sierpnia 2007
30-dniowe Wyzwanie WFRP aktualności alantar archiwum Blog Citadel Miniatures czasopisma DDGF Dungeons and Dragons Dzikie Pola Encore english Felieton Fighting Fantasy Free RPG Day fundom gadżetomania galeria Galmadrin gamasutra game chef game day game design Game Developers Conference Game Geek Issues Game Industry Trends game studies gamebook gamedev Games Designer Workshop games workshop Gamestudies Gamification Gamma World Gamsutra Gary Gygax GenCon generator geolokalizacja GF Nowości Git Games Gnome Steve gnomy Gold Piece Publications Gonzalo Frasca Goodman Games GRAmel grand theft auto granie online greame davis Green Ronin Publishing greg christopher Groteka groza gry autorskie gry bezkostkowe gry bitewne gry darmowe gry dla dzieci gry edukacyjne gry fabularne gry fabularne na żywo gry historyczne gry karciane gry miejskie gry mobilne gry niezależne gry paragrafowe gry planszowe gry przeglądarkowe gry przygodowe gry rzeczywistości rozszerzonej gry solo gry strategiczne gry wideo gry wojenne gry zręcznościowe grywalizacja GTA Gun Metal Games GURPS H.G. Wells handheldy handouty Happy Bishop Games Hasbro Hell on Earth: Reloaded Hellfrost Hero Press Hero System Heroes of the Feywild hipertekst historia historia gier fabularnych w Polsce historia role playing games Hobbit horror Howard Philips Lovecraft howard philips lovecraft. wieści hugo human contact humor Icons icv2 idiota zagra nica Immersive Cocoon Inc indeks Independent Games Festival indie Indie Cade Indie of the Year Indie RPG Awards Infinite Power RPG infografika informacje prasowe inicjatywy inne Inspiracje interaktywna fikcja Interface Zero International Journal of Roleplaying internet Into the Fray IOTY iPad iPhone Iron Crow Enterprises Irregular isa it J.U.L.I.A. Jacek Brzeziński Jacek Ciesielski Jacek Komuda James Wallis Jarosław Musiał Jason J. Patterson Jason Morningstar Jeff Grubb Jesper Juul John Four Johnn Four Judgment Day Justin Gerard k1000 k1000 słów na niedzielę karty KB RPG ken rolston kickstarter Kids Dungeon Adventures Kingdoms of Amalur: Reckoning Kithtakharos klanarchia Knights of Pen & Paper Kobold Quarterly Kobold Quarterly Issue komiks komputerowe gry fabularne konferencje konkurs konkursy konsole konspekty kontrolery do gier konwenty kości Krajowa Konferencja Wytwarzania Gier Komputerowych krasnoludy kreskówki Kryształy Czasu Kult labirynt Labirynt Śmierci LARP Legend LEGO legoland lem stanisław Leprechaun literatura loch locus london London Gaming Fest Lone Wolf Lord of the Rings ludologia lulu łapu capu magazyny Magia i Miecz Magic the Gathering Majesty: The Fantasy Kingdom Sim mapy Margaret Weis Productions Mars Marvel Heroic Marvel Heroic Roleplaying Game Mass Effect Max Payne 3 McFarlane mechawojownik MechWarrior meksyk Menhir Microlite 74 microsoft Microsoft Flight microsoft surface Międzynarodowy Dzień Mówienia jak Pirat mikser Minecraft mity mity sowizdrzalskie mmorpg modele mody modyfikacje mongoose publishing Monte Cook Monty Python Moongose Moongose Publishing Mouse Guard Munchkin muppet show musical Mutants and Masterminds muzyka Mystical Throne Entertainment Myth and Magic Nagroda im. Philipa K. Dicka nagrody narracja nauka nehrim Neuroglyph Game Neverwinter Nights norska Nowa Fantastyka nowości Nuclear Dawn Nuln Numenera Obcy oblivion Obsidian Portal obuchem miecza OGGIE OGO Publications OGRE Oko Yrrhedesa Olympian Breed omówienia Once Upon a Time OpeeRy Open Game Table oprogramowanie origin Origin Awards pac man paizo Palladium Books Pantheon paranoia pastafarianizm Pathfinder Role Playing Game patronat pax Pelgrane Press Peru PES PEŚM Philip K. Dick piątkowa piątka Pieśń Lodu i Ognia Pinnacle Entertainment Group piraci pisarze o RPG Pitaval RPG plagiaty Planescape Play by Mail podcast podsumowanie Pokażę Wam sztuczkę polecanki Polternatywy pomoce do gry popkultura port postapokalipsa Poza Czasem praktyka Precis Intermedia programy projektanci gier wideo o RPG projektory projektowanie gier promocje Protodimension Magazine protodimensions przypomnę to wam hurtowo ptbg ptolus publicystyka pulp puszka pandory Quentin QUERP r-type random wizards raport Raport Game Industry Trends Razem Read an RPG Book in Public Week recenzja recenzje Red Brick Reign of Steel relacja religia retro Risen Rite Publishing Rite Review RITS Rob Zombie robotica Rock of the Dead Rockstar rocznice Rogue Trader roguelike Rolemaster roleplaying tips RPG RPG Kickstarters RPG na świecie rpg review RPG Superstar RPGirl Zine Project RPGNow RPGWatch Runequest rynek RPG rzeczywistość alternatywna rzeczywistość alternatywna fundom rzeczywistość rozszerzona Saints Row salvatore Sandy Petersen Savage Worlds scenariusz scenariusze science fiction Secret Fire Games Secret Fire RPG sens żucia RPG sensacja i przygoda seriale sf fiction SF Signal ShadowCon Shadowrun Showdown Signal Fire Studios Sixtystone Press skirmish skyrim Snatcher SNT sobieski South Park Space 1889 Stalker star trek star wars Star Wars: The Old Republic Stargazer's World startup Steam steampunk Steampunk Musha Steve Jackson Games storytelling Storytelling Adventure System Stowarzyszenie Miłośników Gier Fabularnych Strefa Śmierci Strike to Stun Studio 2 Publishing studnia O Sundered Skies Super Mario Bros superhero Surfacescapes Sword and Sorcery Swords and Wizardry synapse system sztuka komiksu Świat Młodych świat mroku Światotworzenie Światowy Dzień Książki Światowy Dzień Mistrza Gry targi Techland technoir technologie teoria Tera Clapper Terminal Space terraria tetryki The Atlantean Trilogy The British Science Fiction Association Awards The Elder Scrolls The Escapist The Lord of the Rings The One Page Dungeon Contest The One Ring The Organization of Gamers and Roleplaying Enthusiasts The Realms of Atlantasia: The Game Master's Bible The Thousand Thrones Third Eye Games Tidbits TimCon Times Timthy Leary todd howard Tomasz Kołodziejczak Trail of Cthulhu Traveller Travellers Of The Wasteland Triple Ace Games Troll Lord Games Trollland TSR Tunnels and Trolls twitter Tydzień e-książki tydzień małych publikacji Tym Którzy Chcieliby Ale Już Nie Mogą Tym Którzy Pierwszy Raz Typowe Myśli Typowe UDK UK Games Expo Ultramodern4 Umläut: Game of Metal Unhallowed Metropolis unity Unreal Development Kit Untold Vampire the Masquarade varia VGA Victoria video Video Game Awards Virtual Table Top VR W.R.O.N.G. War of the Dead wargaming Warhammer 40000 Warhammer Fantasy Role Play Wasted Lands Wastedlands wasteland Watch Dogs web 2.0 West End Games White Dwarf white wolf wiedeń Wiedźmin Wii Wikileaks Winter Runes wired Wizard and Warriors Wizard of the Coast Wizards' World Wojna Światów Wolsung World of Darkness World of Warcraft wpis gościnny WWII: Hand of Steel wydawnictwo Portal wywiady X-plorers RPG XXX XXX lat RPG Zamek Drachenfels zapowiedzi zew cthulhu ZWEIHÄNDER

No i stało się. Mimo zapowiadanego przeze mnie powrotu na MyOpera- nic z tego- sprzątałem tam i porównanie z blogspotem wypadło na korzyść tego ostatniego. Googlowe narzędzia, szereg opcji udostępnianych przez tą wyszukiwarkę, łatwiejsza obsługa szablonów, wzięła górę nad lepszym googlaniem MyOpera jak to kiedyś określił Seji.
Miałem już nawet przygotowany sentencję Balcerkowej z Alternatyw 4 na tą okazję:
Jak się ktoś w mieście urodził to się za Chiny Ludowe do wiochy nie przyzwyczai.

No niestety trzeba się przyzwyczajać do wiochy dalej, jakiś czas zostanę jeszcze tutaj.
Dziękuje za odzew w ankiecie (sam głosowałem czterdzieści parę razy...). Ponad połowa głosów była za tym abym "scentralizował" blogi w jednym miejscu, a więc tak się stanie.

Layout wraz z jesienią stał się szary jak jesienne gawędy a i moja cela, którą wymalowałem właśnie na podobny kolor- pigment czarny (666!!!). Jak pewnie znajdę czas zrobi się ładniejszy, na razie muszę jeszcze nieco popracować nad samym blogiem, ale mam już prościej i z górki bo wszystko działo się będzie w jednym miejscu.

3 w 1 czyli P.O.G.R.O.M. Borejki to nowa nazwa. Trzy w jednym bo od dziś będzie tu Polemika Alkoholika, Gry fabularne i Obóchem Mietsza.
Co nowego na P.O.G.R.O.M.-ie?
Nie wiem, a raczej wiem ale nie powiem bo nie chcę zapeszyć, a nic dobrego z tego zazwyczaj nie wynika (przewrotnie niczym Lech Wałęsa skaczący przez płot...)- - wróci w końcu Polemika Alkoholika- niedługo na powrót będę mógł zacząć się interesować polityką (bo wyborcy chyba nie wybiorą ponownie "rządzącej" opcji politycznej(szczególnie po wczorajszych aresztowaniach etc.). Co więcej będę mógł z siebie ściągnąć Czeską Klątwę, którą sam na siebie nałożyłem po ostatnich wyborach parlamentarnych i prezydenckich- nie będę już musiał udawać Czecha. Koniec z moim Nashledanho! Ahoj! i Sakra! Ale to dopiero po nowych wyborach. Chyba że naród wybierze ponownie PiS (polecam antycypujący Defekt Mózgu sprzed chyba 20 lat "PiSiory idą na wybory!")
Gry fabularne mają się bardzo dobrze, czyli dostatecznie- będzie to co było dotychczas, a z ostatnich wieści: jak tylko dowiem się jakie statystyki miały wywiady z twórcami RPG na Polterze pomyślę czy robić kolejne.
Zresztą od czasu powstania Bagna można nie przywiązywać się do konkretnego portalu poświęconego szeroko pojętej fantastyce- najlepsze teksty polecamy sobie nawzajem- dzięki temu nic nie ujdzie naszej uwadze. I miejmy nadzieje Magnes nie bedzie miał aspiracji do moderowania komentarzy, oceniania opisowo komentarzy etc. Bagno się rozrasta "i wychodzi z podziemia"- polter dodał już opcję topienia w Bagnie wieści. Co prawda jak każdy twór jest głupotoodporny czego przykładem może być mój mój idiotyczny wpis z Obuchem Miecza, który został wyłowiony, zaś wpisem dnia okazał się kiedyś wpis dotyczący drukarek 3D pomimo że nie dało się go przeczytać (obóchem mietsza samo w sobie- heh). Ale taka idiotyczna natura diggów. Tak czy owak niczym Stachu Nowak życzę Bagnu jak najlepiej.
A i od dwóch tygodni kupuję komputer i nie mogę kupić- źle to wróży dla blogowania, ale dobrze dla wpisów o cRPG - potestuję co nieco nowości.
Obuchem miecza ma się świetnie- nadal drwię i robię sobie podśmichujki z absurdów związanych z grami i fantastyką. Obecnie na topie są Komentarze Poprawne Polterowo. Co lepsze pojawił się pudelek fandomu, czyli blog fandomciuchy, któremu po drodze do Obuchem miecza, a jak wiadomo nic tak nie napędza jak konkurencja, ambicja i kooperacja (heh).

Tymczasem trzeba celebrować z okazji.
Blog Day 2007
Ilość świąt obecnie mnie powalana kolana- przypomina XVII wieczne czasy kiedy to w roku ponad 1/3 dni była wolna z powodu świąt kościelnych, sprytna szlachta jednak wiedziała jak trzymać chłopstwo w karbach- np 9- dniowym tygodniem pańszczyzny. Skoro się dało w tamtych czasach pracować 9 dniówek w 7 dni, więc może i Euro 2012 będzie? Swoją droga w weekend będę świętował Dzień bez Dnia i zachęcam również Was do świętowania Dnia bez Święta. Oby ktoś takie wymyślił...
PS.
A jutro ? Obuchowy mit o Królu MyId-Ass'ie. Syta sprawa.

Na Polterze właśnie ukazał się kolejny mój wywiad. Tym razem, z 'Furiathem' - twórcą Klanarchii. Warto przeczytać co do powiedzenia ma sam autor, bo za jakiś czas na polskim rynku pojawi się kolejna gra fabularna, z którą warto się będzie zapoznać.

Kiedyś dyskutując z Tobą na Polterze poprosiłem Ciebie abyś wymienił mi zalety powstającej Klanarchii. Rozpisałeś się i wymieniałeś ich wiele. Potrafisz to samo przekazać Czytelnikom w trzech zdaniach? Trzy zdania promujące Klanarchię?

Kwintesencja mrocznej baśni, bez egzystencjonalnych psychodram. Groza i poetyka horroru w świecie fantasy: Moria, Balrog i sceny z udziałem Nazguli w ekranizacji Władcy Pierścieni, Makabryczni dementorzy w Harrym Potterze, Schwytani i Władcy Cienia w Czarnej Kompani Glena Cooka. Odważne podejście w kwestiach zasad, których najważniejszym wyznacznikiem jest grywalność.
Całość można przeczytać
tutaj



Co prawda mój blog Gry fabularne nie jest najlepszym miejscem do zamieszczania nowin ze świata RPG, tym bardziej ze świata fabularnych gier komputerowych, które to ostatnio traktuję nieco po macoszemu. A jednak okazało się że większość polskich portali mówiących o RPG przeoczyło fakt wejścia firmy produkującej gry komputerowe na nowe rynki, w tym także papierowych gier fabularnych. Kolos o takim kapitale finansowym jak Ubisoft, może stać się groźnym konkurentem dla firm o ugruntowanej już pozycji. Tak więc w niedalekiej przyszłości spodziewać się możemy książek, gier fabularnych a przede wszystkim filmów jak zapowiedział Yves Guillemot szef Ubisoftu , w trakcie Edinburgh Interactive Festival.
Jednak mnie zaciekawiła wieść o nowej grze komputerowej z Ubisoftu, a właściwie nowym narzędziu, przeznaczonym do projektowania własnych wirtualnych przygód.
Naszym celem jest sprawienie, że konsumenci staną się kreatorami. Musimy sprawić, że gracze znajdą się w świetle reflektorów i rozpoznają swoją kreatywną stronę tym samym nasi konsumenci będą prawdziwymi gwiazdami"
Dalekosiężne plany obejmują nagradzanie twórców (którymi będziemy my sami) przez społeczność graczy oraz profity płynące z pomocy mniej doświadczonym graczom. Co z tego wyniknie zobaczymy, miejmy nadzieje że w końcu pojawi się na rynku prosty i intuicyjny edytor cRPG (przy czym pisząc: prosty- nie mam na myśli Game Maker'a, a intuicyjny- The Elder Scrolls Constuction Set'a, na którym możesz dużo zrobić, ale pod warunkiem że będzie to należało do Bethsedy Soft.).


Drukarki przestrzenne, pozwalające odwzorować przedmioty trójwymiarowe są już dostępne na rynku. Cena sięgająca kilkudziesięciu tysięcy dolarów, nie zachęca by postawić sobie takie ustrojstwo w zaciszu domowego pokoju. Projekt urządzenia Replicating Rapid-prototyper, które wraz z oprogramowaniem opartym na licencji LGPLv2 będzie kosztował 600 dolarów sprawia wrażenie bardziej przystępnego. Cena to jednak nie wszystko- Rep Rap wdraża ideę Open Hardware, a dodatkowo urządzenie to będzie się replikowało, czyli za pomocą zakupionej drukarki trójwymiarowej, będzie można stworzyć elementy niezbędne do złożenia kolejnej drukarki trójwymiarowej !
Czemu jednak wspominam o tym na blogu Gry fabularne? (Nie... nie... zignorowałem ankiety, choć wszystko przemawia za tym abym blogował w jednym miejscu - nadal czekam na Wasze głosy w ankiecie...)
Jakoś przydomowa produkcja szczoteczek do zębów, czy tacek do grilla nie skojarzyła mi się z drukarkami trójwymiarowymi (choć okulary można by sobie projektować...polecam stronę firmy produkującej okulary dla indywidualistów... ostrzegam ceny odstraszają)
Drukarki przestrzenne niosą niesamowity potencjał, który może zostać wykorzystany w grach planszowych, strategicznych, a zapewne i w fabularnych.
Bo kto z nas nie "wydrukowałby" sobie ulubionych BG i NPC, oraz miejsc w których toczą się nasze przygody ? Chyba znacznie lepiej byłoby wizualizować nasze przygody makietami i figurkami, niż drukowanymi "jednowymiarowo"" handoutami np. w postaci mapek pomieszczeń i lokacji, które odwiedzają nasi bohaterowie. Nie wspominając o kostkach, fluorescencyjnych kordelasach +1 i innych różdżkach.
Dla rynku firm produkujących plastikowe figurki nie wróży to najlepiej...

Utop linka w bagnie:

No właśnie. Blogspot zaimplementował ankiety, więc zapytuję 1k3+1 odwiedzających na krzyż gryfabularne.blogspot.com czy powinienem Platformę Blogową zamienić na jeden blog (czyli połaczyć: Obóchem Miecza, Polemikę alkoholika i Gry fabularne w jednym miejscu). Czy ma być tak jak jest czyli humorystycznie na Polterze, prawie nigdy na Polemice i o niczym nowym tutaj ?
Czekam na owe (1k3+1 lub wiecej) głosów, za co z góry dziekuję.


Autor: Adrian 'Borejko' Borejko
Redakcja: Sławomir 'Zuhar' Wrzesień

Wywiad z Michałem Mochockim, współtwórcą Dzikich PólAdrian 'Borejko' Kuc: Witaj kasztelanie krakowski, starosto bygdoski etc. etc. Jako żem jeno w połowie małopolanin, w połowie ślązak, to z natury miemiemickich ślazaków pytań kilka zadam, które w sukurs Waści przyjść nie przyjdą, ale mus taki.
Michał Mochocki: "A cóż to mi za mus?" - chciałoby się powtórzyć za Rochem Kowalskim. Ale niech tam! Pytaj Waszmość.

Przede wszystkim co Was skłoniło do wydania 2 edycji Dzikich Pól - system był traktowany po macoszemu przez uprzedniego wydawcę, słabo sprzedający się etc?
Pierwsza edycja wyprzedała się całkowicie, trzeba było, albo zrobić dodruk, albo napisać nową wersję. Uradziliśmy napisać nową, ponieważ bogatsi o kilkuletnią eksperiencję z Panami Graczami, mogliśmy stworzyć grę lepiej odpowiadającą oczekiwaniom.

Ponoć ma ukazać się dodruk do drugiej edycji, nie będzie już tylu błędów co w pierwszym druku?
Ano, prawda. Poprawiona wersja podręcznika od wielu miesięcy jest gotowa i czeka, aż wydawca przekaże ją do drukarni. Wszystko, jak zwykle, rozbija się o pieniądze.

Swego czasu byłeś filarem Dzikich Pól w Polsce, by przypomnieć tylko Twoje Staropolskiego Pierdoły Gawędy, Kwartę i scenariusze z MiMa. Co się stało że zaniechałeś wspierania tego systemu?
Dwie rzeczy. Po pierwsze, okrutny brak czasu. Przez ostatnie lata nieustannie borykam się jednocześnie, z pracą naukową, zarobkową i organizacyjną, nie jestem w stanie regularnie pisać do Dzikich Pól. A po drugie, nie mam motywacji, ani ze strony wydawcy, ani czytelników. Pierwsze pokolenie Panów Graczy zestarzało się i przestało udzielać na Dzikich Polach, a nowych graczy na Sejmiku bywa ledwie kilku. Nie bardzo jest dla kogo pisać, nawet gdybym miał czas. Działań na polu Sarmacji nie zaprzestałem bynajmniej, ale przeniosłem w sferę żywej rekonstrukcji historii.

Jak więc widzisz przyszłość dla DP? Nadal będzie tak jak jest, czekacie na inicjatywę młodych Panów Braci?
Raczej nie ma na to szans. Parokrotnie próbowaliśmy wciągnąć Panów Graczy w internetowe inicjatywy i nie było zadowalającego odzewu. Tym bardziej trudno liczyć na Ich inicjatywę. A ściślej mówiąc: trudno liczyć na zrealizowanie jakiejś inicjatywy – świeże pomysły, owszem, czasem się pojawiają, ale nieodmiennie jest to słomiany zapał, który wkrótce zanika. Ot, choćby Waszmościny cykl Listów z Nowego Świata – jeden tekst jest, a drugiego ani widu, ani słychu. Albo Konfederacja Świętego Krzyża, która planowała szeroką działalność na Swawolnej Kompaniji, potem poprztykała się z Artutem i zapowiedziała niezależną (lepszą!) stronę Dzikich Pól – i też chyba skończy się na zamierzeniach, bo parę miesięcy minęło, a efektów dotąd nie widać. Tak też widzę całą przyszłość Dzikich Pól - ogólna martwota, z rzadka ożywiana krótkotrwałymi akcjami pojedynczych osób.

Gwoli sprostowania odnośnie Listów... ja wrzuciłem na swój blog kolejny, jednak zainteresowanie nimi jest tak znikome że... nie chce mi się nic w tym kierunku robić, pisałem zresztą o tym tutaj.
I tak samo to wygląda od strony autorów Dzikich Pól.

Na temat przepychanek Artuta i Valkirii się nie wypowiadam, bo mnie nie interesują internetowe zajazdy. Zdaje mi się, że brakuje charyzmatycznej osobowości jaką byłeś Ty Waszmość Panie za czasów Kwarty i Portala. Ale wróćmy do pytań... Zupełnie niezrozumiałym jest dla mnie niszowość szlacheckiej gry fabularnej Dzikie Pola. Mieszkamy w kraju nad Wisłą, gra opowiada o najwspanialszych czasach jego historii, w bibliotekach i księgozbiorach mamy niesamowitą bazę podręczników historycznych, źródeł do tej gry, a jednak Dzikie Pola są drugorzędne na polskim rynku. Jak wytłumaczyć "fenomen tego zjawiska"?Dzikie Pola są systemem, który stawia pewne wymagania. Wymaga mianowicie, choćby podstawowego zainteresowania historią i odrobiny fantazji szlacheckiej. A jedno i drugie jest rzeczą rzadką w naszym plebejskim narodzie, zwłaszcza w młodym pokoleniu, które lubi tylko rozrywkę łatwą i niewymagającą. Największą popularnością cieszą się gry "dla każdego", czyli takie, przy których nie trzeba mieć żadnych zainteresowań i żadnej wiedzy poza pobieżną lekturą podręcznika.

Fani niejednokrotnie na oficjalnym forum Dzikich Pól podnoszą lament "..kiedy dodatki...". A tu ani widu, ani słychu. Nawet nie słyszałem, abyście chcieli wznowić stare dodatki: Ogniem i mieczem etc. Można się spodziewać czegoś w najbliższym czasie?
Na pewno nie w najbliższym, a to z przyczyn, o których dopiero co mówiłem. Oczywiście jest to błędne koło: wydawca nie jest skłonny inwestować w publikacje, za mało jest graczy-nabywców - ale nowych graczy nie przybędzie, skoro w sprzedaży nie ma podręcznika. Czekamy na dodruk.
Uczestniczyłeś w wielu sarmackich LARP-ach. Który z nich uważasz za najbardziej udany? Możesz pokrótce opowiedzieć co się na nim działo?
Chyba najmilej wspominam LARP wojenny, który organizowałem na Dracoolu 2001 w szkolnej piwnicy. Gracze siedzieli w ufortyfikowanym obozie wojsk koronnych, otoczeni przez przeważające siły kozackie - czyli motyw Zbaraża, chociaż nie używaliśmy tej nazwy. Zrealizowaliśmy tam kilka znakomitych koncepcji, np. ucharakteryzowaną postać Śmierci, która przy każdym szturmie grała w kości o życie żołnierzy. Polegli żołnierze przechodzili na drugą stronę wałów i wcielali się w atakujących Kozaków, dzięki czemu rzeczywiście co noc ludzi w "okopach" ubywało, a przewaga liczebna Kozaków była coraz lepiej widoczna. Za posła kozackiego robił student filologii słowiańskiej, który biegle władał ruską mową - gracze oniemieli z wrażenia, bo to była niespodzianka. Poza tym mieliśmy prawdziwe obozowe suchary oraz podłą gorzałkę rozcieńczoną wodą. I mnóstwo młodzieńczego zapału, tym bardziej, że był to pierwszy LARP DP z inną fabułą, niż biesiada w karczmie.

Skoro mówimy o Zbarażu i Kozakach - Twoja ulubiona postać z Trylogii?
Nie będę oryginalny i powiem, że Zagłoba, a to ze względu na wielką fantazję i humor.

A historyczna persona z XVII w?
Najwięcej sobie cenię hetmana Żółkiewskiego, który jako jeden z nielicznych łączył w sobie geniusz wojskowy i polityczny, nie będąc przy tym ani okrutnikiem (co częste u dowódców), ani cynicznym łajdakiem (co jeszcze częstsze u polityków).

Jeździcie dalej po szkołach i kultywujecie sarmacką tradycję wśród młodzieży? Jak wyglądają takie spotkania? I w jaki sposób można Was zaprosić?
A i owszem, jeździmy. Taka "żywa lekcja historii" poczyna się od opowiastki o specyfice Rzeczypospolitej Obojga Narodów i kultury sarmackiej, następnie prezentujemy polski kostium szlachecki i uzbrojenie, a później pokaz fechtunku szablą i rapierem. Zwykle bierzemy też do nauki paru chętnych, którzy na oczach publiki wprawiają się w machaniu orężem. Zaprosić można telefonicznie lub mailowo, kontakt jest na stronie WWW Kujawskiej Braci Szlacheckiej. Ale czasu wolnego nie mamy w nadmiarze, więc na podróż poza okolice Bydgoszczy, trudno będzie nas namówić.

Zdaje się, że pracowałeś przy Zabić Szczura, dodatku do Neuroshimy. Co to była za praca i czego dotyczyła?
Napisałem go w całości.

Zabić Szczura było jedynym dodatkiem jaki dotychczas napisałeś? Pomijam opracowania w pismach.
Jedynym, jaki opracowałem sam. Poza tym pisałem fragmenty opisu Novigradu do Białego Wilka, który był niby to pismem, a de facto dodatkiem do Wiedźmina.
Zajmujesz się tłumaczeniami Dungeons & Dragons dla Isy. Ile to już podręczników było? Kilkanaście? Kilkadziesiąt ? Która część pracy tłumacza gier RPG jest najtrudniejsza?
Kilkanaście, jak sądzę. Do dwudziestu, jeszcze nie dobiłem. Anglojęzyczne podręczniki RPG pisane są prostym, komunikatywnym stylem, więc od strony językowej nie stwarzają żadnych trudności. Ale przy przekładaniu zdań na polski często powstają kalki językowe - dlatego największym zadaniem jest korekta stylistyczna. Trzeba przeredagować zdania tak, żeby po polsku brzmiały zgrabnie, a nie koślawo.

Na jednym z for poświęconych D&D znalazłem listę błędów w tłumaczeniu, zawierała kilkaset (!) różnych błędów, powiedz skąd się biorą takie bugi i w takiej ilości? I skąd się biorą takie kwiatki jak "Ukradkowy Atak" (w wersji oryginalnej Sneak Attack)?
Wiele z tych błędów to literówki, pomylone nazwy i pomylone liczby. Po części, wynika to z nieuwagi tłumaczy. A po części, z ogromnej liczby danych. Słownik nazw do D&D - nazw potworów, czarów, miejsc, zdolności etc. - dla polskiego tłumacza w tej chwili liczy około 200 stron w Wordzie. Wiele nazw jest podobnych i nawet mimo wytężonej uwagi, co jakiś czas zdarza się pomyłka. Tak samo, gdy trzeba przepisywać kolumny i tabele zawierające setki liczb - co jakiś czas przydarza się "błąd ludzki", a ponieważ w D&D takich liczb są tysiące, błędów także wynika niemało. Błędów nie unikają nawet oryginalne, angielskie podręczniki, gdzie nad spójnością i korektą pracuje cały sztab ludzi.
A cóż złego w "ukradkowym ataku"? Wszak to gra RPG - tutaj nazwy muszą być praktyczne (krótkie, zrozumiałe), a niekoniecznie pięknie brzmiące. Choć, to wiem, że w edycji 3.5 nazwę "ukradkowy" przemieniono na "podstępny". Ale wielkiej różnicy dla mnie to nie czyni.
Da się wyżyć w Polsce z tłumaczeń tekstów RPG?
Można – przy systematycznej, rzetelnej pracy.

Przejrzałem właśnie Twoją pracę doktorską - tak mi coś się wydaje że obok Jerzego Szeji, tylko Ty będziesz doktorem w Polsce, który bronił tytułu omawiając gry fabularne. Ile czasu zajęło Tobie, napisanie tak szerokiego opracowania i powiedz Czytelnikom czego ona właściwie dotyczy?
Kolejny doktorat RPGowy szykuje się u Agaty Zarzyckiej we Wrocławiu. Gdyby liczyć daty, od początku do końca moich prac nad doktoratem, byłyby to dwa lata. Ale to fikcja, bo przez większość owych dwóch lat zajmowałem się czym innym. Jeżeli zsumować czas rzeczywistej pracy, którą na to poświęciłem, byłyby to dwa miesiące badania tekstów źródłowych i dwa miesiące pisania rozprawy doktorskiej. Jest to monografia scenariusza RPG, jako gatunku prozatorskiego, opracowana na podstawie badań 303 scenariuszy - wszystkich, jakie ukazały się w Magii i Mieczu, Portalu i Gwiezdnym Piracie do końca 2003 roku, co uważam za grupę reprezentatywną dla całości gatunku. Sprawdzam, co w polskich scenariuszach jest typowe, a co marginalne, czy można je uznać za teksty literackie, jaka jest popularność poszczególnych konwencji i motywów, jakie tendencje rozwojowe widać na przestrzeni dziesięciu lat - ot, zwykła robota literaturoznawcy, choć na nietypowym materiale.

Ponad 300 streszczonych scenariuszy, toż to nieporównywalnie większa praca niż my na Polterze zrobiliśmy z prehistorią RPG w Polsce. I zaręczam Czytelnikom, że nie są to streszczenia typu "fajny scenariusz grozy z Cthulhu w roli głównej". To tytaniczna praca, dodatkowo dla jednej osoby! Takiego zestawienia nikt nigdy nie pokusił się nawet zrobić... Zamierzasz opublikować swoją pracę doktorską?
Coś z niej na pewno opublikuję. Na pewno nie będzie to wersja książkowa – żaden wydawca na to nie pójdzie, chyba że z ogromnymi skrótami. Myślę, że najlepsza byłaby wersja elektroniczna, z wyszukiwarką i programem umożliwiającym konfigurację „Tabeli Zbiorczej”, według zawężonych kryteriów – np. wyświetlając dane dotyczące tylko jednego systemu RPG, albo tylko jednej odmiany gatunkowej. Na razie się tym, jeszcze, nie zajmuję. Najpierw trzeba pracę obronić, dopiero potem publikować.

Rozmawiałem z Tobą niejednokrotnie na temat pisma eRPGowego w Polsce. Nie tak dawno poddał się Gwiezdny Pirat. Nie ma na rynku już żadnego pisma o grach fabularnych, myślisz że teraz, w dobie Internetu, nadejdą jeszcze czasy dla papierowego magazynu?
Bardzo bym sobie tego życzył, ale nie sądzę, żeby to życzenie miało się spełnić.

Jakąś arcyzabawną facecję czytałem, z Twoją córką w roli głównej, podczas jakiegoś spotkania szlacheckiego, tylko mój łeb skołotan niczym to koło młyńskie i zapomniałem o co w niej chodziło, przypomniał byś Waszmość ją Czytelnikom?
A i owszem, przypomnę. Zdarzyło się, gdy miała sześć czy siedem lat, że się wziąłem za korygowanie błędnej reguły gramatycznej, która Pannie Córce została z lat przedszkolnych. Chodziło o tryb przypuszczający i słówko "by", które lokowała zawsze osobno od czasownika ("chciałam by" zamiast „chciałabym”). Dziecko wysłuchało krótkiej lekcji, pomyślało chwilę, po czym odpaliło cytatem z Zemsty:

"Co on sobie tylko, proszę, mógł do tego BY upatrzyć – ten tata. Ot, krzyż Pański! A ja znoszę."

I na koniec... dla starszych czytelników... cóż Waść teraz popijasz, jaki zalecisz nam trunek na biesiady?
Odkąd skosztowałem domowych trunków z piwniczki JMci Pana Podkomorzego Kujawskiego, twierdzę, że nie masz to nad wino i miód z własnego nastawu. Akurat wczoraj przywiozłem z działki wiadro porzeczek, zasięgnąłem instrukcyj u Pana Podkomorzego i sam zaczynam się parać tą sztuką.

Życzę tedy miłego bulgotu w piwniczce i oby nam nastały lepsze czasy dla Szlachty Koronnej.


Nie nie bynajmniej pod tym tytułem nie kryje się kolejne moje narzekanie na społeczność fanów RPG znane skądinąd z mojego marudzenia z Obuchem Miecza to Bagno to pierwszy diggopodobny twór dotyczący RPG i szeroko pojętej fantastyki. Jako że społeczność fanów gier i fantastyki rządzi się swoimi prawami (zupełnie absurdalnymi zresztą...) to nie ma co spodziewać się, że reklamodawcy, wydawcy i portale będą walić drzwiami i oknami do Bagna. Taka specyfika fandomu... Ja szczerze popieram ideę diggopodobnego twory RPG-owego i będę wspierał go w miarę moich możliwości, tym bardziej że pół roku tomu nosiłem się z inicjatywą stworzenia takiego portalu. Tak więc od dziś na czas nieokreślony w nagłówku bloga pojawia się pierwszy banner reklamowy


Koniec, końców wywiad z Radkiem Drozdalskim współtwórcą Burning Wheel ukazał się na Polterze. Zachęcam do przeczytania odpowiedzi 'Drozdala' na moje pytania. Cały tekst znajdziecie tutaj.
Kolejny wywiad z Michałem Mochockim autorem Dzikich Pól, tłumaczem D&D, mam nadzieję że ukaże się nieco szybciej...Potem już o autorskich grach fabularnych opowie Zuhar i Furiath popromuje swoją Klanarchię... Wszystkie wywiady gotowe czekają tylko na korektę i publikację na Polterze.

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget