lipca 2008
30-dniowe Wyzwanie WFRP aktualności alantar archiwum Bethesda Softworks Blog Chaosium Citadel Miniatures Cubicle 7 czasopisma DDGF Dungeons and Dragons Dzień Darmowych Gier Fabularnych Dzikie Pola Encore english Felieton Fighting Fantasy Free RPG Day fundom gadżetomania galeria Galmadrin gamasutra game chef game day game design Game Developers Conference Game Geek Issues Game Industry Trends game studies gamebook gamedev Games Designer Workshop games workshop Gamestudies Gamification Gamma World Gamsutra Gary Gygax GenCon generator geolokalizacja GF Nowości Git Games Gnome Steve gnomy Gold Piece Publications Gonzalo Frasca Goodman Games GRAmel grand theft auto granie online greame davis Green Ronin Publishing greg christopher Groteka groza gry autorskie gry bezkostkowe gry bitewne gry darmowe gry dla dzieci gry edukacyjne gry fabularne gry fabularne na żywo gry historyczne gry karciane gry miejskie gry mobilne gry niezależne gry paragrafowe gry planszowe gry przeglądarkowe gry przygodowe gry rzeczywistości rozszerzonej gry solo gry strategiczne gry wideo gry wojenne gry zręcznościowe grywalizacja GTA Gun Metal Games GURPS H.G. Wells handheldy handouty Happy Bishop Games Hasbro Hell on Earth: Reloaded Hellfrost Hero Press Hero System Heroes of the Feywild hipertekst historia historia gier fabularnych w Polsce historia role playing games Hobbit horror Howard Philips Lovecraft howard philips lovecraft. wieści hugo human contact humor Icons icv2 idiota zagra nica Immersive Cocoon Inc indeks Independent Games Festival indie Indie Cade Indie of the Year Indie RPG Awards Infinite Power RPG infografika informacje prasowe inicjatywy inne Inspiracje interaktywna fikcja Interface Zero International Journal of Roleplaying internet Into the Fray IOTY iPad iPhone Iron Crow Enterprises Irregular isa it J.U.L.I.A. Jacek Brzeziński Jacek Ciesielski Jacek Komuda James Wallis Jarosław Musiał Jason J. Patterson Jason Morningstar Jeff Grubb Jesper Juul John Four Johnn Four Judgment Day Justin Gerard k1000 k1000 słów na niedzielę karty KB RPG ken rolston kickstarter Kids Dungeon Adventures Kingdoms of Amalur: Reckoning Kithtakharos klanarchia Knights of Pen & Paper Kobold Quarterly Kobold Quarterly Issue komiks komputerowe gry fabularne konferencje konkurs konkursy konsole konspekty kontrolery do gier konwenty kości Krajowa Konferencja Wytwarzania Gier Komputerowych krasnoludy kreskówki Kryształy Czasu Kult labirynt Labirynt Śmierci LARP Legend LEGO legoland lem stanisław Leprechaun literatura loch locus london London Gaming Fest Lone Wolf Lord of the Rings ludologia lulu łapu capu magazyny Magia i Miecz Magic the Gathering Majesty: The Fantasy Kingdom Sim mapy Margaret Weis Productions Mars Marvel Heroic Marvel Heroic Roleplaying Game Mass Effect Max Payne 3 McFarlane mechawojownik MechWarrior meksyk Menhir Microlite 74 microsoft Microsoft Flight microsoft surface Międzynarodowy Dzień Mówienia jak Pirat mikser Minecraft mity mity sowizdrzalskie mmorpg modele mody modyfikacje mongoose publishing Monte Cook Monty Python Moongose Moongose Publishing Mouse Guard Munchkin muppet show musical Mutants and Masterminds muzyka Mystical Throne Entertainment Myth and Magic Nagroda im. Philipa K. Dicka nagrody narracja nauka nehrim Neuroglyph Game Neverwinter Nights norska Nowa Fantastyka nowości Nuclear Dawn Nuln Numenera Obcy oblivion Obsidian Portal obuchem miecza OGGIE OGO Publications OGRE Oko Yrrhedesa Olympian Breed omówienia Once Upon a Time OpeeRy Open Game Table oprogramowanie origin Origin Awards pac man paizo Palladium Books Pantheon paranoia pastafarianizm Pathfinder Role Playing Game patronat pax Pelgrane Press Peru PES PEŚM Philip K. Dick piątkowa piątka Pieśń Lodu i Ognia Pinnacle Entertainment Group piraci pisarze o RPG Pitaval RPG plagiaty Planescape Play by Mail podcast podsumowanie Pokażę Wam sztuczkę polecanki Polternatywy pomoce do gry popkultura port postapokalipsa Poza Czasem praktyka Precis Intermedia programy projektanci gier wideo o RPG projektory projektowanie gier promocje Protodimension Magazine protodimensions przypomnę to wam hurtowo ptbg ptolus publicystyka pulp puszka pandory Quentin QUERP r-type random wizards raport Raport Game Industry Trends Razem Read an RPG Book in Public Week recenzja recenzje Red Brick Reign of Steel relacja religia retro Risen Rite Publishing Rite Review RITS Rob Zombie robotica Rock of the Dead Rockstar rocznice Rogue Trader roguelike Rolemaster roleplaying tips RPG RPG Kickstarters RPG na świecie rpg review RPG Superstar RPGirl Zine Project RPGNow RPGWatch Runequest rynek RPG rzeczywistość alternatywna rzeczywistość alternatywna fundom rzeczywistość rozszerzona Saints Row salvatore Sandy Petersen Savage Worlds scenariusz scenariusze science fiction Secret Fire Games Secret Fire RPG sens żucia RPG sensacja i przygoda seriale sf fiction SF Signal ShadowCon Shadowrun Showdown Signal Fire Studios Sixtystone Press skirmish skyrim Snatcher SNT sobieski South Park Space 1889 Stalker star trek star wars Star Wars: The Old Republic Stargazer's World startup Steam steampunk Steampunk Musha Steve Jackson Games storytelling Storytelling Adventure System Stowarzyszenie Miłośników Gier Fabularnych Strefa Śmierci Strike to Stun Studio 2 Publishing studnia O Sundered Skies Super Mario Bros superhero Surfacescapes Sword and Sorcery Swords and Wizardry synapse system sztuka komiksu Świat Młodych świat mroku Światotworzenie Światowy Dzień Książki Światowy Dzień Mistrza Gry targi Techland technoir technologie teoria Tera Clapper Terminal Space terraria tetryki The Atlantean Trilogy The British Science Fiction Association Awards The Elder Scrolls The Escapist The Lord of the Rings The One Page Dungeon Contest The One Ring The Organization of Gamers and Roleplaying Enthusiasts The Realms of Atlantasia: The Game Master's Bible The Thousand Thrones Third Eye Games Tidbits TimCon Times Timthy Leary todd howard Tomasz Kołodziejczak Trail of Cthulhu Traveller Travellers Of The Wasteland Triple Ace Games Troll Lord Games Trollland TSR Tunnels and Trolls twitter Tydzień e-książki tydzień małych publikacji Tym Którzy Chcieliby Ale Już Nie Mogą Tym Którzy Pierwszy Raz Typowe Myśli Typowe UDK UK Games Expo Ultramodern4 Umläut: Game of Metal Unhallowed Metropolis unity Unreal Development Kit Untold Vampire the Masquarade varia VGA Victoria video Video Game Awards Virtual Table Top VR W.R.O.N.G. War of the Dead wargaming Warhammer 40000 Warhammer Fantasy Role Play Wasted Lands Wastedlands wasteland Watch Dogs web 2.0 West End Games White Dwarf white wolf wiedeń Wiedźmin Wii Wikileaks Winter Runes wired Wizard and Warriors Wizard of the Coast Wizards' World Wojna Światów Wolsung World of Darkness World of Warcraft wpis gościnny WWII: Hand of Steel wydawnictwo Portal wywiady X-plorers RPG XXX XXX lat RPG Zamek Drachenfels zapowiedzi zew cthulhu ZWEIHÄNDER

Od niedawna udaje mi się przeczytać Nową Fantastykę od deski do deski- nie wiem czym jest to spowodowane: albo poziom NF skoczył do góry od czasów kiedy to zaprzestałem kupować to pismo, albo mój mózg zlasowany informacji z internetowych portali „około fantastycznych” domaga się czegoś więcej.
Od czasów MiM-a, Złotego Smoka lubiłem artykuły Macieja Nowaka- Kreyera- skłaniały nas do rozmów nad bronią, pancerzami i ogólnie całą walką w grach fabularnych, tak więc ucieszyłem się więc z Jego artykułu w Nowej Fantastyce. Tym bardziej że tytuł brzmiał zachęcająco- Prawdziwa wojna fantasy.
I tu jednak trochę rozczarowałem się.
Autor podszedł do swojego artykułu profesjonalnie, osoby które mają jako takie pojęcie na temat średniowiecznych wojen i uzbrojenia nie odkryją tam jakiś szczególnych informacji, natomiast miłośnikom wojen rozgrywanych w tytułowych światach fantasy autor poświecił jakieś 5-10% kilkustronicowego artykułu, w dodatku rozważania autora dotyczą światów w których prym wiodą ludzie.
Maciej Nowak- Kreyer fachowo i rzeczowo omawia rycerstwo, wojska zaciężne, organizację i strukturę jednostki, wygląd, ochronę ciała i ich uzbrojenie, sposób prowadzenia walki, tyle że w odniesieniu do świata, który znamy z naszej historii.
Niewielka część tekstu o fantasy, dotyczy światów znanych pod nazwą low fantasy, bądź trylogii Tolkiena.
I tyle o fantasy, albo aż tyle.
Wpływ magii podczas wojen autor omówił w telegraficznym skrócie: czary ofensywne porównując do broni atomowej, czy chemicznej i jak to określił „straszaka”.
Napomknął o roli magii leczniczej, zaklinaniu broni, czy wykorzystaniu magii umysłu jako narzędzia rozpoznania. Cały opis wpływu magii na wojnę zajmuje 1/4 jednej strony i jak na autora tej klasy co Nowak- Kreyer pozostawia pewien niedosyt.
Rolę nieludzi w wojnie autor umieścił w plebejskiej piechocie, bądź rozproszeniu po innych oddziałach, zaś wyższe stanowiska w jego mniemaniu dzierżyliby tylko w kompaniach najemnych i to pod ludzkim dowództwem. Co poniektórym miłośnikom strategicznych gier bitewnych fantasy może nóż w kieszeni się otworzy.
Ale przecież ile miłośników światów fantasy, tyle wizji tych światów.

Podsumowując: wojna w średniowieczu opisana bardzo dobrze czyli dostatecznie jak przystało na Kreyera; natomiast świat fantasy potraktował po macoszemu.
Każdy dobry artykuł jednak skłania do refleksji.

I tu warto chwile zastanowić się nad wpływem czarów, magii zaklęć w trakcie trwania wojny w świecie fantasy. Poniżej kilka wyrwanych z kontekstu pytań w odniesieniu (nie tylko) do WFRP, które wpadły mi do głowy po lekturze tego artykułu i skonfrontowaniu ich z magią staroświatową.


Jaki wpływ mieliby czarodzieje podczas oblężeń miast; skoro niektóre twierdze w naszym świecie oblegano przez szereg miesięcy, czy lat i ile trwałyby takie oblężenia z wykorzystaniem czarodziei kreujących żywność, czy tworzących mury (np. uzupełniających wyłomy w murach spowodowane ostrzałem artylerii)?

Jak przysłużyłyby się czary typu magiczne zamknięcia, alarmy i wzmocnienia bram miejskich? Analogicznie jak przysłużyłyby magiczne mosty pozwalające przemieszczać się wojskom do niedostępnych, odciętych miejsc? Przykładem niech będą mosty- wiadukty wiodące do Middenheim, które mogą zostać zniszczone jednym magicznym zaklęciem...

Elementalizm, czyli grady kamieni, chmury dymu, kwasy, błyski, rozstąpienia wód, burze pyłowe, ściany ognia, roje, żywiołaki, lotne piaski, burzenie ścian (stworzenie tunelu do ucieczki z obleganej twierdzy...) i analogicznie kreacja skał. A strefy tworzące zimno, czy ciepło? Przecież upał i gorąco wykorzystano już w bitwie pod Grunwaldem...

Iluzjonista mógłby wspomóc czarami tworzącymi złudzenia wielkich armii, elementów otoczenia (budynki, lasy) wywoływać halucynacje, uroki (które sprawią że adwersarz stanie po naszej stronie), wszelakiej maści polimorfie i niewidzialności mogą się przysłużyć szczególnie w fazie wywiadowczej i sabotażach. Teleportacja do namiotu wrażego dowódcy? W dodatku pod osłoną niewidzialności?

Nie mówiąc już o czarach opartych o dźwięki kruszących największe mury (np. trąby Jerychońskie ?!). Ogniki świętego Olma znalazłyby zapewne zastosowanie u pomysłowych iluzjonistów podczas walk na morzu.

Nekromanci kontrolujący ożywieńców, martwiaków mogą odgrywać identyczną rolę jak demonolodzy (tyle że z wymienną menażerią przyzywanych istot), w szczególności że miejskie cmentarze obleganych miast, czy polegli w bitwie mogą zostać wykorzystani recyklingowo...

Druidzi władający zwierzętami, drzewcami, czy ożywionymi roślinami, tworzący na traktach i duktach przemarszu obcych wojsk bagniska, czy lotne piaski mogą również przechylić szale zwycięstwa.

Proste kapłańskie przekleństwa zsyłające na wrażych: biegunkę czy hemoroidy mogą rozproszyć nawet najbardziej zdyscyplinowaną armię. Czary i błogosławieństwa kapłańskie mogące podnosić morale, wywołać furię, czy panikę, miałyby zapewne znaczący wpływ na potyczkę. By nie wspomnieć o potężnej roli magii kapłańskiej w postaci Leczenia ran itp.

A swobodne lewitowanie połączone z jednoczesnym bombardowaniem fireballami i magicznymi pociskami...

Niewykształcone wojsko wyposażane mogłoby być w gotowe pergaminy jednorazowego użytku, preparaty i mikstury umieszczane przy pasie w fiolkach... za horrendalne pieniądze (nie tak łatwo jak u Wiedźmina Sapkowskiego)

A elfia magia? Jeśli mieszkańcy Athel- Lorien przez tyle lat potrafili doskonale maskować swą siedzibę przed wścibskimi przybyszami, to dlaczego w obliczu zagrożenia nie wykorzystaliby swoich możliwości?

A Gildia Inżynierów Krasnoludzkich wraz z ich runicznymi brońmi, wymyślnymi pułapkami?

A broń palna: Henricus Salus, Organki czy Kacza Stopa nawet jeśli wyrwie rękę z nadgarstka strzelającemu powali przecież kilku przeciwników naraz.

A Cesarska Szkoła Artylerii na pewno ma na swoim wyposażeniu olbrzymie harmaty przypominające te z szwedzkiego potopu...

A czołgi parowe, zeppeliny, semafory nad Reikiem, łódź podwodna Kugelsreibera, bomby i ładunki wybuchowe ?

A gdyby któraś z stron wojny była w posiadaniu latającej fortecy jaką można znaleźć w turniejowej przygodzie pt. Latające Ogrody Bahb-Elonna ?

A skaveńska, czy chaotyczna magia?

Itd.itd. wystarczy puścić wodze fantazji i można takie przykłady mnożyć w nieskończoność, a najlepiej już stosować podczas kampanii wojennych w Starym Świecie i nie tylko...

Ilustracja pochodzi z myfreewallpaper

Informacja turystyczna o Liptovskim Mikulasu znajduje się tutaj, od siebie dodam, że to małe miasteczko jest świetną bazą wypadowa do zwiedzania północnej Słowacji. Trochę drożej niż w Namestovie- Liptovsky jest częściej odwiedzany przez turystów.

Dzikie Pola, czyli zbójnicki LARP nieustający
Muzeum w Liptovskym Mikulaszu, poświęcone Janosikowi jest ogromne- zajmuje piwnicę (na oko 6 na 3 metry), ustawiono tam kilka gadżetów: łoże z jakiegoś filmu, hiszpańskie buty, przyrządy do wyrywania języka i miażdżenia palców, dwie halabardy itp. Czyli wszystko to co w małomiasteczkowym muzeum winno się znaleźć.
Zwiedzanie zajmuje kilka minut (20 Sk), przynajmniej za kamerę czy aparat nie trzeba płacić kilkadziesiąt - kilkaset koron, jak ma to miejsce w innych przybytkach tego typu. Cóż, warto tylko zaznaczyć że nasz serial Janosik z śp.Perepeczką, znacznie ubarwiał historię zbójnika- fakty są takie, że Janosik miał 25 lat kiedy go powieszono na ziobrze, przyznał się na torturach do morderstwa, którego nie popełnił (jednym słowem zaczął sypać...), a jego kompani dostali wyroki od roku do półtora...
Miejmy nadzieje że "Prawdziwa historia Juro Janosika i Tomasa Uhorczika" Agnieszki Holland, rzuci nieco inne światło na tą jakże barwną postać. Ale na ten film przyjdzie nam poczekać, aż do jesieni przyszłego roku: słowacko- polska produkcja rozpoczęta w już w 2003... (nieco poźniej jak przejście graniczne w Zwardoniu)
Do ceny trzeba doliczyć 40 Sk za zwiedzanie górnej części muzeum: dziejów miasta od początków XII-XIII w do drugiej wojny światowej. A tam groch z kapustą: trochę mundurów, hełmów, telefonów, stroi hajduków, książek, informacji o żydach liptowskich, ławki szkolne, książki, wagi, cukierki etc... etc...


Deadlands - LARP nieustający, czyli Western City
No! To jest niezła gratka dla dzieciaków, podejrzewam że mając 2000 koron mała pociecha nie wyjdzie z tego miejsca zadowolona. Szereg atrakcji typu podróż pociągiem, strzelanie z łuku, jazda konna, kapelusze, rewolwery, frytki, cola, zdjęcie wanted dead or alive, szukanie złota w wodzie wypływającej z gumowego szlaufa zamaskowanego dechą, kapliczka, trochę nagrobków ze styropianu, rzut siekierą (tfu!)tomahowkiem, więzienie, szeryf i kankan po 22.00 dla starszych dzieci, kapela grająca "trallala" w rytm western-disco-czecho itp. Wszystkie te atrakcje rujnują portfele każdego rodzica ku uciesze pociech.
A pomiędzy tym wszystkim zestresowane zwierzęta stojące w boksach lub żygający kruk w klatce z nadmiaru dokarmiania lentilkami, lub innym świństwem (sic!). Cena 290 Sk lub 190 Sk wieczorem

Chopok
Chopok to skarpa mająca ponad 2000 metrów nad poziomem morza. No tutaj wiele się nie ma nad czym rozpisywać- tam trzeba być! Widok na połowę całej Słowacji.
Cena 290 Sk (za wjazd kolejką tam i z powrotem) i godzinka pieszo, ew. dla miłośników Białego Szaleństwa (nie mylić z amfetaminą...) 3000 Sk za 50 zjazdów (a to naprawdę się opłaca...)
Pod Chopokiem znajdują się dwie jaskinie warte zwiedzenia - Swobody i Lodowa. Ceny około 290 Sk każda. Jedną zwie się nawet Smoczą- znaleziono tam kiedyś szczątki niedźwiedzia jaskiniowego, które uznano za kości tego mitycznego stwora.
Jak już znudzi mi się komentowanie eRPGowych absurdów, zasiądę sobie na Chopoku lub pobliskiej Dumbierce, kupie sobie zapas 5-litrowych win (150 Sk za wino a'la Sophia !!!) i bedę Chochlikiem Lawinowym- będę popijał na skarpie wino i spuszczał lawiny...
Doliny Kvacańska i Prosiecka- podobnie jak Chopok, kto nie widział ten trąba, na ich końcu znajdują się młyny i huta. Pierwszy raz szedłem doliną z której rozciągały się takie zajehiste widoki.

W Kvacanach piłem piwo Brontvaiove które wytwarzają państwo Brontvaiovci'owie (chyba dobrze napisałem?!)- jasne w smaku przypomina naszego starego, żywieckiego Krakusa, ciemne i słodowe było równie dobre. Właściciele byli bardzo sympatyczni i na tyle otwarci, że zwiedziliśmy sobie ich browarek. W dodatku zjedliśmy pyszny gulasz, z gorszymi bramborami.
Jak już mi się znudzą podśmichujki z polskich Ałtorów eRPGowych zostanę w tym lokalu parobkiem. Wytwarzają 130 litrów piwa dziennie, ułamek z tego powinien zaspokoić moją dzienną normę kaloryczną.

Liptowsky Jan- Chyba najtańsze i co dziwne najmniej oblegane źródła termalne - kilka miejsc do moczenia tyłka, fontanna, mnóstwo polaków i jakieś tam zdrowotne bajoro. Cena 150 Sk (i jak wszędzie, po południu mniej). I tu też nasunęła mi się myśl spędzenia spokojnego żywotu- ot, na basen (i wszystkie inne miejsca w Liptovskym Janie gdzie byliśmy) co jakiś czas przyjeżdżał powóz z Możnowładcą i hajducy. Możnowładca pozdrowieniem papieskim witał się z turystami, hajducy zabierali turystom pieniążki, konie robiły kupki i jechali dalej.
Też taki nieustający LARP... i wcielanie się w rolę hrabiego pozdrawiającego turystów + wino 5l za 150 koron to coś co mógłbym robić całe życie. Nawet za średnią słowacką krajową.

Niestety z braku laku nie zobaczyłem wszystkiego w okolicy- wodospadów, kolejnej wyspy Lost na największym jeziorze Słowacji, raftingu, nie pływałem łajbą, nie byłem w jednej z największych galerii na Słowacji, Domu Fotografii, muzeach wsi liptowskiej, celtyckiej, Aquaparku, Besenovej, nie zwiedziłem kilku okolicznych zamków etc. etc. Ale wrócę tam chyba szybko...
Natrzepałem niecałe 900 fot, ciężko było znaleźć WiFi- żeby się dowiedzieć jaki był wynik meczu Espaniola- Ruskie wybuliłem ponad 4 PLN (jawny skandal!)

Dojazd
Bezpośrednie autobusy dojeżdżają z Krakowa i Zakopanego. Koszt poniżej 100 PLN w jedną stronę, lub pociągiem z Bielska za jakieś 50 PLN (tam i z powrotem).
Koszt noclegu ok. 350 Sk (TV, kuchnia, łazienka)
TWOJA STARA NA WYJEŹDZIE NA SŁOWACJI!

JOZINA NIE BYŁO, BYŁY ŻABIE UDKA


LINUX TO JE ONO!
BÓG TO WRÓG! SZATAN NASZ PAN!

Wspominałem że najlepsze są butelki pięciolitrowe?

Grafitti a'la CAP i Everchlast

Ajpodiczki, ajfoniczki i inne laptopiczki

No tyle marudzenia o wczasowaniu się, czas wrócić do erpegowania, czyli tłuc słoiki, grzebać reką w kisielu by nadać sesjom odpowiedni klimat grozy. Jeszcze pewnikiem gdzieś pojadę, także w okresie kanikuł z wpisami może być różnie...

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget