany temat, o ile przyjrzeć się jej w tradycyjny sposób tj. gawędziarski np. z Fronczewskim w roli głównej.
Sądzę że na próby tworzenia interaktywnych słuchowisk radiowych, w których będziemy decydować o losach bohatera (choćby w uproszczonej wersji jak w grach paragrafowych) przyjdzie nam poczekać na rozwój technologii opracowywanej przez bodajże IBM, mianowicie rozpoznawania mowy. Kiedy głosem będziemy mogli decydować o poczynaniach naszego BG sytuacja zapewne się zmieni.
Kilka prób tworzenia takich gier w Polsce upadło, bądź były przystosowane one w głównej mierze dla niewidomych, RTS z komendami głosowymi jakoś nie zdobyły szerszego uznania.

Jak napisałem są to tylko moje gdybania - laika i poparte szczątkową wiedzą. Warto wspomnieć jeszcze o jednym - niesamowity potencjał drzemie w branży sex, o czym świadczyć może choćby technologia śledzenia twarzy firmy tech48, o której pisałem w tym wpisie, by nie wspomnieć o specjalnych kombinezonach.

Prawdziwe wykorzystanie technologii można zaobserwować w LARPie, który urządziła Milicja Obywatelska w kultowym filmie Bareii pt. "Miś"


Ilustracja pochodzi z http://petitinvention.files.wordpress.com pt. Future of internet search mobile version

GGadałem dzisiaj z Furiathem (autorem nadchodzącej Klanarchii). Nie mam z nim jakiejś gorącej linii, po prostu co jakiś czas w formie grzecznościowej, zapytuję o to co tam z jednym z jego nienarodzonych dzieci.
I tak w trakcie gadki szmatki uświadomił mi, że ludzie tak naprawdę nie mają skąd czerpać wiedzy o grach fabularnych, zresztą to samo pisał Alth - w sieci nie ma inspirujących tekstów, a te które znamy pochodzą z wyświechtanych pism. Skąd w takim razie mają brać tą wiedzę młodsi fani RPG?

Zazwyczaj jest jak to z dyskusjami, raz się z Michałem zgadzam, raz nie. Nie podobała mi się wczesna forma w jakiej prezentował i promował swoją przyszłą grę. Posty o Klannaziźmie przepadły wraz z moim hucznym odejściem z P.
Zresztą po dziś dzień nie jestem targetem dla tej gry, bo co to za gra która przeszła ewolucję od dark fantasy, przez baśń dla dorosłych, cyberpunka, postapokalipsę, horror, aż do fetish fantasy. A proces zmian mógł się jeszcze nie skończyć.

"Ale, ale, ale" (jak to mawiał prezydent po grypie filipińskiej - moje ulubione powiedzonko ostatnio) równie często się z nim zgadzam i z Jego stwierdzeniami.
Tak było np. w kwestii scenariuszy i ja i on pospołu uważaliśmy że spisywanie scenariuszy w szczegółowej i przyjaznej formie, tak by można było przedstawić to czytelnikowi, jest nużące, męczące itd. i się nam zwyczajnie nie chce.

Dzisiaj właśnie zahaczyliśmy o temat zamierzchłych MiMów i Portali. Kilka zdań na temat tego co w nich było zawarte, a czego ludzie dzisiaj młodsi ludzie nie wiedzą, bądź nie mają skąd tej wiedzy czerpać. Ja sam nigdy nie zamieszczałem na blogu kompilacji mojej wiedzy RPGowej wyniesionej z MiMów, czy Portali, bo nie uważałem tego za stosowne - nie lubię DJ-owania informacjami i nie jestem mentorem eRPGowym, który mógłby nauczać jak grać, po co grać i dlaczego wykorzystuję te, a nie inne elementy zaczerpnięte z papierowych pism z ubiegłego stulecia.

"Ale, ale, ale" jest gros młodych ludzi, które tych pism nie widziały i wiedzę czerpią z internetu, w którym pojawiają się takie perły jak mitologiczny, tłuczony słój na sesji grozy.
I stąd moje pytanie do Hipotetycznych Czytelników mojego bloga, czy chcielibyście abym na blogu zamieszczał wiedzę teoretyczną wyniesioną z papierowych pism, które po dziś dzień stosuję na sesjach? Skumulowaną i skondensowaną do pigułki?
Odgórnie zaznaczam że mało będzie tu moich prawd objawionych, a większość rzeczy zaczerpnięta od osób, które są bardziej kompetentne ode mnie.

Jest sens odgrzewać kotleta? Naprawdę było to tak dawno?
I wreszcie jakich tekstów w sieci poza fluffem i rewolucyjnymi innowacyjami brak ?

PS. Jak stwierdził potem Furiath wynik ankiety jest przewidywalny.

Geeksix opublikował listę "The best 10 t-shirts", ja rozszerzyłem tą listę o kolejnych 10 koszulek i zamieściłem na Flickrze. Idzie lato więc trzeba się ładnie zaprezentować na spędokonach, warto więc przyjrzeć poniższy pokaz slajdów by być na topie i mieć style niczym Tomasz Jacyków. Następnym razem będzie kolejna część najdziwniejszych kości (+10).



PS. I jak pisałem wczoraj. Zielone mi nie służy, trzeba było wrócić do sprawdzonych templatek.

Wczoraj w Birmingham zakończyło się UK Games Expo (pisałem o nim w maju), w kategorii Best Role-playing Game zwyciężył DVD Lovecraftian tales from the Table z The Bradford Players (Yog radio). Całość jest dostępna do kupienia w tym miejscu za niezbyt wygórowaną kwotę 5 funtów. Tutaj można przeczytać wypowiedzi z branży o tej pozycji, a poniżej obejrzeć filmik z Games Geek sprzed kilku tygodni.


Dysonlogos na blogu A character for every game opublikował 5 najbardziej surrealistycznych gier fabularnych. I muszę przyznać, że o pierwszej grze z tej listy nie słyszałem w ogóle, co nie świadczy o mnie zbyt dobrze. Poniżej przedstawiam wybór dysonlogosa, wraz z odnośnikami do informacji o tych grach.

Lacuna Part 1: The Creation of the Mystery and the Girl from Blue City - już sama karta zadziwia ciągami literek przyjrzałem się pobieżnie actual playom... i trzeba by tą grę obadać bliżej w wolnej chwili.

Toon - klasyka klasyki. Najpierw działaj, potem myśl. Jak nie wiesz co to Toon niech cię ciężarek 16 tonowy z ACME przerysuje. Chcesz zobaczyć o co chodzi w tej gierce, zagraj w poniższego flasha i koniecznie "Śpiew Xujitulu" ze starych MiMów.

Don’t Rest Your Head- nie tak dawno wydana u nas gra przez Portal (strona Evil Hat Productions),
Over the Edge, gra z Atlas Games, nie będę ściemniał - mimo iż pierwsza edycja ukazała się 1992, podobnie jak w przypadku pierwszej gry niewiele o niej wiem.
The Extraordinary Adventures of Baron Munchausen, gra Jamesa Wallisa, nie tak dawno ukazała się druga edycja, a pierwszą wydał u nas Portal, szereg lat temu.

PS. Prawdopodobnie zielony layout mi nie służy i będę musiał go znowu zmienić, niektóre funkcje xle działają (brak ostatnich komentarzy, postów, źle działające okno featured videos etc)

Równo 25 lat temu: 6 czerwca 1984 Aleksiej Pażytnow stworzył jedną z najbardziej rozpoznawalnych gier komputerowych: TETRIS ! Gra przygotowana była na komputer Elektronika 60, w Moskiewskiej Akademii Nauk. Nie sądzę by był ktoś kto tej gry nie znał, więc nie ma sensu opisywać spadających klocków, których są pewnie setki wariacji, jak nie tysiące... Rocznica okrągła jednak jest.

Komputer Elektronika 60 miał następujące parametry (za wiki angielską):
Word length: 16 bit
Address space: 32K-words (64KB)
RAM size: 4K-words (8KB)
Number of instructions: 81
Performance speed: 250,000 operations per second
Floating point capacity: 32 bit
Number of VLSI chips: 5
Board dimensions: 240 × 280mm


Z opracowaniami naukowymi zetknęła się prawie każda osoba, która jakiś czas zajmuje się grami fabularnymi. Bardzo często w prasie i na portalach pojawiają się artykuły o RPG na różnym poziomie. Nie sposób przejść obok nich obojętnie, a co rusz powstają kolejne.
Problem pojawia się gdy chcemy te dane w jakiś sposób usystematyzować i uporządkować np. wedle jakiegoś klucza. Praktycznie każdy kto porusza się po internecie natknął się na zapytania o bibliografię dotyczącą gier fabularnych, czy ludologii. Pomocą w tych poszukiwaniach służą fora dyskusyjne np. PTBG. Takie poszukiwania wiadomo, że są żmudne i zajmują sporo czasu np. studentowi, który chce napisać pracę magisterską.

Zotero
to narzędzie internetowe, oparte o wtyczkę do popularnej przeglądarki Firefox, ułatwiające gromadzenie danych bibliograficznych. Pozwala ona na archiwizowanie danych, grupowanie ich wedle kategorii np. materiały video, książka, notatka prasowa, wpis blogowy etc., selekcjonowania, opisywania, eksportowania, przechowywania danych etc.
Co więcej dodano do niej jakiś czas temu możliwość współpracy opartą na social bookmarkingu, co pozwala dane te gromadzić wspólnie.
Założyłem dwie grupy (rpg i gry fabularne) na Zotero by przetestować jego możliwości i jestem naprawdę pod wrażeniem. Co prawda nie zbierałem tam jeszcze żadnych danych, chaotycznie wrzucałem co było pod ręką, by sprawdzić jego funkcjonalność, ale potencjał drzemiący w Zotero jest naprawdę olbrzymi.

Bo tak po prawdzie narzędzie to nie jest przeznaczone wyłącznie dla naukowców, studentów.
Pozwala np. stworzyć taki indeks jaki ja stworzyłem do Warhammera (bazę danych) w czasie o wiele, wiele krótszym, niż żmudne wklepywanie literek.
Co więcej Zotero samo rozpoznaje bibliografię na niektórych stronach.
Zotero jest polskojęzyczne, takie ma też wsparcie zgromadzone w tym miejscu, a na samym blogu Pawła Wimmera - Poradnik internauty zgromadzono sporo informacji na jego temat, wystarczy zacząć od tego miejsca.
PS. Pamiętam pod jakim wrażeniem byłem kiedy zobaczyłem w 8 numerze spis publikacji przeznaczonych do DnD, ciekaw jestem, czy ktoś kiedyś pokusi się o zebranie w tak przyjazny sposób danych o wszystkich nowych i starych pozycjach do DnD.
PPS. Miłego zbierania informacji Staszek...

Minęło dwa i pół roku od momentu, kiedy zacząłem popisywać (się) na blogspocie - wcześniej, blogowałem przez rok na my opera. Czas na małe podsumowanie. Kilkaset postów, setki hektolitrów kawy, yerby, tetrykoyabcoków etc. Poznałem osobiście paru ludzi z e-fundomu i w sumie cieszę się że, akurat właśnie te a nie inne.
Było parę wtop, parę fuk - trudno widocznie tak miało być. Tak czy owak jakem Stachu Nowak to trzy i pół roku blogowania, czyli zawodowy blogger ze mnie(hłeh).
Co w tym czasie osiągnąłem ? Nic. Co najwyżej bana w pewnym miejscu, który właśnie się resocjalizuje, miejmy nadzieje że na lepsze, ale z grypserą i recydywą wiadomo jak to jest.

Z rzeczy z których niewątpliwie się cieszę to na pewno podłączenie Magnesowej Planety do największej sieci bloggerów o grach fabularnych na świecie RPG Bloggers. Cieszę się również z Indeksu Warhammera - bazy prawie wszystkich polskojęzycznych opracowań do WFRP - sporo było pracy, ale było warto - sam z niej korzystam.
Cieszę się z takiego e - maila:
"who knew there were so many RPG bloggers?"
i tych też:

Bądźmy szczerzy, to co znaleźć można w polskiej sieci, zwłaszcza o RPG i grach, to syf, mniejszy lub większy, ale syf. Wyjątki są prawdziwymi wyjątkami. Takie projekty jak Twój do takich należą, więc...
i takich również:
Dzisiaj mnie rozwaliłeś swoim wpisem na strzępy.
Kurwa, skonstruowałeś bombę i jak widzę nie zawahałeś się jej użyć. Pełen szacunek.
nie wspominając już o tych o merytoryce (hłeh):

Aviso na razie leży i kwiczy, ale kalendarz co tydzień mi o nim przypomina, jego cykl wydawniczy będzie raczej należał do typu Volsungowatego, ale nadal jest to jedno z ważniejszych dla mnie wyzwań. Samemu jednak ciężko coś dociągnąć od początku do końca.
A tak naprawdę cieszę się z wielu Waszych inicjatyw erpegowych i nowych wydawanych pozycji. Zwrot o 1080 stopni, zawirowało w porównaniu z 2008, będzie stosowny wpis na ten temat - obiecuje.
Mam jeszcze parę pomysłów, które niebawem będę chciał zrealizować, pomysłów może na miarę agregatora i bazy danych o Warhammerze, wszystko oczywiście dla lansu. Skoro jednak jestem przy lansie.
Mam 3 pozycję dla frazy "gry fabularne", 10 dla "warhammer fantasy role playing", 22 dla "dzikie pola". To oznacza, że jeśli ktoś szuka takich słówek, jest spore prawdopodobieństwo, że trafi na mój blog.
Jako pierwszy wskoczyłem na Blogboxa (też jakiś tam minimalny sukces, znaleźć się tam), osiągnąłem Page Rank 4, oznaczający jakość witryny w internecie - dla takiej niszy jaką są gry fabularne, to naprawdę wysoka pozycja zwłaszcza bez pozycjonowania i takich tam popierdółek. Wiecie Hipotetyczni Czytelnicy czemu?
Bo pozycjonuje mnie google, a nie jakiś tam portalik - mało bloggerów zdaje sobie z tego sprawę, ale tak naprawdę jeśli ktoś zajmuje się jakąkolwiek gierką przez dłuższy okres czasu i bloguje na takiej platformie jak blogspot, ma spore szanse być lepiej postrzegany w tych wszystkich wyszukiwarkach i statystykach.
Wszystkie te statystyki jednak są o kant assa rozbić, bo gdybym miał się nimi przejmować przestałbym blogować w roku 2006, kiedy licznik wskazywał mi kilkadziesiąt odwiedzin dziennie, albo nawet i dziś kiedy mam ich z 10 razy tyle. Połowa z nich to nowi użytkownicy, co miesiąc liczba czytelników wzrasta o około 10%. Większość siedzi po parę minut, przegląda po dwa wpisy, około setki osób eressesuje mój blog., czyli pół albo i cały e-fundom, wedle wyliczeń ziomka Altheriola.
Tak mało, albo i tak wiele, moim zdaniem nieźle w porównaniu z tymi wielkimi portalami, na które pracuje około 70 osób ?
Wystarczy zajrzeć np. na Alexa - zrodzeni ze swej fantastyczności, szczycący się na swojej stronie dwoma setkami tysiącami Unikalnych Odwiedzin lecą na łeb na szyję od jakiegoś półtorej roku i oscylują na granicy progu Alexy (100.000 odwiedzin) z tendencją spadkową 15% procent na przestrzeni ostatnich 3 miesięcy... Żyją z forum: 38% odwiedzających to miejsce, zagląda włąśnie tam, ale jak mawiał klasyk: "leżącego się nie kopie, co najwyżej można mu skubnąć portfel"
Wiadomo jednak, że to statystyki Alexy, a nie oficjalne stanowisko redakcji (heh, tak jak Smoleń - Pelagia robiła bombki, dla prasy to pińć tysięcy w skeczu sprzed lat), więc na pohybel zielonym i seledynowym portalom.

Jak widać zmieniłem layout bloga na zielony, bo też chce być fahowy i żetelny. Zielona kolorystyka portali erpegowych w Polsce jest koniecznością, musem i basta! (Valkiria, Bagno, P.). Chcesz być popularny musisz grać w zielone, nie można pisać o grach fabularnych - nie będąc zielonym, tak głosi pierwsze prawo Borejki.
Zresztą za każdym razem po zmianie templatki obiecuję sobie, że będzie fachowo i merytorycznie, dydaktycznie i dialektycznie, ale potem jak przeczytam coś P-zajebistego, to plany biorą w przysłowiowego sędziego Łeba

Swoją drogą bawi mnie zabawa konfigurowaniem tych wszystkich templatek, które często zmieniam, jednak kiedy widzę już jej efekt finalny... to mi się już nie podoba. Generalnie lubię templatki minimal, tak samo jak te wypasione z wodotryskami. Kiedy widzę znowu jakąś nową golden template na BloggerStyles albo od FalconHive, od razu bym ją wrzucił na bloga.

Skoro przy blogach. Żałuję trochę, że tak mało jest blogów spersonalizowanych zajmujących się konkretną tematyką, kiedy widzę ile jest kategorii na RPG Bloggers. Co prawda jest u nas parę "wyspecjalizowanych blogów", może są to Raporty z sesji Krakonmana, może Inspiracje, gdzie powstaje tam całkiem zgrabny setting, jest 4DnD Nukereala, są blogi Paladyna, czy techniki Darkena, jest smartfox z Jego Lisią Norą, gdzie zamieścił sporą kampanię do WFRP, nawet kadu zaczyna pisać o swojej Wstędze "na łatwo konfigurowalnym blogu" i pewnie wiele innych, które nie wymienię, bo jest ich po prostu zbyt dużo. Jest sporo blogów stricte informacyjnych: weteran newsów warhammerowych Raziel z jego Per Mortis... i jego młodszy odpowiednik Biblioteka Linunga (fuzja wskazana - heh)
Czyli jest i dydaktycznie i merytorycznie i flufowo i inspirująco, i trochu metasplotowo, słowem nie jest źle. Wolę wskoczyć na któreś z powyższych blogów przeczytać o seksistowskich zapędach dzikich w Anaborii, niż na P. przeczytać krótką notę - metaaspir(ynu)ującą "Ja też chce być jak WO!"

Mam trochę pomysłów, które chciałbym wcielić w życie jeszcze na moim blogu i pewnie część z nich zrealizuję... trochę jednak muszę odpuścić, bo już w sumie zaczynały mnie drażnić naciskać i odciski pewnych person: a czemu nie ma fluffu, a o tym, a czemu nie ma sramtego albo tamtego. Odpowiadam: bo temu, szlachcic na zagrodzie równy wojewodzie. ,Jestem starostą śląskim z tytułu nadanego mi przez Jacka Komudę za zasługi dla gry Dzikie Pola i I Opojem Rzeczpospolitej, więc mogę sobie pozwolić na odrobinę luksusu i pisać o tym o czym chcę. Włącznie z tym że mogę nie pisać.

Nadchodzą wakacje, dzieciaczki z "Pipi"(cenzura)Langszturmowa pozdawały maturki, więc i u nich będzie diabelsko roztropnie, co stawia mnie w uprzywilejowanej sytuacji bo, kiedy oni pracują, ja mogę odpoczywać.
Niestety z braku biletów narodowego banku polskiego nie podeślemy fot z Szwajcarii w tym roku. Nad czym ubolewam niepomiernie.
"Ale, ale, ale" jak to mawiał nasz prezydent po przebytej grypie filipińskiej, gdzieś tam w wakacje się powałęsam. Temu i wpisy w okolicach wakacji nie będą tak cyklicznie, jak dotychczas, ale "zawsze na najwyższym możliwym poziomie".
Będę się starał wychwytywać nieco więcej takich rzeczy jak: free czcionki, scribble maps, emocjonalna muzyka na sesji, czyli nowych technologii które mogą ułatwiać granie. No i mam nadzieję, że będzie więcej Dzikich Pól, będzie coś tam jeszcze "dlatego, że ja potrafię pracować dobrze, potrafię coś tam, coś tam i dziwią mnie takie właśnie zachowania."
Wita rozumita!
Z całego trollowego, gnollowego, srollowego, palikotowego, lansiarskiego serca wielkie podziękowania dla Wszystkich, którzy bywali, ale już nie bywają, będą bywać, lub bywają, ale się nie przyznają!
Tym z zielonych portali i tym z czarnych, tym z białych i tych co banują i tym co nie banują wielkie dzięki!
Przetrwałem dinozaurów erpegowych, rozdarte szaty peśmolatorów, przetrwam i e-fundom, bynajmniej do moich godów erpegowych, z okazji, których zorganizuje Kukunamuniukon Dej w każdej wsi i zagrodzie, a bynajmniej w ich centrach rozrywki, czyliż pod sklepami.
To rzekłem ja: Wódz Indian Wypierdzielaj z Mojego Wigwamu, ale nie Dziadu HOWGH!

PS. I najważniejsze. Warto sobie przypomnieć, że jeszcze 20 lat temu nie można by było sobie tak popamiętnikować publicznie, a wręcz przeciwnie.

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget