listopada 2008
30-dniowe Wyzwanie WFRP aktualności alantar archiwum Blog czasopisma DDGF Dungeons and Dragons Dzikie Pola Encore english Felieton Free RPG Day fundom gadżetomania galeria Galmadrin gamasutra game chef game day game design Game Developers Conference Game Geek Issues Game Industry Trends game studies gamebook gamedev Games Designer Workshop games workshop Gamestudies Gamification Gamma World Gamsutra Gary Gygax GenCon generator geolokalizacja GF Nowości Git Games Gnome Steve gnomy Gold Piece Publications Gonzalo Frasca Goodman Games GRAmel grand theft auto granie online greame davis Green Ronin Publishing greg christopher Groteka groza gry autorskie gry bezkostkowe gry bitewne gry darmowe gry dla dzieci gry edukacyjne gry fabularne gry fabularne na żywo gry historyczne gry karciane gry miejskie gry mobilne gry niezależne gry paragrafowe gry planszowe gry przeglądarkowe gry przygodowe gry rzeczywistości rozszerzonej gry solo gry strategiczne gry wideo gry wojenne gry zręcznościowe grywalizacja GTA Gun Metal Games GURPS H.G. Wells handheldy handouty Happy Bishop Games Hasbro Hell on Earth: Reloaded Hellfrost Hero Press Hero System Heroes of the Feywild hipertekst historia historia gier fabularnych w Polsce historia role playing games Hobbit horror Howard Philips Lovecraft howard philips lovecraft. wieści hugo human contact humor Icons icv2 idiota zagra nica Immersive Cocoon Inc indeks Independent Games Festival indie Indie Cade Indie of the Year Indie RPG Awards Infinite Power RPG infografika informacje prasowe inicjatywy inne Inspiracje interaktywna fikcja Interface Zero International Journal of Roleplaying internet Into the Fray IOTY iPad iPhone Iron Crow Enterprises Irregular isa it J.U.L.I.A. Jacek Brzeziński Jacek Ciesielski Jacek Komuda James Wallis Jarosław Musiał Jason J. Patterson Jason Morningstar Jeff Grubb Jesper Juul John Four Johnn Four Judgment Day Justin Gerard k1000 k1000 słów na niedzielę karty KB RPG ken rolston kickstarter Kids Dungeon Adventures Kingdoms of Amalur: Reckoning Kithtakharos klanarchia Knights of Pen & Paper Kobold Quarterly Kobold Quarterly Issue komiks komputerowe gry fabularne konferencje konkurs konkursy konsole konspekty kontrolery do gier konwenty kości Krajowa Konferencja Wytwarzania Gier Komputerowych krasnoludy kreskówki Kryształy Czasu Kult labirynt Labirynt Śmierci LARP Legend LEGO legoland lem stanisław Leprechaun literatura loch locus london London Gaming Fest Lone Wolf Lord of the Rings ludologia lulu łapu capu magazyny Magia i Miecz Magic the Gathering Majesty: The Fantasy Kingdom Sim mapy Margaret Weis Productions Mars Marvel Heroic Marvel Heroic Roleplaying Game Mass Effect Max Payne 3 McFarlane mechawojownik MechWarrior meksyk Menhir Microlite 74 microsoft Microsoft Flight microsoft surface Międzynarodowy Dzień Mówienia jak Pirat mikser Minecraft mity mity sowizdrzalskie mmorpg modele mody modyfikacje mongoose publishing Monte Cook Monty Python Moongose Moongose Publishing Mouse Guard Munchkin muppet show musical Mutants and Masterminds muzyka Mystical Throne Entertainment Myth and Magic Nagroda im. Philipa K. Dicka nagrody narracja nauka nehrim Neuroglyph Game Neverwinter Nights norska Nowa Fantastyka nowości Nuclear Dawn Nuln Numenera Obcy oblivion Obsidian Portal obuchem miecza OGGIE OGO Publications OGRE Oko Yrrhedesa Olympian Breed omówienia Once Upon a Time OpeeRy Open Game Table oprogramowanie origin Origin Awards pac man paizo Palladium Books Pantheon paranoia pastafarianizm Pathfinder Role Playing Game patronat pax Pelgrane Press Peru PES PEŚM Philip K. Dick piątkowa piątka Pieśń Lodu i Ognia Pinnacle Entertainment Group piraci pisarze o RPG Pitaval RPG plagiaty Planescape Play by Mail podcast podsumowanie Pokażę Wam sztuczkę polecanki Polternatywy pomoce do gry popkultura port postapokalipsa Poza Czasem praktyka Precis Intermedia programy projektanci gier wideo o RPG projektory projektowanie gier promocje Protodimension Magazine protodimensions przypomnę to wam hurtowo ptbg ptolus publicystyka pulp puszka pandory Quentin QUERP r-type random wizards raport Raport Game Industry Trends Razem Read an RPG Book in Public Week recenzja recenzje Red Brick Reign of Steel relacja religia retro Risen Rite Publishing Rite Review RITS Rob Zombie robotica Rock of the Dead Rockstar rocznice Rogue Trader roguelike Rolemaster roleplaying tips RPG RPG Kickstarters RPG na świecie rpg review RPG Superstar RPGirl Zine Project RPGNow RPGWatch Runequest rynek RPG rzeczywistość alternatywna rzeczywistość alternatywna fundom rzeczywistość rozszerzona Saints Row salvatore Sandy Petersen Savage Worlds scenariusz scenariusze science fiction Secret Fire Games Secret Fire RPG sens żucia RPG sensacja i przygoda seriale sf fiction SF Signal ShadowCon Shadowrun Showdown Signal Fire Studios Sixtystone Press skirmish skyrim Snatcher SNT sobieski South Park Space 1889 Stalker star trek star wars Star Wars: The Old Republic Stargazer's World startup Steam steampunk Steampunk Musha Steve Jackson Games storytelling Storytelling Adventure System Stowarzyszenie Miłośników Gier Fabularnych Strefa Śmierci Strike to Stun Studio 2 Publishing studnia O Sundered Skies Super Mario Bros superhero Surfacescapes Sword and Sorcery Swords and Wizardry synapse system sztuka komiksu Świat Młodych świat mroku Światotworzenie Światowy Dzień Książki Światowy Dzień Mistrza Gry Techland technoir technologie teoria Tera Clapper Terminal Space terraria tetryki The Atlantean Trilogy The British Science Fiction Association Awards The Elder Scrolls The Escapist The Lord of the Rings The One Page Dungeon Contest The One Ring The Organization of Gamers and Roleplaying Enthusiasts The Realms of Atlantasia: The Game Master's Bible The Thousand Thrones Third Eye Games Tidbits TimCon Times Timthy Leary todd howard Tomasz Kołodziejczak Trail of Cthulhu Traveller Travellers Of The Wasteland Triple Ace Games Troll Lord Games Trollland TSR Tunnels and Trolls twitter Tydzień e-książki tydzień małych publikacji Tym Którzy Chcieliby Ale Już Nie Mogą Tym Którzy Pierwszy Raz Typowe Myśli Typowe UDK UK Games Expo Ultramodern4 Umläut: Game of Metal Unhallowed Metropolis unity Unreal Development Kit Untold Vampire the Masquarade varia VGA Victoria video Video Game Awards Virtual Table Top VR W.R.O.N.G. War of the Dead wargaming Warhammer 40000 Warhammer Fantasy Role Play Wasted Lands Wastedlands wasteland Watch Dogs web 2.0 West End Games White Dwarf white wolf wiedeń Wiedźmin Wii Wikileaks Winter Runes wired Wizard and Warriors Wizard of the Coast Wizards' World Wojna Światów Wolsung World of Darkness World of Warcraft wpis gościnny WWII: Hand of Steel wydawnictwo Portal wywiady X-plorers RPG XXX XXX lat RPG Zamek Drachenfels zapowiedzi zew cthulhu ZWEIHÄNDER

Do poniższego wpisu zainspirował mnie Jackdays, który na swojej stronie opublikował listę języków i wiedzy poszczególnych ras występujących w Warhammerze (tutaj można przeczytać ten tekst w języku angielskim).
Przegrzebałem trochę dodatków (głównie pierwszoedycyjnych) i uzupełniłem te wiadomości z oficjalnych oraz naszych polskich źródeł, usuwając tym samym informacje o fanowskich dodatkach.
Przede wszystkim dziękuje Jackdays'owi, że pozwolił mi na wspieranie się Jego tekstem- warto zajrzeć na Kelevala Hammer, gdyż można znaleźć tam inne fajne teksty do WFRP.

LUDZIE:
Staroświatowy i jego dialekty:
  • Albioński. Używany na terenie Albionu
  • Bretoński. Używany w Bretonii, podobny do dialektu używanego w południowo- zachodnim Albionie. "h" znajdujące się na początkach wyrazów jest gubione, natomiast "th" zastępuje się "z", "r" wymawiane jest gardłowo.
  • Dolgański. Dolganie mówią swoim dialektem, podobnym nieco do ungolskiego
  • Estalijski. jest językiem ze śpiewnym, nosowym akcentem, używanym na terenie Królestw Estalijskich. Obcy mogą mieć problemy z zrozumieniem ludności zamieszkującej Góry Irrana (północna cześć Estalii), gdzie w mowie występują dziwne idiomy pochodzące z minionych wieków.
  • Gospodarski. Używany na terenie Kislevu przez Gospodarów. Osoby mieszkające na prowincji mają trudniejszy dla zrozumienia akcent (a zarazem silniejszy).
  • Norsmeński, norski.- używany przez Norsmenów, a także na terenie Kislevu, gdzie uważany jest za dialekt szlachecki, dlatego tamtejsza arystokracja lubi podkreślać nim swą pozycję społeczną [Uwaga: Podręcznik podstawowy do 1 edycji podaje na str. 216 że jest to język zwany norskim, zaś w ŹsDwK że jest to język norsmeński.]
  • Reikspiel. Używany na terenie Imperium i Jałowej Krainy, a także w Granicznych Księstwach. Reikspiel jest standardem, na podstawie którego oceniane są inne języki np. katajski, czy arabski. Profesorowie Uniwersytetów Imperialnych utrzymują że reikspiel jest najstarszym językiem pisanym*
  • Słowiański. Mieszkańcy Kisleva dawno zaadaptowali język Starego Świata, jednak wielu z nich nadal używa plemiennego języka posiadającego bardzo bogaty zasób wyjątkowo opisowych przekleństw. Kislevczycy mają głosy głębokie i dźwięczne, często wymawiają "v" zamiast "w". [Uwaga: Podręcznik WFRP 1 ed. podaje na str. 291 że dialektem Kislevu jest słowiański, natomiast w przedostatniej części kampanii WW- ŹsDwK mamy już dialekty: dolganów, gospodarów, norsmeński i ungołów.]
  • Sylvański. Używany na terenie Sylvanii
  • Tileański. Melodyjny dialekt Starego Świata, który obcy często mylą z estalijskim, co ponoć bardzo irytuje Tileańczyków.
  • Ungolski. Używany przez Ungołów z charakterystycznym silnym akcentem wschodnim i rozbudowanym słownictwem odnoszącym się do koni i kawalerii.
ELFY:
Eltharin czyli język elficki ma tylko dwa dialekty: tar-elhtarin i fan-eltharin, pierwszym posługują się elfy wysokie i morskie, zaś tym drugim elfy leśne. Elfy leśne posługują się także staroświatowym. Jest językiem niezmiernie skomplikowanym- elfy uczą się jego prawidłowego używania dopiero, gdy ich umysły zostaną odpowiednio wyćwiczone min. przez Pran Iemuz-gu. Niewielu ludzkich uczonych (tych którzy poznali eltharin) poświęciło całe swoje życie na naukę tego melodyjnego języka, przy czym jest on uproszczoną wersją, używaną tylko przez elfickie dzieci i tych którzy krótko żyją.
Eltharinem posługują się także drzewce i driady.
Mroczne elfy z Naggaroth posługują się językiem druhi i eltharinem.

HALFINGI:
Halfingi posługują się halfińskim dialektem staroświatowego.

KRASNOLUDY:
Większość krasnoludów posługuje się swoim językiem, zwanym khazalid-em, a także konkretnym dialektem języka staroświatowego, używanym na terenach z których pochodzą.

GNOMY:
Używają ghassaly- dialektu khazalidu.

GOBLINOIDY:
Wszystkie goblinoidy posługują się językiem goblińskim, posiadającym kilka dialektów:
Ghazakh. Obydwa typy goblinów posługują się tym dialektem.
Harghazakh. dialekt hobgoblinów
Orrakh. Dialekt orków jest około czterech oktaw niższy niż ghazakh.
Snotgob. Dialekt snotlingów.
Półorki mówią pospolitym goblińskim językiem, niektóre z nich mogą znać zniekształcone dialekty ludzkie.

OGRY:
Grumbarth to sapiący i warczący język Ogrów, wielu z nich zna norsmeński, część z nich ma pojęcie o językach Starego Świata.

REPTILLIONI i TRYGLODYCI:
Ssissgl'k To unikalny syczący język, wymykający się transkrypcji, pełen mlaśnięć, parsknięć, gwizdów i innych szczególnych dźwięków. Używany przez troglodytów i repitllionów.

SKAVENI:
Queekish. Jest językiem używanym przez wszystkie klany skavenów.

TROLLE:
Orgvar. Mowa Trolli, dodatkowo mogą znać słabo dialekt staroświatowego z którego pochodzą i rozumieć mowę, niektóre z nich używają dosyć często też zdegenerowanego norskiego.

CHAOS:
Mroczna mowa. Dziwny język zwierzoludzi, wojowników Chaosu itp istot.

POZOSTAŁE RASY:
Drzewce używają swojego języka zwanego Malla-room-ba- larin, eltahrinu, a co czwarty z nich może używać staroświatowego
Fimiry posługują się językiem zwanym fimar- "przeciągają" niektóre litery (w szczególności S, Z, Ś, Sz), mówiąc np. "sssskrabie"; "Bosssko" "Zzzałatw ich"
Zoaty mówią swoim zgrzytliwym i grzmiącym językiem. Niekiedy porozumiewają się w elfickim, a czasami językiem driudów.
Smoki znają po prostu wszystkie języki.

JĘZYKI TAJEMNE
Tajemne języki używane są wyłącznie do celów magicznych, nigdy do porozumiewania się. Księgi, magiczne pergaminy, zwoje i inne przedmioty o magicznej naturze są zwykle napisane, w którymś z tych języków.
Inskrypcje zapisane w zwykłym języku nie są magiczne i nie można się z nich nauczyć czarów.**
  • Magiczny (zwany też Lingua Praestantia). Większość pergaminów jest zapisana w tym języku i mogą używać ich wszyscy posiadający ku temu odpowiednie predyspozycje. Wyróżniamy cztery rodzaje: pierwotny, iluzjonistyczny, nekromancki i czarodziejski.
  • Starych Slannów, gdzieniegdzie zwany staroslańskim jest archaicznym językiem spotykanym zazwyczaj tylko na starożytnych artefaktach.
  • Tajemny krasnoludzki jest bardziej subtelną wersją starożytnego khazalidu, praktykowaną przez krasnoludzkich czarodziei, zazwyczaj nikt obcy nie poznaje tego języka. [Uwaga: Całkiem możliwe że Jackdays wspominając o Klinkharuhn'ie i Aldruhn'ie jako pisemnej formie khazalidu, miał na myśli właśnie te języki, ja jednak nie natknąłem się w oficjalnych opracowaniach wiadomości na ten temat.]
  • Tajemny elfi używany przez elfich magów, oparty o starożytny eltharin. Używany na Ulthuanie, oraz przez podróżujące elfy morskie i wysokie, nieznany elfom z Starego Świata (ci używają Lingua Praestantia do swych potrzeb)
  • Druidyczny to forma języka używana przed wiekami przez dawnych druidów. Niezwykle rzadki, ozdabia niektóre katakumby i artefakty.
  • Demoniczny- mowa demonów, używana we wszystkich zaklęciach demonologicznych.
SEKRETNE JĘZYKI
5 podstawowych języków, używanych przez ludzi do specjalistycznej komunikacji. Wszystkie języki (prócz klasycznego) wyjawiane są tylko wybranym osobom.
  • Bitewny. Uproszczona i skrótowa wersja staroświatowego wykorzystywana m.in. do wydawania rozkazów w trakcie walki.
  • Łowców. Sekretna mowa, przekazywana z ojca na syna dotycząca łowiectwa i życia w lasach.
  • Klasyczny. Martwy język używany do zapisywania tekstów akademickich, religijnych [pod tym względem zbliżony do naszej łaciny, bądź greki, co może świadczyć że pochodzi z Remeanskiego Imperium założonego na terenach obecnej Tileii]
  • Gildii. Tajemny język Bractw, Gildii, Hanz używany podczas tajemnych rytuałów danej gildii.
W dodatkach pojawiło się sporo kolejnych języków sekretnych takich jak np. cygański (str. 74 OwG), który w WFRP 2 ed. przemianowany został na strzygański.

LUDZIE (POZOSTAŁE CZĘŚCI ZNANEGO ŚWIATA)
Arabski. Używany na terenie Arabii, także przez Nomadów Pustyni.
Kitajski. Spotykany na terenach całego Kitaju, krainie Ind, Górach Kamalayan i Mourn, dorzeczu Chang etc. etc.
Khuresian mowa z terenów Khuresh
Hung używany na Pustkowiach Chaosu i Kitaju
Ikajo używany w Nowym Świecie przez Ikadian (czerwonoskórych ludzi)
Indhya używany na terenie północnego i południowego Ind.
[Uwaga: Jackdays wymienia również: nippoński, czy saurian- ja jednak nie znalazłem informacji o nich. Zresztą logicznie rzecz biorąc każdy z języków w innych częściach Znanego Świata powinien mieć swoje dialekty, przynajmniej tyle co reikspiel].

SEKRETNE ZNAKI
Mówiąc o językach nie sposób nie wspomnieć o sekretnych znakach, pomimo że nie tworzą one języka jako takiego, to powiązane są z poszczególnym profesjami, organizacjami, kultami itp., zazwyczaj są to piktogramy, abstrakcyjne rysunki, znaki czy gesty jakich używa np. Kult Purpurowej Dłoni w dodatku ŚnRzR. Jednak znaków tych w dodatkach powstało tak wiele, co umiejętności Wiedzy o... i praktycznie nawet najmniejsze bractwo może mieć swoje sekretne znaki. Celowo więc nie wspominałem o Wiedzy, jaką dysponują poszczególne rasy, czy profesje- im więcej pojawiało się dodatków do WFRP, tym częściej obfitowały one o dodatkowe umiejętności typu: sekretne znaki wędrownych kramarzy, czy Wiedza Cyganów i handlarzy (nie wspominając o Hop!Hop!- sekretnych znakach grzybiarzy z MiM.)

* Nieco dziwne może się wydawać że Sylvania posiada swój własny dialekt staroświatowego, natomiast Graniczne Księstwa nie mają swojego. Tu także nasuwa się pytanie: Ciekawe w związku z tym jaką rolę odgrywa/ł język klasyczny?
** Jackdays wspomina jeszcze o języku elementalistów, co wydaje się całkiem logicznym rozwiązaniem- skoro istnieje język demoniczny, dlaczego żywiołaki nie mogłyby porozumiewać się w swoim języku lub chociaż dialekcie demonicznego. Kolejnym nie wymienionym językiem w tej grupie jest np. tajemny nehekherański z nie wydanego w Polsce dodatku "Lure of the Liche Lord" który był językiem używany w starożytności i dziś na terenie Imperium Nehekheran.


Z NF dowiedziałem się, że w Czasie Fantastyki, opublikowano szkic Filipa Haka na temat RPG. Jako że o pewnym generatorze tego Autora już pisałem nabrałem ochoty, by w końcu poznać Jego zdanie na temat gier fabularnych.
Kwartalnik dostępny jest tylko w empikach i prenumeracie, więc poczułem się jak kilkanaście lat temu biegając za jakimś tam czasopismem, w którym jest jakaś tam notka na temat gier fabularnych.
Poza samym artykułem chciałem w końcu poznać sam Cz.F., by odetchnąć od merytorycznyh i lefreksyjnych artykułuw i takich też komętaży zamieszczanych w sieci, a przeczytać felieton czy esej w miarę normalnej persony.
Czytanie przeze mnie kwartalnika CZ.F., który w podtytule ma "dla zaawansowanych" może być dla moich rozkosznych ulubieńców niezrozumiale, dlatego pozwoliłem sobie skreślić tylko kilka słów na temat krótkiego szkicu, nie tykając naraz zawartości całego czasopisma. Co za dużo dla zwojów mózgowych, które rozwalają fundom, to nie zdrowo.
Happeningi fantastyczne, czyli rzecz o grach fabularnych, bo tak brzmi pełna nazwa, rozpoczynają cyfry na temat społeczności fanów gier fabularnych, co jest o tyle dla mnie dziwne, że do cyfr tych nie mogą dotrzeć ani najczęściej postujący górale na Polterze, ani PTBG.
"Na całym świecie w gry fabularne bawią się miliony ludzi, w Polsce regularnie gra około 50 do 70 tysięcy osób, drugie tyle sporadycznie, natomiast populacja tych, którzy z tą zabawą się zetkneli i wiedzą mniej więcej na czym polega szacowana jest na 400- do 500 tysięczną."
Idąc dalej Filip Haka stara się zdefiniować opis i zjawisko gier fabularnych, co tak samo zadziwia jak ww. cyfry, bo dyskusji na forach internetowych na ten temat są tysiące, dla przykładu PTBG dorobiło się już wersji 5.11 definicji gier fabularnych.
Wracając do korzeni Autor wspomina komedie dell'arte*, by potem porównać gry fabularne do happeningu, jak kiedyś to czyniło wydawnictwo MAG w swoich katalogach.
"Sesja gry fabularnej jest formą parateatralnego happeningu opartego na improwizowanym uczestnictwie w procesie przekształcania w spektakl teatralny"
Z powyższą definicją roboczą sesji (bo w dalszej partii tekstu zostaje ona rozwinięta) zgodziłbym się, poza samym określeniem "spektakl teatralny" ponieważ to słowo jest znacznie na wyrost w odniesieniu do zabawy kilku nerdów i wymaga wedle definicji widowni, którą to MG i gracze zazwyczaj gonią gdzie pieprz rośnie.

Kiedy już wiemy co to sesja, Autor przechodzi do sedna i wyjaśnia, dlaczego nasze zabawy są tak odtwórcze, schematyczne, linearne i przypominające action movie. Nie sposób się z tymi spostrzeżeniami nie zgodzić.
"Podstawowym celem przeważającej większości sesji RPG jest rozrywka dostarczająca szybkich i prostych satysfakcji. Ponieważ w grach fabularnych adaptowane i przekształcane są elementy kultury popularnej, uzasadnione jest nazwanie RPG zjawiskiem kultury popularnej drugiego rzędu. Proces ten można obrazowo przedstawić jako przetwarzanie hamburgerów w inne hamburgery."

Dalej dostajemy przykładowa historię jaka powstaje w trakcie sesji i tu kłania się właśnie podręczny generator scenariuszy z Nowej Fantastyki- do tej pory niezrozumiałe dla mnie jest dlaczego, ów generator znalazł się w miesięczniku, a szkic w kwartalniku...

Na bazie tej historii stwierdza, że miłośnika fantastyki, takie "dzieło" nie zachwyci, co chyba oczywiste. I faktycznie samokrytyka uczestników tworzonych opowieści jest poniżej normy co widać na pierwszych lepszych stronach, forach, czy autorkach, na których Słusznie Niedoceniani Twórcy prezentują ustawicznie swoich czarnych paladynów, elfogoblinoidów, czy scenariusze typu: "Ogniem i Szablą", "Reikland w płomieniach" etc...
Wtórność tych historii przyćmiewa interakcja i pozostałe elementy z samym uczestnictwem w sesji związane.
Proste scenariusze, proste dylematy, schematyczne sesje powodują że definicja sesji zostaje rozwinięta do:
"Sesja gry fabularnej jest formą parateatralnego happeningu opartego na improwizowanym uczestnictwie w procesie przekształcania w spektakl teatralny, działalność ta w znaczącej większości przypadków służy prostej rozrywce"
I to rozwinięcie zdania o "prostą rozrywkę" to niestety smutna prawda.
Nasze zabawy są kiepskie i nudne jak flaki z olejem.
Prosty rytm, prosta gra, proste bicie, prosta gra, cytując za Po Prostu.

Zachęcam wszystkich domorosłych artystów, którzy określają erepgi jako sztukę i chcieliby prowadzić sesje i np. na nich zarabiać (sic!- gdzieś taki temat na polterze był) do lektury i zderzenia swoich marzeń z rzeczywistością. Co bardziej otwartym, ów artykuł może nieco rozjaśni w głowach, niż mój wpis zniechęcający nastolatków do grania w gry fabularne. Inni nadal pozostaną przekonani że ich rozgrywki są wyjątkowe,i choć trochę przypominają "Przedstawienie Hamleta we wsi Głucha Dolna" .

Pomimo, iż kilkukrotnie zadawałem te same pytania na forach, na piwie, czy sesjach nikt nie odpowiedział mi jednoznacznie:
Jaki scenariusz lub sesja jest na miarę "Ben-Hura" W. Wyllera, czy choćby zwykłego, prostego Sienkiewicza ? Jaka szanowana persona/y organizacja/e uznała że sesja/ scenariusz jest lepszy od zeszłorocznego laureata nagrody Cambella ? Hę?

Indian ten artykuł nie zachwyci, zwolennicy GNS i innych kolorów stwierdzą że jest wtórny, pozostałym przypomni, że gry fabularne to prosta zabawa, zajmujemy się niższą kulturą niską i z sztuką nie mamy wiele wspólnego.
Za to dobrze się bawimy, czego i Wam Hipotetycznym Czytelnikom życzę.

Jako bonus do szkicu dostajemy 12 obserwacji, o których powinien pamiętać Mistrz Gry Fabularnej- zbiór porad dla MG. Całkiem fajnie napisane, choć zapewne nie każdemu przypadnie do gustu.
Zastanawiałem się czy zeskanować i wrzucić tu choć ten tekst, pomny jednak praw autorskich i kradzieży intelektualnej zachęcam do kupna, choćby dla tego jednego artykułu. A warto, bo 7.90 PLN to równowartość piany w lokalu klasy wyższej niż Bar Uniwersalny, zaś co czytać jest choćby o strzygach, Amazon Stories, czy "Avatarze".
Miło że choć raz na jakiś czas pojawia się gdzieś artykuł na temat gier fabularnych (powrót do przeszłości-heh)- szanujmy pisma piszące o grach fabularnych, niewiele z nich zostało(hłeh)...

Uwaga!
Autor nazbyt często przypomina że RPG nie jest ambitne, dlatego może odpychać co poniektórych czytelników, szczególnie idealistów erpegowych.
PS. Jeszcze raz potwierdziła się moja niepisana reguła: "więcej przed papierem, mniej przed ekranem"

*tu Borejkowa dygresyjka dla miłośników DP i XVII w- takie spektakle były dosyć często odgrywane przez magnaterię polską...

No i stało się, Szef Translatorów nWoD podał do publicznej wiadomości, że nWoDu tłumaczył nie będzie w tak skandalicznych warunkach.
Dodatkowo wypaplał w komentarzach, na Polterze o nowym sztabie 30 osób tłumaczących nWoDa co samo w sobie chyba nieładne, tak pluć jadem na nową pełną zapału ekipę, bez względu czy ona istnieje czy nie.
Mam nadzieję, że KK skutecznie, a przede wszystkim obiektywnie wytknie błędy i wypaczenia tłumaczenia polskiego nWoDu, jeśli ten w ogóle się ukaże.
Tak czy owak zna się na tym dobrze, bynajmniej w Polsce.

Do przewidzenia był upadek translacji nWoDu? Pewnie tak.
Cała farsa z polskim tłumaczeniem oczywiście była tak śmieszna, że poświęciłem temu cały wpis o działalności owej grupy tłumaczy od początku. Rozpisywać dalej o tym nie ma sensu, bo i po co. Warto jednak przyjrzeć się komciującym, bo farsa z tłumaczeniem przerodziła się w kolejną, w której zainteresowani dzielą się na dwie frakcje: wyrażających ulgę, że praca translatorów co rusz przesuwających terminy (oczywiście że nie ze swej winy...), dobiegła końca i tą drugą lamentującą, jaki to ów Zespół Tłumaczy był biedny, zły zniewolony, uciskany, gnębiony, naciskany i plugawiony przez złowrogie wydawnictwo ISA, która to mataczy, blokuje, wstrzymuje, utrudnia etc. etc. by polski mroczny nerd nie otrzymał dodatków we własne ręce.

Ci którzy wyrażają ulgę są rozgrzeszeni. Komentują to po prostu w normalny i logiczny sposób, a nie idiotyczno- trollowo- borejkowy.
Nie, nie - nie zrozumcie mnie źle.

KK
Farsa z grupą lamentująco- rozczulającą się jest o tyle arcyśmieszna, że szczerze mówiąc nie wiem o czym piszą.
Poza jednym, że faktycznie KK i jego KKK* popełnili błąd, nie mierząc sił na zamiary i jak to pisze TOR w komentarzach: "pewnie i tak nam potem zapłacą, a w końcu jesteśmy fanami, to możemy...".
Co dziwne sam KK się do tego przyznaje w komciach, co mnie zadziwiło, gdyż cały czas wydawał się być nieomylny i lewitować na Olimpie.
Plus jaki z tego dla Tłumaczy płynie taki, że cefałka wzbogaci się o stwierdzenie jakie widniało swego czasu na obcojęzycznym forum "Head of the Polish World of Darknes translation team with ISA Publishing, Oneiros editor-on-chief (the official homepage of the polish edition nWoD" z dopiskiem były.
Nie mówiąc już o plusie wśród półświatka fandomowego- tak istotny fame, czy jak to tam zwał, wśród peśmowców, mrokowców, i innych gotek.
A teraz wszystko wychodzi na to iż biedny, pokrzywdzony (itd.itd.) Zespół Tłumaczy chciał zrobić wszystko, bo są fanami, bo chcą dobrze, merytorycznie, ładnie no i w ogóle i w szczególe.
Nic z tego albo się pracuje, albo fanbojuje i robi to hobbystycznie tłumacząc 1 kartkę a4 na dzień. A jeśli firma obiecuje mi że za jakiś czas zatrudni mnie na legalu, to oczywiście się cieszę, nigdy jeszcze jednak nie pracowałem za free dla kogoś 2 lata- jak to utrzymuje KK. Obiecanki, cacanki ale do czasu.
Nie jest dziwne że Michał Mochocki (tłumacz polskiego D&D) stwierdził w wywiadzie jaki przeprowadziłem kiedyś z Nim da się wyżyć z pracy translatora "przy systematycznej, rzetelnej pracy"...
Odnośnie D&D i rozczulania się nad pokrzywdzonymi przypomnę, że wiadomości o postępach translacji D&D i cała otoczka z tym związana, przebiegała w zupełnie odmienny sposób, rzekłbym mniej buńczuczny i krzykliwy na forach i portalach internetowych.
Podobnie czynią to polscy fani WFRP, tłumacząc w swoim tempie (ale tłumacząc!) nieoficjalne dodatki do tej gry, które można ściągnąć z strony Poltera (choć kaliber pracy zupełnie inny) .
Nie ma niepotrzebnego zadęcia, nie ma Head Team Leaderów & Innych Etceterów.

Fame KK pozostaje jednak pod znakiem zapytania, po tym jak zrezygnował z Red Nacza w Polterze- prowadzenie malutkiego serwisu fanowskiego Oneiros, to już nie to samo co hejdtimlidery i inne Officialne bajery. Antycypując i znając polską mentalność pewnie pojawi się nić nawiązania szansy szeroko pojętej współpracy między serwisami Oneiros i Poltergrestos.

Tak dobrze żarło i zdechło..., albo Co by tu jeszcze spierdolić?

Łopatologicznie:
Jeśli zamawiam hydraulika by naprawił mi kran żądam by ten kran naprawił. To że proponuje mi niższą o 10% cenę mile łechta mój portfel, ale do krowy nędzy, chce by kran był naprawiony, bez względu czy hydraulik każe się zwać Nadmajstrem Usług Kanalizacyjnych czy nie.
Jeśli jednak Nadmajster wymienia rurę z prędkością ćwierć rury na dzień to coś jest nie teges.
I nie interesuje mnie to czy Nadmajster Usług Kanalizacyjnych ma problemy ze wsparciem technologicznym Wojewódzkiego Centrum Kanalizacji, bądź renegocjuje umowę co do ceny, względem tego że nie otrzymuje tak niezbędnych płynów regenerujących, czy nie ma odpowiedniego oświetlenia na stanowisku pracy.
Sorry Winettou! Bussines is bussines!


Jak to zabawnie w komentarzach swego czasu zauważył Borys
Na znak protestu o godzinie 19.00 gasimy światło by wesprzeć nWoDza !!!

*Ka-Kastor-Kult

Dziękuję zespołowi za poświęconą pracę i mam nadzieję, że nWoD PL ujrzy śwatło dzienne niebawem (nie niebaVem). Zupełnie serio i śmiertelnie poważnie (z mhhhrocznym akcentem na śmiertelnie) .

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget