Ratójmy polskich Wydafców !


W sumie gdyby nie tekst Miłosza w Esensji, to przeoczyłbym cały List otwarty.
A tu proszę! Fani Młota Bojowego gotują się kości sypnąć na tory, traktorami drogi grodzić, biszkopty kruszyć już dzień później.
Dodać mi nic ująć do tego co napisał Miłosz, więc pozostało jedynie dać upust radości i porechotać się głupio (i kiepsko jako to mam w zwyczaju) pospołu.

Gdy tak sobie obserwuję, ile gier ukazało się w tym roku i patrzę na starania polskich fanów 2 edycji Warhammera, to zachciewa mi się napisania Listu permanentnie otwartego do Wydawców. Bo to przecie nieuczciwe i niesprawiedliwe (jakby zrymował to G.Halama), że do tej pory nie otrzymaliśmy wielu gier, na które czekamy z utęsknieniem, a Wydawcy mieli je wydać!

W wyniku tego w Polsce dotychczasowy wydawca Copernicus Corporation prawdopodobnie utracił prawo do wydawania podręczników do 2 edycji systemu WFRP, a linia pozostała niedokończona.
Skoro prawdopodobnie, to czy nie lepiej pójść i  założyć w jedno okienkowym systemie, spółkę handlową? I wygryźć całych tych Wydawców i wydać samemu całą linię? Włącznie z reedycjami? Ponad 200 osób przecież oczekuję na owe dodatki, pełnoletni mogliby zasiąść w Radzie Wydawnictwa i decydować o tym co i w jakiej kolejności wypuści.
Przez aklamacje, liberum veto, albo przez ciągniecie słomek.
Nie wspominając już o dofinansowaniu z UE, skoro 200 osób znajdzie pracę.

Gdyby Pan Miłosz śledził z należytą uwagą nasze fora internetowe, wiedziałby o pojawiających się spekulacjach, że to firma FFG blokuje możliwość kontynuacji linii wydawniczej w Polsce. Dlatego spieszę wyjaśnić, iż wspomniałem o Francji by wskazać, że to system popularny nie tylko u nas i że najwidoczniej można z FFG dogadać się w kwestii licencji.
Spekulują kupczą ci z FFG, bo trzecią edycję wyrabiają pokątnie i partaczą. Gdyby Ratownicy WFRP 2ed. z należytą uwagą śledzili mojego bloga wiedzieliby, że w Brazylii WFRP system jest mało popularny.
Pragnę podkreślić, że państwo to jest 5 co do wielkości i liczby ludności na świecie. A to o czymś również świadczy. I to na ten rynek w pierwszej kolejności trzeba wypuścić Warhammery. Nie wspominając o społeczności kaszubskiej, zapewne żywo zainteresowanej również Character Compendium.

Nie powinno więc dziwić, że część fanów w końcu mogła się poczuć dotknięta takim podejściem do sprawy. Tym bardziej, że pytania kierowane bezpośrednio na adres e-mail Wydawcy dotyczące tej sytuacji, pozostają nadal bez odpowiedzi. Podobnie działo się z pytaniami na oficjalnym forum.
A ja się pytam Ratowników WFRP 2ed kiedy było inaczej?
Niektórzy też mogliby się poczuć takim obrotem sprawy i poczuć dotknięci.
Np.
  • W 70 latach kiedy Gierek przywoził banany i grejpfruty zamiast D&D?
  • W 80 latach kiedy przez cenzurę prawdopodobnie nie wydano Zewu Cthulhu?
  • Czy może w latach 90 kiedy trzej Wydawcy pospołu razem nie wzięli kredytów (na konta swoich przyszłych wnuków) i nie wydali całej linii wydawniczej D&D/GURPSa/czegokolwiek ?
  • A może to wina Portala że w roku Zerowym Nowego Tysiąclecia, wydawał Nową Falę, w gorszej formie niż  oryginały?
  • A może to podstępna Kuźnia Gier wydała Wolsunga, a nie Space 1889?
Stąd też mój List permamientnie otwarty do Wydawców.
Proszę w imieniu swoim jak i innych fanów o uzupełnienie linii i wydanie zapowiadanych z dawien, dawna gier.
  • pełnej linii GURPS'a (marketing szeptany był w latach 90)
  • Unknown Heroes (zapowiadał Złoty Smok)
  • nieukończonej linii WFRP 1ed.
  • nieukończonej linii AD&D 2ed.
  • nieukończonej linii D&D 3.5 ed.
  • nieukończonej linii WoD
  • nieukończonej linii nWoD
  • nieukończonej linii Strefy Śmierci
  • nieukończonej linii Kryształów Czasu
  • Wolsunga (9 edycji naraz, bo ta która ukazała się niedawno była wydawana 9 lat)
Na pewno warto, bo nieprzetłumaczonych zostało naprawdę sporo podręczników, które z pewnością znalazły by polskojęzycznych nabywców.

A zupełnie poważnie.
Cieszmy się z tego roku, bo koniunkcja gwiazd dla Wydawców jest nadzwyczaj sprzyjająca i wszystko zdaje się świadczyć, że będzie coraz lepiej.
Podziękujmy im, za to co czynią.
Tym, którzy złowrogą robotą nie wydają WFRP 2ed i tym, którzy nawet nie mają zamiaru.

A nie kończmy tego co już skończone.
Tagi:

Prześlij komentarz

Dzięki za njusa, bo jako wybitnie nie zainteresowany łorhamerami od lat również bym nie ujrzał tej szopki... A niektóre "podpisy" pod owym "listem" są po prostu piękne :D

Nie no ja jestem całym sercem za tym żeby wychodziło multum gierek i dodatków, ale to...
Zresztą, nie bedę się rozpisywał tak jak napisałem.
Zgadzam się z tym co Miłosz napisał.

Nie mówię że nie życzę sukcesu - mówię że IMO metoda koślawa...

"Dobre, dobre, bardzo dobre..." - że powtórzę pewnien dziecięcy szlagier ;)

[heh]Ta teraz to "Dobre, dobre", a parę miesięcy temu to TY wykończyłeś linię WFRP2ed, wydając Ścieżkę.[/heh]

Zaraz wykończyłem, ot mały gwoździk - właściwie papiak - z krzywą główką :D

Antyfront prawdziwy ;)

Komentarzy pod listem nie czytam, sam list w kilku miejscach jest dla mnie niezrozumiały (poprawili już ten idiotyczny fragment z Francją?), patrząc zaś na to z perspektywy branży... w ostatnich paru m-cach była jeszcze jedna korespondencja do Wydawców, z lektury której wyciągnąłem tak dużo radości, jak i sporo zażenowania ("że on niby to samo hobby co ja? never!").

Antyfront na pewno nie.
Ja przecież cały czas gram w WFRP, ale wolałbym polskiego Marienburga z 1ed, niż cztery dodatki do 2ed. Ale to tak na marginesie i osobiście.
Chodzi o to co pisał dziś Paladyn, a wcześniej Miłosz.
Co Copernicusowi z 200 osób z których te 50 kupi dodatki, a reszta nakładu będzie się sprzedawać przez X lat. Dla przykładu - MAG po dziś dzień sprzedaje 5 dodatków. Teraz sprawdziłem.
Zresztą tu jest Polska i jeśli Copernicus wydawałby pełną linię WFRP 2ed, a potem to 200 osób podpisałoby się pod listą "Oszukują nas Wydawcy, zachód gra w 3ed. a my męczymy się na 2 edycji."
Tu jest zawsze nieuczciwie i niesprawiedliwe...

Kocham petycje internetowe!!! Przeszło się juz z nimi na dzień powszedni w świecie gier komputerowych (całe zamieszanie z Falloutem 3, albo fanbojami PS3 wieszczącymi zagłade wszechświta, bo Devil May Cry wyszedł na Xboxa i podobnie stanie sie z FFXIII) a ich wejście do światka gier fabularnych witam z otwartymi rękami, bo będzie z tego masa śmiechu i uciechu.

Co do wydania Unknown Armies po polskiemu, to zmień to Borejko lepiej na UA Drugą edycję, bo na rynku jest już ona bodajże od lat czterech i jakby co to nie wydadzą edycji, która ma lat ponad 11 :D

No petycje są zabawne, nie ma co tu dużo pisać.
Odnośnie Unknown Armies to nie o to chodzi.
Chodzi o Unknown Heroes.
Ogłoszono je w drugim ZS. Pisałem tutaj
http://gryfabularne.blogspot.com/2009/09/z-archiwum-rpg-pl-zoty-smok-2.html

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget