Na forum Nowej Gildii wywiązała się dosyć ciekawa dyskusja inspirowana artykułem ze strony ICv2. Temat dotyczy zestawienia gier fabularnych, które wywarły największy wpływ na polski rynek zwiazany z tym segmentem rozrywki. Stworzenie takiej listy gier fabularnych, które w ten czy inny sposób oddziaływały na polski rynek, to dosyć trudne zadanie, biorąc pod uwagę specyfikę naszego rynku; który zaistniał dopiero początkiem lat 90; rozwijał się zupełnie inaczej niż miało to miejsce na zachodzie, czy wreszcie jest znacznie uboższy w produkty polskojęzyczne. Dodatkowo jak słusznie zauważył Seji na swoim blogu, polskie gry fabularne od początku zostały zdominowane przez systemy mroczne i apokaliptyczne (WFRP, W:M czy CP2020). Wyżej wspomniane zestawienie gier fabularnych (dotyczące całego świata ) przygotowane przez ICv2 wygląda następująco:

  1. Dungeons & Dragons

  2. World of Darkness

  3. Mutants and Masterminds

  4. Exalted

  5. GURPS

Jak mogłoby wyglądać takie zestawienie u nas? W połączeniu z moim okrągłym jubileuszem mojego RPG- owego hobby wysunę swoją opinię.Trzy gry fabularne, które odznaczyły się przez te wszystkie lata u nas to: Kryształy Czasu, Wampir: Maskarada i Warhammer Fantasy Role Playing. Wszystkie ex aequo na pierwszym miejscu.W wypadku Kryształów Czasu sprawa jest oczywista- ich pojawienie się w pierwszych numerach Magii i Miecza sprawiło, że erpegowa lawina zaczęła toczyć się i w Polsce. Pomimo że podręcznik do tej gry ukazał się na rynku, kiedy jej popularność stopniowo wygasała, to kacetom należy się odpowiednie miejsce, choćby ze względu na popularność jaką dzierżyły w latach 90 ubiegłego wieku. Warhammer Fantasy Role Playing to pierwszy powiew zachodu, dobry zagraniczny system wydany na prawach autorskich, z “profesjonalną” linią wydawniczą Maga, dzięki której ukazało się dostatecznie dużo dodatków, aby zdetronizować Orchię na rzecz Starego Świata. Druga edycja WFRP w Polsce sprawiła, że jest po dziś dzień jednym z najpopularniejszych systemów.Wampir: Maskarada– Wielka gra w dosłownym tego znaczeniu: rewolucja narracyjna, nacisk na kolekcjonerstwo: clanbook'i i inne nationbooki, dodatkowe podręczniki, kredowy papier. Wydana w ten sposób gra skazana była na nieunikniony sukces jeśli porównać ją z wyświechtanymi numerami Magii i Miecza (w których zawarte były zasady Kryształów Czasu), bądź rozsypującego się w rękach podręcznika WFRP. Adam Waśkiewicz na forum Nowej Gildii spostrzegł że gra ta zmieniła sposób spostrzegania RPG przez odbiorców. I jest w tym sporo prawdy. Kolejne miejsca jeszcze trudniej przyznać, jednak gra która ciągle pozostaje w cieniu na naszym rynku to Dungeons and Dragons- legenda gier fabularnych dopiero teraz zaczyna walczyć o należne jej miejsce. Pomimo że WotC zaskakuje co kilka lat modernizacjami dedeków to przerabianie fiata 126p na limuzynę wychodzi nie mu najlepiej...CP2020 i Zew Cthulhu po części przyjęły status kacetów na naszym rodzimym podwórku, zostały wydane u nas w momencie gdy czasy ich świetności na zachodzie się kończyły. Można było już przebierać w coraz większej ilości gier fabularnych, co sprawiło że obydwie pozycje nie sprawiły takiego zamieszania jakie powinny. Gry wydawane przez Wydawnictwo Portal: Neuroshima czy Monastyr są z kolei na rynku od kilku lat, co w pewien sposób deklasuje je w zestawieniu z kilkunastoletnią obecnością na rynku ich pierwowzorów, np. WFRP, czy CP2020...Ciężko ocenić mi Earthdawn. Niigdy nie był systemem niszowym, ale i niczym specjalnym się nie wyróżnił. Po prostu był obecny, a i jest gdzieś obecnie, gdyż wyszedł do niego ostatnio jakiś fanowski dodatek. Godne odnotowania powinny być jeszcze na takiej liście: Oko Yrhedessa i Śródziemie- nazwiska autorów pierwowzorów literackich tych gier oraz ich ekranizacje przyciągały kupujących, jednak nie na tyle by gry te cieszyły się sporą popularnością. W jakiś sposób uhonorowany powinien zostać Jacek Ciesielski z Razem, który streścił na jednej kartce opracowanie Steve Jacksona jak przerobić grę paragrafową na fabularną (co już samo w sobie jest absurdem), dzięki czemu wiele osób w ten sposób zaczynało przygodę z RPG. Warto też wspomnieć ... nowofalowy produkt de Profundis- to pierwsza polska gra "parafabularna" wydana na zachodzie. Pomimo planowanego dodruku do drugiej edycji Dzikich Pól i mojej sympatii istnieją one swoim małym życiem, podobnież Legenda 5 Kręgów, Deadlands, Shadowrun, i cała reszta Gasnących Słońc o których niewielu z nas nawet pamięta.
Co ciekawe spreparowanie listy wydawnictw gier fabularnych też nie byłoby łatwe: Isa, Portal i Copernicus z schedą Maga- Warhammerem 2ed. A potem długo, długo nic. Subiektywnie: WFRP, KC, W: Mex aequo AD&DCP2020, ZC, NS, Monastyr.
Nawiasem mówiąc w kategorii karcianek Magic: the Gathering znalazł się na drugim miejscu, a wśród gier bitewnych Warhammer Fantasy Battle zajął dopiero... czwarte miejsce.